AutoKarma.pl Blog Czy warto kupić Forda Pumę (2019+)?

Czy warto kupić Forda Pumę (2019+)?

Marek Kowalski · Ekspert techniczny
Opublikowano: 2026-06-25 · Aktualizacja: 2026-06-25
Czy warto kupić Forda Pumę (2019+)? — używany kompakt
Opinia autora
Marek Kowalski
Marek Kowalski Ekspert techniczny

Ford Puma II to jeden z lepiej jeżdżących crossoverów segmentu B, ale przed zakupem trzeba sprawdzić skrzynię, elektronikę i historię akcji serwisowych.

Czas czytania Automatycznie liczone na podstawie długości artykułu.
Liczba sekcji Najważniejsze bloki, które możesz szybko przeskanować.
Ostatnia aktualizacja 2026-06-25 Treść i dane warto oceniać razem z datą aktualizacji.

Ford Puma II nie bez powodu zrobił karierę na rynku nowych crossoverów: prowadzi się lepiej niż większość rywali, ma bardzo sensowny bagażnik i nie sprawia wrażenia ociężałego SUV-a. Na rynku wtórnym jego największym atutem jest to, że nawet słabsze wersje 1.0 EcoBoost jeżdżą żwawo, a sama konstrukcja nie zdążyła jeszcze zestarzeć się stylistycznie. Problem w tym, że kupujący często dopłacają za wygląd i felgi, a pomijają stan skrzyni, elektroniki i historię akcji serwisowych.

Ford Puma po latach: co to za auto i dlaczego zrobiło się tak popularne?

Ford Puma drugiej generacji zadebiutował w 2019 roku jako miejski crossover oparty technicznie na Fieście. W praktyce oznacza to zgrabne nadwozie, dość lekką konstrukcję i układ jezdny, który faktycznie daje kierowcy więcej przyjemności niż w typowym małym SUV-ie. W testach What Car? oraz ADAC Puma była chwalona za prowadzenie, dobre osiągi małych benzynowych silników i praktyczny bagażnik.

To ważne, bo w tym segmencie wiele aut kupuje się oczami. Puma rzeczywiście wygląda atrakcyjnie, ale za samą linią nadwozia stoi też sensowna funkcjonalność. Parkers i Ford UK podają 456 litrów pojemności bagażnika, z czego dużą robotę robi dodatkowy schowek MegaBox pod podłogą. ADAC słusznie zaznacza jednak, że w realnym codziennym użyciu sam „główny” kufer jest mniejszy niż sugeruje katalog i nie każdy doceni brak przesuwanej kanapy.

Na plus zapisuję też bezpieczeństwo. Standardowa Puma zdobyła 5 gwiazdek w Euro NCAP, choć trzeba pamiętać, że część brytyjskich aut z okresu niedoboru półprzewodników miała ograniczone wyposażenie systemów wsparcia. Dla polskiego kupującego ważniejsze jest co innego: czy konkretny egzemplarz miał wszystkie akcje serwisowe wykonane i czy elektronika wspomagająca działa poprawnie.

Wniosek po kilku latach jest prosty: Ford Puma nadal jest jednym z ciekawszych crossoverów segmentu B, ale tylko wtedy, gdy kupujesz auto zadbane, z potwierdzoną obsługą i bez zamiatania usterek elektroniki pod dywan. To nie jest model, który warto wybierać wyłącznie po kolorze, feldze i liście gadżetów.

Dla kogo Ford Puma ma sens, a dla kogo lepiej poszukać czegoś innego?

Dla kogo tak

Puma ma sens, jeśli szukasz crossovera do miasta i w trasę, ale nie chcesz auta miękkiego i ospałego. To dobry wybór dla singla, pary albo rodziny 2+1, która ceni łatwe parkowanie, wyższą pozycję za kierownicą i bagażnik wystarczający na codzienne życie.

Docenisz ją też wtedy, gdy lubisz prowadzić. Nawet zwykła wersja 1.0 125 KM jest żwawsza od wielu rywali, a zawieszenie daje więcej pewności w zakrętach niż np. w miękko zestrojonych crossoverach francuskich.

Dla kogo nie

Jeżeli priorytetem jest maksymalna ilość miejsca na tylnej kanapie, najniższy możliwy koszt napraw albo absolutny spokój z elektroniką, Puma nie zawsze będzie numerem jeden. What Car? i ADAC zgodnie pokazują, że to auto bardziej stawia na balans prowadzenia i stylu niż na rekordy przestronności.

