Ford B-Max 1.0 EcoBoost 120 KM 5MT 2012 (Mk1) opinie
Ford B-Max w wersji 1.0 EcoBoost 120 KM wyróżnia się przede wszystkim praktyką. Podwójne boczne drzwi z przesuwanym tyłem i brak centralnego słupka po otwarciu tworzą ogromny otwór, który realnie ułatwia życie w mieście. To jedna z tych cech, których nie widać w tabelce z danymi, a które szybko docenia się przy dzieciach, zakupach i ciasnych miejscach parkingowych.
Silnik 1.0 EcoBoost o mocy 120 KM jest wystarczająco dynamiczny do codziennej jazdy i daje lepszą elastyczność niż bazowe wolnossące jednostki. Auto nie jest sportowe, ale nie sprawia też wrażenia ospałego. Trzeba jednak pamiętać, że to jedna z odmian, gdzie jakość obsługi serwisowej ma kluczowe znaczenie dla trwałości całego samochodu.
Najwięcej ostrożności wymaga stan układu chłodzenia i rozrządu. W sieci nie brakuje historii o przegrzaniu silnika po wycieku płynu chłodniczego albo o kosztownym serwisie pasa pracującego w oleju. Dlatego przed zakupem warto sprawdzić, czy silnik szybko osiąga temperaturę roboczą, czy nie ma śladów zaschniętego płynu, oraz czy rozrząd był już wymieniany zgodnie z dobrą praktyką, a nie tylko według życzeniowych deklaracji sprzedającego.
Jeśli egzemplarz jest zadbany, B-Max odwdzięcza się niskim spalaniem, wygodą w mieście i sensownymi kosztami bieżących napraw poza ASO. To nie jest samochód dla łowców najniższej ceny, ale dla kogoś, kto chce kompaktowego rodzinnego auta z nietypowo dobrą funkcjonalnością, może być bardzo rozsądnym wyborem.
- Genialny dostęp do kabiny dzięki przesuwnym drzwiom i brakowi słupka B po otwarciu
- Niskie spalanie w mieście i na trasie przy spokojnej jeździe
- Dobra elastyczność jak na mały silnik benzynowy
- Manualna skrzynia zwykle tańsza w utrzymaniu niż automaty w podobnych autach
- 1.0 EcoBoost wymaga wzorowej obsługi i nie toleruje zaniedbań
- Ryzyko kosztownej wymiany mokrego paska rozrządu
- W starszych egzemplarzach trzeba pilnować układu chłodzenia
- Wyciszenie na trasie przeciętne jak na rodzinny minivan
Ford B-Max nigdy nie był typowym vanem dla taksówkarzy czy dużych rodzin. To raczej sprytnie zaprojektowane auto miejskie dla osób, które chcą siedzieć wyżej, łatwo wsiadać i korzystać z naprawdę praktycznego otworu drzwiowego po obu stronach. W codziennym użytkowaniu właśnie ten patent robi największą różnicę – wkładanie fotelika, zapinanie dziecka czy pakowanie zakupów jest po prostu wygodniejsze niż w zwykłym hatchbacku segmentu B. Wersja 1.0 EcoBoost 120 KM do tego nie zamienia B-Maxa w zawalidrogę, bo daje sensowną elastyczność i całkiem sprawnie radzi sobie także poza miastem. Największy znak zapytania dotyczy jednak samego silnika. Trzycylindrowe 1.0 EcoBoost z pierwszych lat produkcji ma już wyrobioną opinię jednostki, która potrafi odwdzięczyć się niskim spalaniem, ale tylko wtedy, gdy właściciel naprawdę pilnuje obsługi. Kluczowe są regularne wymiany właściwego oleju, kontrola układu chłodzenia oraz brak odkładania napraw na później. Zaniedbane egzemplarze mogą zaskoczyć drogimi awariami związanymi z paskiem rozrządu pracującym w oleju, utratą płynu chłodniczego czy osprzętem turbo. Zadbane auta jeżdżą dobrze, lecz nie jest to wersja dla kogoś, kto chce tankować i zapominać o przeglądach. Od strony użytkowej B-Max ma sporo zalet. Kabina jest ustawna, pozycja za kierownicą wygodna, a bagażnik w codziennym użyciu wystarczający dla pary lub małej rodziny. Zawieszenie jest komfortowe w mieście, a układ kierowniczy dość lekki, więc samochód dobrze odnajduje się w ciasnej zabudowie. Na trasie słychać, że to wysokie i krótkie auto, ale nie jest nerwowe. Manualna skrzynia pasuje do charakteru auta i zwykle nie sprawia kosztownych problemów, o ile nie zaniedbano sprzęgła i wymian eksploatacyjnych. Na rynku wtórnym najważniejsza jest selekcja. Lepiej kupić droższy egzemplarz z udokumentowanym serwisem, świeżo po wymianie rozrządu i bez ubytków płynu chłodniczego niż pozornie tani samochód z niejasną przeszłością. Jeżeli auto ma potwierdzoną obsługę, nie kopci, pracuje równo i nie ma śladów przegrzania, B-Max 1.0 EcoBoost 120 KM może być bardzo udanym, nietypowym autem do miasta i rodzinnych obowiązków.
Ford B-Max 1.0 EcoBoost 120 KM 5MT 2012 (Mk1) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Bardzo praktyczny system drzwi ułatwiający wsiadanie i montaż fotelika
- Dobra widoczność i wygodna pozycja za kierownicą
- Oszczędny silnik przy spokojnym stylu jazdy
- Przyzwoita dynamika w mieście i na drogach krajowych
- Rozsądne koszty bieżącej obsługi poza ASO
- Wrażliwość silnika 1.0 EcoBoost na zaniedbania serwisowe
- Kosztowny rozrząd z paskiem pracującym w oleju
- Ryzyko problemów z układem chłodzenia w starszych autach
- Przeciętne wyciszenie przy prędkościach autostradowych
- Nie każdy warsztat dobrze zna specyfikę tej jednostki