Ford B-Max 1.5 TDCi 95 KM 5MT 2012 (Mk1) opinie
Ford B-Max 1.5 TDCi 95 KM 5MT robi dobre pierwsze wrażenie przede wszystkim funkcjonalnością. Nietypowy układ drzwi naprawdę ułatwia codzienne życie: wkładanie dziecka do fotelika, pomoc starszym pasażerom czy pakowanie zakupów jest wygodniejsze niż w wielu klasycznych hatchbackach. Do tego dochodzi wysoka pozycja za kierownicą, dobra widoczność i kompaktowe gabaryty, które w mieście są zwyczajnie praktyczne.
Silnik 1.5 TDCi w wersji 95 KM jest znacznie bardziej uniwersalny niż słabsza odmiana 75 KM. Nadal pozostaje oszczędny, ale daje lepszą elastyczność i spokojniej radzi sobie z pełnym obciążeniem. W mieście i na drogach krajowych sprawdza się dobrze, a na autostradzie nie jest tak ospały jak bazowy diesel. To nadal nie jest wersja dla kierowcy szukającego mocnych osiągów, lecz do normalnej jazdy rodzinnej w zupełności wystarcza.
Największe ryzyka eksploatacyjne są typowe dla małych diesli tej epoki. Trzeba pilnować kondycji DPF, EGR, osprzętu turbo i jakości serwisu olejowego. Egzemplarze użytkowane głównie na krótkich trasach potrafią szybciej ujawniać problemy z filtrem cząstek stałych lub nagarem w dolocie. Dobra wiadomość jest taka, że sam Ford jest popularny, części są osiągalne, a niezależne warsztaty zwykle dobrze znają tę konstrukcję.
Na rynku wtórnym B-Max 1.5 TDCi 95 KM jest propozycją dla rozsądnego użytkownika, nie dla łowcy prestiżu. Nie wygląda tak modnie jak crossover i nie daje wrażeń z jazdy jak mocniejsze kompakty, ale oferuje praktyczne nadwozie, niskie koszty paliwa i użyteczność, której w tym segmencie trudno szukać. Jeżeli przebiegi uzasadniają zakup diesla, a priorytetem są codzienna wygoda i ekonomia, to jedna z bardziej logicznych wersji całego modelu.
- Bardzo wygodny dostęp do tylnej kanapy i fotelików dziecięcych
- Niskie realne spalanie także poza miastem
- Lepsza elastyczność niż w dieslu 75 KM
- Rozsądne koszty podstawowego serwisu poza ASO
- DPF i EGR nie lubią wyłącznie krótkich odcinków
- Osiągi nadal są tylko poprawne
- Drobna elektryka komfortu potrafi irytować
- Niski prestiż i umiarkowana siła odsprzedaży
Ford B-Max z silnikiem 1.5 TDCi 95 KM jest jedną z tych wersji, które najlepiej pokazują sens całego modelu. Sam B-Max pozostaje bardzo praktycznym autem miejskim i rodzinnym dzięki podwyższonemu nadwoziu oraz charakterystycznemu układowi tylnych drzwi przesuwnych bez klasycznego środkowego słupka. W praktyce oznacza to wyjątkowo wygodny dostęp do tylnej kanapy, co docenią rodzice małych dzieci, osoby starsze i każdy, kto często korzysta z auta w ciasnej miejskiej przestrzeni. To rozwiązanie realnie wyróżnia Forda na tle typowych hatchbacków segmentu B. Wariant 95-konny jest pod wieloma względami lepszym wyborem niż słabsze 75 KM. Nadal oferuje bardzo niskie spalanie, ale przy tym ma zauważalnie lepszą elastyczność i mniej męczy kierowcę na drodze krajowej czy przy pełnym obciążeniu. Nie jest to oczywiście samochód dynamiczny w sportowym rozumieniu, jednak przy normalnej eksploatacji daje więcej swobody przy wyprzedzaniu i lepiej radzi sobie poza miastem. To sprawia, że łatwiej polecić go jako jedyne auto w rodzinie, które ma obsługiwać zarówno codzienne dojazdy, jak i okazjonalne dłuższe wyjazdy. Jak każdy nowoczesny mały diesel, 1.5 TDCi wymaga jednak odpowiedniego stylu użytkowania i serwisu. Kluczowe są regularne wymiany oleju, dobra jakość paliwa oraz unikanie eksploatacji wyłącznie na krótkich, niedogrzanych odcinkach, bo wtedy szybciej ujawniają się problemy z DPF, EGR czy osprzętem dolotu. Sama konstrukcja nie należy do wyjątkowo kapryśnych, ale zaniedbane egzemplarze potrafią wygenerować koszty typowe dla współczesnego diesla. Przy zakupie używanego auta trzeba więc patrzeć nie tylko na przebieg, lecz przede wszystkim na historię obsługi i zachowanie silnika podczas jazdy próbnej. Na rynku wtórnym Ford B-Max 1.5 TDCi 95 KM pozostaje ciekawą niszą dla osób, które nie potrzebują SUV-a, ale chcą czegoś wygodniejszego od zwykłego miejskiego hatchbacka. Nie ma dużego prestiżu ani modnego wizerunku, ale nadrabia funkcjonalnością, widocznością, oszczędnością i dojrzałym charakterem w codziennej jeździe. Jeśli ktoś szuka praktycznego auta rodzinnego do miasta i spokojnych tras, a jednocześnie robi przebiegi uzasadniające diesla, ta wersja może być jedną z najlepszych odmian B-Maxa.
Ford B-Max 1.5 TDCi 95 KM 5MT 2012 (Mk1) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Bardzo praktyczne nadwozie i świetny dostęp do tylnej kanapy
- Niskie zużycie paliwa w codziennej eksploatacji
- Lepsza elastyczność niż w wersji 75 KM
- Dobra widoczność i łatwość manewrowania
- Części i podstawowy serwis są szeroko dostępne
- Diesel wymaga odpowiednich warunków jazdy i serwisu
- Osiągi nie dają dużego zapasu przy szybkiej jeździe
- Możliwe problemy z DPF, EGR i osprzętem dolotu
- Drobne usterki elektryki komfortu nie należą do rzadkości
- Model ma niski prestiż i umiarkowaną płynność odsprzedaży