Odpuściłbym też Pumę komuś, kto chce „kupić i nic nie sprawdzać”. W tym modelu trzeba rzetelnie obejrzeć koła, skrzynię, działanie systemu multimedialnego, historię serwisową i status kampanii naprawczych.

Najprościej: Puma jest dla kierowcy, który chce modnego małego crossovera, ale nadal oczekuje od auta zachowania trochę bardziej w stylu hatchbacka niż min-SUV-a. Jeśli to brzmi jak twój profil, warto czytać dalej. Jeśli nie, Skoda Kamiq albo Renault Captur potrafią być rozsądniejszym zakupem.

Ile kosztuje Ford Puma na rynku wtórnym w 2026 roku?

Przegląd ofert z Otomoto pokazuje, że rozstrzał cen jest już szeroki. Najtańsze egzemplarze z początku produkcji schodzą w okolice połowy 50 tys. zł, ale zwykle mają wyższe przebiegi, skromniejszą specyfikację albo wymagają dokładniejszego sprawdzenia. Nowsze auta z lat 2023–2024 potrafią nadal kosztować tyle, co dobrze wyposażony kompakt sprzed kilku lat.

Rocznik / wersja Typowy przebieg Realny zakres cen Na co uważać
2020–2021 1.0 EcoBoost 125/155 50–100 tys. km 55–66 tys. zł Historia serwisowa, stan kół, działanie miękkiej hybrydy, akcje serwisowe
2022 1.0 EcoBoost mHEV 25–70 tys. km 62–75 tys. zł Czy auto nie było po szkodzie i czy skrzynia działa płynnie
2023–2024 Titanium / ST-Line 10–45 tys. km 74–93 tys. zł Wyposażenie ADAS, opony, stan wnętrza i gwarancyjne naprawy elektroniki
ST 1.5 EcoBoost 15–60 tys. km 85–110 tys. zł Styl jazdy poprzedniego właściciela, opony, hamulce, sprzęgło

To oznacza, że Puma nie jest już tanim crossoverem „na okazję”. Często płacisz wyraźną premię za atrakcyjny design i mocną pozycję modelu na rynku. Jeżeli oglądasz egzemplarz tani na tle innych, zakładaj od razu, że trzeba go sprawdzić dwa razy dokładniej.

W praktyce najbardziej rozsądne zakupy zaczynają się dziś od zadbanych aut 2020–2022 z benzyną 1.0, pełną dokumentacją i bez śladów oszczędzania na oponach czy serwisie. Auta mocno doposażone, na dużych felgach, po flocie albo z automatem są kuszące, ale wymagają znacznie lepszych oględzin.

Które silniki i wersje warto wybrać, a które kupować ostrożnie?

Gama Pumy nie jest skomplikowana i to dobra wiadomość. Z punktu widzenia kupującego używane auto najważniejsze są trzy pytania: czy chcesz zwykłe 1.0 125 KM, czy dopłacasz do 155 KM, oraz czy naprawdę potrzebujesz automatu. Sam silnik 1.0 EcoBoost jest w tym modelu po prostu osią całej oferty i to na nim opiera się większość sensownych zakupów.

1.0 EcoBoost / mHEV 125 KM — najlepszy kompromis

To wersja, którą najłatwiej kupić rozsądnie. Wystarcza do miasta i normalnej jazdy w trasie, a według ADAC 125-konny wariant z miękką hybrydą dobrze maskuje turbodziurę i potrafi być oszczędny. Jeśli chcesz zejść do konkretu, w bazie AutoKarma warto potem sprawdzić m.in. profil 1.0 EcoBoost mHEV.

1.0 EcoBoost / mHEV 155 KM — dla tych, którzy lubią zapas

What Car? rekomenduje 155-konną odmianę jako najbardziej uniwersalną, bo daje lepszą dynamikę bez dużej kary w spalaniu. To dobry wybór, o ile egzemplarz nie był katowany i skrzynia działa bez szarpnięć.

7-biegowy automat Powershift — tylko po bardzo dobrej weryfikacji

Tu byłbym ostrożniejszy. Nie twierdzę, że każdy automat w Pumie będzie problemem, ale opinie właścicieli i sygnały z rynku wtórnego pokazują, że przy zakupie używanego egzemplarza lepiej mieć pełną historię i jazdę próbną na zimno oraz na ciepło. Jeśli auto rusza z opóźnieniem, zawaha się przy redukcjach albo szarpie przy manewrach, szukałbym dalej.

