Ford B-Max 1.5 TDCi 75 KM 5MT 2012 (Mk1) opinie
Ford B-Max 1.5 TDCi 75 KM 5MT wyróżnia się przede wszystkim funkcjonalnością nadwozia. Szeroki dostęp do tylnej kanapy dzięki charakterystycznym drzwiom naprawdę ułatwia codzienne życie w mieście, szczególnie gdy auto ma służyć rodzinie albo starszym pasażerom. Wsiadanie, przypinanie fotelika dziecięcego i pakowanie zakupów są po prostu wygodniejsze niż w zwykłym hatchbacku segmentu B.
Jednostka 1.5 TDCi o mocy 75 KM nie imponuje osiągami, ale nadrabia ekonomiką. W spokojnej jeździe miejskiej i podmiejskiej potrafi być wyraźnie tańsza w użytkowaniu niż benzynowe odmiany B-Maxa. Moment obrotowy dostępny nisko sprawia, że ruszanie i normalne przyspieszanie nie męczą, choć przy pełnym obciążeniu i na trasie rezerwy mocy są ograniczone.
Największy sens ta wersja ma w rękach kierowcy, który regularnie robi odcinki pozwalające na dogrzanie silnika i wypalenie DPF. Egzemplarze eksploatowane wyłącznie na krótkich dystansach mogą generować więcej problemów z osprzętem diesla. Z drugiej strony części eksploatacyjne do Forda są łatwo dostępne, a typowy serwis niezależny dobrze zna tę konstrukcję.
Na rynku wtórnym to propozycja bardziej rozsądna niż emocjonująca. B-Max 1.5 TDCi 75 KM nie ma prestiżu crossovera ani dynamiki mocniejszych kompaktów, ale nadrabia funkcją, widocznością i niskim spalaniem. Dla osoby szukającej praktycznego auta rodzinnego do miasta i spokojnych tras może to być wybór naprawdę sensowny, o ile stan techniczny konkretnego egzemplarza został dobrze zweryfikowany.
- Bardzo wygodny dostęp do tylnej kanapy i fotelików dziecięcych
- Niskie realne spalanie przy spokojnej eksploatacji
- Dobra widoczność i łatwość manewrowania w mieście
- Rozsądne koszty podstawowego serwisu poza ASO
- Słabe osiągi przy wyprzedzaniu i pełnym obciążeniu
- DPF nie lubi wyłącznie bardzo krótkich tras
- Przeciętna trwałość drobnej elektryki komfortu
- Niewielki prestiż i umiarkowana siła odsprzedaży
Ford B-Max z dieslem 1.5 TDCi o mocy 75 KM to jedna z najbardziej użytkowych konfiguracji tego modelu, jeśli priorytetem są koszty paliwa i codzienna praktyczność. Sam samochód wyróżnia się nietypowym rozwiązaniem tylnych drzwi przesuwnych połączonych z brakiem środkowego słupka, co realnie ułatwia wkładanie dzieci do fotelików, pakowanie zakupów i korzystanie z tylnej kanapy na ciasnym parkingu. W miejskim użytkowaniu B-Max nadal robi bardzo dobre wrażenie ergonomią i widocznością, a podwyższone nadwozie pomaga wygodnie wsiadać starszym pasażerom. Silnik 1.5 TDCi 75 KM nie daje sportowych emocji, ale odwdzięcza się niskim zużyciem paliwa i przyzwoitą elastycznością przy spokojnym tempie. Najlepiej czuje się w mieście i na krótszych trasach krajowych, gdzie wykorzystuje wysoki moment obrotowy dostępny od niskich obrotów. W trasie autostradowej szybko wychodzi na jaw ograniczona moc tej wersji, szczególnie przy pełnym obciążeniu i wyprzedzaniu. To odmiana dla kierowcy, który planuje jazdę bez pośpiechu i akceptuje skromne osiągi w zamian za oszczędność. Od strony serwisowej ten wariant może być sensownym wyborem, ale jak każdy mały diesel wymaga właściwego stylu eksploatacji. Trzeba pilnować jakości oleju, terminów obsługi oraz stanu filtra DPF, bo częsta jazda wyłącznie na bardzo krótkich odcinkach nie służy temu układowi. Jednocześnie sam motor nie jest przesadnie skomplikowany, a baza części do Forda jest dobra i stosunkowo tania. Przy zakupie używanego egzemplarza najważniejsze są historia serwisowa, zachowanie silnika na zimno, stan osprzętu i oznaki problemów z układem doładowania lub filtrem cząstek stałych. Na rynku wtórnym Ford B-Max 1.5 TDCi 75 KM pozostaje propozycją niszową, ale logiczną. Nie budzi wielkich emocji stylistycznych ani prestiżowych, za to oferuje bardzo sensowną funkcję rodzinnego auta do miasta. Jeśli kupujący potrzebuje przede wszystkim wygodnego nadwozia, oszczędnego napędu i prostszych kosztów utrzymania niż w większych vanach, ta wersja może okazać się trafiona. Trzeba tylko zaakceptować, że jest to samochód do rozsądnej jazdy, a nie do szybkiego pokonywania trasy.
Ford B-Max 1.5 TDCi 75 KM 5MT 2012 (Mk1) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Bardzo niskie zużycie paliwa w spokojnej jeździe
- Świetny dostęp do tylnej kanapy dzięki rozwiązaniu drzwi
- Dobra ergonomia i wysoka pozycja za kierownicą
- Praktyczne nadwozie rodzinne przy niewielkich gabarytach
- Części i podstawowy serwis są łatwo dostępne
- 75 KM to mało na trasę i pełne obciążenie
- Filtr DPF wymaga odpowiedniej eksploatacji
- Drobna elektryka komfortu potrafi irytować
- Auto nie zapewnia wysokiego prestiżu ani mocnej dynamiki
- Przy zaniedbaniach szybko rośnie ryzyko kosztów osprzętu diesla