1.5 EcoBlue diesel — nisza, ale nie bez sensu

Diesel w Pumie jest rzadki i dla większości kupujących benzyna okaże się rozsądniejsza. Jeżeli robisz długie trasy, diesel może mieć sens, ale wtedy dochodzi klasyczny pakiet ryzyk: DPF, EGR, osprzęt i to, że trudniej znaleźć naprawdę zadbany egzemplarz.

Puma ST 1.5 200 KM — świetna zabawka, gorsza logika zakupu

To wariant dla entuzjasty, nie dla łowcy taniego utrzymania. Jeśli chcesz zwykłą Pumę do miasta i rodziny, ST zwykle nie ma ekonomicznego uzasadnienia. Jeśli jednak właśnie tej wersji szukasz, sprawdź potem także kartę ST 200 KM.

Moja rekomendacja jest prosta: najlepszym zakupem będzie 1.0 125 albo 155 KM z manualem, pełnym serwisem i bez oszczędzania na eksploatacji. Z punktu widzenia rynku wtórnego ważniejszy od samej mocy jest stan konkretnej sztuki.

Jak Ford Puma wypada w codziennym użytkowaniu?

To jest moment, w którym Puma wygrywa z wieloma rywalami. What Car? podkreśla, że auto łączy zwinność Fiesty z modnym nadwoziem crossovera, a Parkers zwraca uwagę na duży bagażnik i niskie koszty codziennego użytkowania. W praktyce za kierownicą naprawdę czuć, że to Ford zbudowany na lekkiej platformie miejskiego auta, a nie mały SUV udający coś większego i cięższego.

Największe zalety w codzienności to wysoka pozycja za kierownicą, dobra widoczność do przodu, szybkie reakcje układu kierowniczego i to, że nawet podstawowe wersje silnikowe nie męczą kierowcy ospałością. W mieście Puma jest łatwa do ustawienia, szybko reaguje na gaz i nie sprawia wrażenia auta, które trzeba „rozbujać”. W trasie też nie brakuje jej stabilności. ADAC chwali właśnie precyzję prowadzenia oraz pewne zachowanie przy szybszej jeździe.

Są jednak kompromisy. Tylna kanapa jest raczej poprawna niż wybitna, szczególnie dla dwóch wysokich dorosłych na dłuższej trasie. Do tego dochodzą twardsze nastawy zawieszenia w bardziej sportowych odmianach i przeciętna widoczność do tyłu, o której wspomina też What Car?. Jeżeli większość życia auta ma upływać na dziurawych ulicach i z kompletem pasażerów, warto mieć świadomość, że Puma nie jest mistrzem miękkości.

Wciąż bardzo mocnym argumentem pozostaje praktyczność bagażnika. MegaBox nie jest marketingową ciekawostką, tylko faktycznie użytecznym schowkiem na brudne buty, przewody, dziecięcy wózek czy wysokie przedmioty. To detal, który po kilku miesiącach użytkowania naprawdę robi różnicę. Dla części kierowców będzie ważniejszy niż kilka dodatkowych centymetrów miejsca na tylnej kanapie u konkurencji.

Najczęstsze słabe punkty Forda Pumy i realne koszty napraw

To nie jest lista „wszystko się psuje”, tylko zestaw punktów, które wracają w raportach What Car?, materiałach recallowych z car-recalls.eu, wskazówkach zakupowych oraz przy oględzinach aut z rynku wtórnego. Nie każdy egzemplarz będzie miał te problemy, ale każdy z nich warto sprawdzić przed zakupem.

Słaby punkt Typowe objawy Realny koszt w PL Komentarz
Felgi i opony po krawężnikach Wibracje, przetarcia rantów, nierówne zużycie opon 350–500 zł za prostowanie/regenerację felgi, 350–650 zł za oponę Duże koła w ST-Line i Vignale wyglądają dobrze, ale łatwo je uszkodzić
Sprzęgło i wybieranie biegów w manualu Szarpanie przy ruszaniu, ciężkie wbicie 1./2. biegu 2200–3500 zł za komplet sprzęgła z robocizną What Car? zaleca sprawdzić płynne załączanie sprzęgła
Automat Powershift Zwłoka przy ruszaniu, szarpnięcia, nerwowe redukcje 900–1300 zł serwis olejowy, 4000–8000 zł większa naprawa Nie demonizuję tej skrzyni, ale używkę trzeba sprawdzić bez litości
Akumulator 12V / kaprysy start-stop Komunikaty błędów, niedziałający start-stop, losowe alerty 700–1100 zł za akumulator AGM/EFB, 100–200 zł diagnostyka W małych hybrydach słaba bateria często powoduje dziwne błędy uboczne
Infotainment i elektronika pokładowa Zawieszający się ekran, problemy z kamerą, CarPlay/Android Auto 200–500 zł aktualizacja/diagnoza, 1200–3000 zł moduł lub ekran Raporty właścicieli i What Car? wskazują m.in. usterki non-engine electrics i infotainment
Łączniki stabilizatora / drobne luzy zawieszenia Stuki na poprzecznych nierównościach, metaliczne pukanie 500–1200 zł za oś przy prostszej naprawie Sztywnej zestrojone wersje szybciej zdradzają luzy
Przednie hamulce i krzywe tarcze Bicie przy hamowaniu, szybkie zużycie po mieście 900–1500 zł przód, 700–1200 zł tył W autach z małym przebiegiem trzeba odróżnić zużycie od korozji postojowej
Wycieki oleju / separator oleju Zapach oleju, ślady pod maską, zabrudzenia osprzętu 500–1500 zł poza akcją serwisową Istniała akcja naprawcza dla części aut z lat 2019–2022
Przewód paliwowy i ryzyko przetarcia Zapach paliwa, ślady wilgoci, otwarta akcja 0 zł w ramach recall, poza tym 500–1400 zł zależnie od zakresu car-recalls.eu odnotowuje akcję 2021–2024 z ryzykiem pożaru
Połączenia układu MHEV / kampanie softu Komunikaty o błędach układu, niepewna praca systemu 0 zł w ramach recall, 150–400 zł sama diagnostyka statusu poza ASO What Car? wskazuje m.in. recall dotyczący połączeń baterii hybrydowej

1. Koła i geometria to pierwszy filtr jakości egzemplarza

Duża część Pum jeździ na efektownych felgach, które dobrze wyglądają na zdjęciach, ale słabo znoszą polskie krawężniki i dziury. Jeśli czujesz drgania przy 100–120 km/h albo auto lekko ściąga, nie zakładaj od razu, że „to tylko wyważenie”. Zobacz stan rantów, sprawdź opony od środka i poproś o geometrię.

2. Manual jest zwykle bezpieczniejszy, ale sprzęgło musi pracować gładko

Przy oględzinach koniecznie sprawdź ruszanie pod górę, cofanie i zmianę biegów na zimno. Jeżeli pedał bierze wysoko, auto drży przy półsprzęgle albo lewarek chodzi ciężko, wpisujesz sobie potencjalny wydatek kilku tysięcy złotych. To jeszcze nie dyskwalifikuje auta, ale powinno zbijać cenę.

3. Automat kupuj tylko po dłuższej jeździe próbnej

Powershift w miejskim crossoverze brzmi wygodnie, ale właśnie w ruchu miejskim wychodzą wszystkie zawahania przy pełzaniu i manewrach. Dobry egzemplarz powinien ruszać płynnie, nie szarpać przy redukcji i nie gubić logiki po rozgrzaniu. Jeżeli sprzedawca nie chce dać ci 30–40 minut jazdy, odpuściłbym.

4. Elektronika Pumy lubi drobiazgi, które psują odbiór auta

Sam model nie jest elektroniczną katastrofą, ale raporty właścicieli z Honest John i ranking usterek What Car? pokazują, że wśród zgłoszeń przewijają się infotainment, elementy elektryki oraz detale wyposażenia. Przed zakupem sprawdź ekran, kamerę, czujniki, Bluetooth, bezprzewodową integrację telefonu, podgrzewania i wszystkie szyby.

5. Akcje serwisowe są tu naprawdę ważne

car-recalls.eu zbiera m.in. kampanie dotyczące wycieków oleju, przewodu paliwowego i nowszych usterek związanych z osprzętem. What Car? przypomina też o akcjach dotyczących połączeń baterii układu mild hybrid, eCall i mocowania modułu poduszki kierowcy. Dla kupującego używaną Pumę oznacza to jedno: numer VIN i potwierdzenie wykonanych kampanii są obowiązkowe.

Na co zwrócić uwagę przed zakupem Forda Pumy? Checklista oględzin

  1. Sprawdź VIN pod kątem otwartych akcji serwisowych i poproś o wydruki z ASO lub faktury potwierdzające wykonanie kampanii.
  2. Obejrzyj wszystkie felgi z bliska, najlepiej także od wewnątrz. W Pumie uszkodzenia kół są bardzo częste.
  3. Zrób jazdę próbną na zimno i po rozgrzaniu. To szczególnie ważne przy automacie.
  4. Zweryfikuj, czy sprzęgło bierze płynnie i czy skrzynia manualna nie haczy przy szybkiej zmianie 1.–2. biegu.
  5. Sprawdź działanie systemu multimedialnego, kamery cofania, CarPlay/Android Auto, czujników parkowania i wszystkich portów USB.
  6. Posłuchaj zawieszenia na poprzecznych nierównościach i kostce brukowej. Stuki z przodu nie są rzadkością.
  7. Oceń stan hamulców po dłuższym postoju: lekką korozję da się oczyścić, ale bicie na pedale już nie.
  8. Obejrzyj komorę silnika pod kątem śladów oleju i zapachu paliwa.
  9. Sprawdź, czy wszystkie szyby, lusterka, podgrzewania i klimatyzacja działają bez opóźnień i błędów.
  10. Wejdź do bagażnika, podnieś podłogę i sprawdź MegaBox: wilgoć, ślady napraw blacharskich i stan uszczelek dużo mówią o historii auta.
  11. Porównaj zużycie kierownicy, fotela i pedałów z deklarowanym przebiegiem. Puma często trafia na rynek po intensywnej jeździe miejskiej.
  12. Jeżeli auto ma pakiet asystentów, sprawdź działanie kamer i brak komunikatów ADAS po uruchomieniu.

To właśnie na tym etapie najłatwiej oddzielić zadbaną Pumę od auta, które na pierwszy rzut oka robi wrażenie, ale było eksploatowane tanio i byle jak. W mojej ocenie w tym modelu lepiej dopłacić 4–6 tys. zł do egzemplarza z dobrą historią niż kupić najtańszą sztukę i później łatać kilka rzeczy naraz.

Koszty utrzymania Forda Pumy: paliwo, serwis, części

Według ADAC testowe 1.0 mHEV 125 KM zużywało średnio około 6,1 l/100 km, a What Car? podaje dla wariantów 125 i 155 KM katalogowe okolice 50,4 mpg. Opinie użytkowników z Honest John też sugerują, że realne spalanie w zwykłej eksploatacji potrafi zamknąć się w mniej więcej 5,8–6,8 l/100 km. To dobry wynik, ale nie cud.

Pozycja Typowy koszt Uwagi
Przegląd olejowy co 10–15 tys. km 700–1100 zł Nie przeciągałbym interwałów w aucie turbo używanym głównie w mieście
Komplet przednich hamulców 900–1500 zł Zależnie od wersji i jakości części
Komplet opon 17–18 cali 1800–2800 zł Na tanich oponach Puma wyraźnie traci kulturę jazdy
Ubezpieczenie OC/AC 2500–4500 zł rocznie Mocno zależne od kierowcy i miasta
Paliwo przy 15 tys. km rocznie ok. 6200–7600 zł Przy realnym spalaniu ok. 6,0–7,0 l/100 km

Na tle rywali Puma nie wypada źle kosztowo, ale to nie jest też auto, w którym wszystko robi się za grosze. Największa pułapka polega na tym, że przy atrakcyjnej formie łatwo zapomnieć o cenach felg, opon, elektroniki i elementów wyposażenia. Dlatego przy zakupie warto zostawić sobie bufor 3–5 tys. zł na pierwszy pakiet startowy.

Po zakupie rozsądny pakiet startowy powinien obejmować nie tylko olej i filtry, ale też dokładne sprawdzenie hamulców, akumulatora, aktualizacji oprogramowania, stanu opon oraz geometrii. W aucie używanym głównie w mieście właśnie te elementy najczęściej ujawniają, czy poprzedni właściciel dbał o samochód, czy tylko reagował na kontrolki.

Jeżeli kupujesz egzemplarz z automatem albo bogatszym pakietem elektroniki, doliczyłbym jeszcze koszt pełnej diagnostyki komputerowej przed finalizacją zakupu. To nie są wyrzucone pieniądze. Jedna dobrze zrobiona kontrola za kilkaset złotych może oszczędzić kilka tysięcy już w pierwszym roku jazdy.

Czy warto kupić Forda Pumę (2019+)?

Werdykt

Tak — ale pod warunkiem, że kupujesz egzemplarz dobrze sprawdzony, najlepiej z silnikiem 1.0 125 lub 155 KM, z manualem i pełną historią serwisową. Ford Puma jest jednym z najfajniej jeżdżących crossoverów segmentu B, ma praktyczny bagażnik, nowoczesne wnętrze i nie zestarzał się wizualnie.

Nie — jeśli szukasz auta wyłącznie najtańszego w utrzymaniu, najbardziej przestronnego z tyłu albo chcesz wziąć pierwszy lepszy egzemplarz „bo ładny”. Tutaj naprawdę trzeba sprawdzić skrzynię, koła, elektronikę i kampanie serwisowe.

Gdybym dziś kupował Pumę za własne pieniądze, celowałbym w zadbane 1.0 mHEV 125 KM lub 155 KM z lat 2020–2022, najlepiej po prywatnym właścicielu albo z czytelną historią flotową i serwisową. Unikałbym natomiast aut z niejasnym przebiegiem, świeżo „odpicowanych” po tanich naprawach blacharskich i wszystkich egzemplarzy, w których automat już na krótkiej jeździe pokazuje humory.

Jakie alternatywy warto sprawdzić przed podpisaniem umowy?

Skoda Kamiq

Jeżeli chcesz więcej miejsca z tyłu i bardziej „dorosły” charakter, Kamiq jest logicznym rywalem. Nie daje tyle frajdy z jazdy co Puma, ale bywa rozsądniejszym wyborem rodzinnym.

Renault Captur II

Captur potrafi wygrać komfortem, modularnością tylnej kanapy i przyjemniejszym charakterem w mieście. To propozycja dla tych, którzy wolą wygodę od sportowego zacięcia.

Peugeot 2008 II

Jeśli cenisz design i nowoczesne wnętrze, 2008 jest naturalnym konkurentem. Trzeba jednak równie uważnie patrzeć na elektronikę i jakość konkretnego egzemplarza.

Jeżeli masz chwilę na porównanie, zrób trzy jazdy próbne jedna po drugiej: Puma, Kamiq i Captur albo 2008. Bardzo szybko poczujesz różnicę w charakterze aut. Ford zwykle wygrywa prowadzeniem, Skoda praktycznością, Renault komfortem, a Peugeot designem kabiny. Taka krótka konfrontacja często mówi więcej niż godzina czytania katalogów.

Źródła

FAQ

Czy Ford Puma jest awaryjny?

Nie nazwałbym jej autem wyjątkowo awaryjnym, ale też nie kupowałbym w ciemno. Najwięcej uwagi wymagają stan skrzyni, elektronika pokładowa, koła oraz historia akcji serwisowych. Sam model ma dużo zalet, ale słabo znosi pobieżne oględziny.

Jaki silnik w Fordzie Pumie wybrać?

Dla większości kierowców najlepsze będą benzynowe 1.0 EcoBoost / mHEV 125 albo 155 KM. 125 KM to rozsądny kompromis, 155 KM daje lepszą elastyczność. Kluczowy jest stan auta, nie tylko sama liczba koni.

Czy warto brać automat w Fordzie Pumie?

Tak, ale tylko w egzemplarzu z jasną historią i po porządnej jeździe próbnej. Jeśli skrzynia rusza ospale, szarpie przy manewrach albo pracuje nerwowo po rozgrzaniu, lepiej szukać dalej.

Ile pali Ford Puma 1.0 mHEV?

W normalnej eksploatacji trzeba liczyć mniej więcej 5,8–6,8 l/100 km. W mieście będzie bliżej górnej granicy, w spokojnej trasie da się zejść niżej. To jeden z mocniejszych argumentów za Pumą.

Czy Ford Puma nadaje się dla rodziny?

Dla małej rodziny tak, zwłaszcza jeśli ważne są kompaktowe gabaryty i dobry bagażnik. Jeśli jednak priorytetem jest maksymalna ilość miejsca na tylnej kanapie, warto porównać ją jeszcze ze Skodą Kamiq albo Renault Captur.