Volkswagen Up! 1.0 TSI 90 KM 2018 (AA) opinie
Największą przewagą wersji 1.0 TSI 90 KM jest to, że up! przestaje być wyłącznie autem do miasta. Nadal najlepiej czuje się w gęstym ruchu, gdzie korzysta z małych gabarytów i świetnej widoczności, ale dzięki 160 Nm dostępnych nisko nie trzeba go tak bezwzględnie kręcić jak wolnossącego MPI. W praktyce daje to swobodniejsze ruszanie spod świateł, spokojniejsze wyjazdy z podporządkowanej i mniej stresujące utrzymywanie tempa na drogach krajowych.
Jednocześnie to właśnie ta wersja najmocniej wymaga selekcji auta po stanie, a nie po samym logo na masce. Silnik TSI w małym samochodzie pracuje ciężej niż sugeruje marketing, dlatego warto szukać egzemplarzy z normalnymi interwałami olejowymi, bez odwlekanego serwisu i bez historii jazdy wyłącznie na krótkich odcinkach z wiecznie zimnym silnikiem. Turbo, osprzęt dolotu i układ chłodzenia nie są tu po to, żeby straszyć, ale też nie należy ich traktować jak niezniszczalnego tła.
Od strony podwozia i codziennej użyteczności up! nadal robi bardzo dobrą robotę. Jest zwrotny, łatwy do zaparkowania, logiczny w obsłudze i zaskakująco dorosły w prowadzeniu jak na segment A. W trasie dalej przypomina, że ma krótki rozstaw osi i skromniejsze wyciszenie niż większe hatchbacki, jednak mocniejsza jednostka pozwala lepiej wykorzystać możliwości samochodu bez ciągłego planowania każdego manewru.
Najuczciwiej patrzeć na ten wariant jako na niszową, bardziej dopracowaną i szybszą wersję miejskiego Volkswagena. To nie jest wybór dla absolutnego minimalisty kosztowego, bo prostsze MPI będzie tańsze i bardziej odporne na zaniedbanie. Ale jeśli priorytetem jest małe auto z realnie sensowną dynamiką, 1.0 TSI 90 KM pozostaje jedną z najbardziej interesujących konfiguracji up!-a, pod warunkiem że kupujesz konkretny zadbany egzemplarz, a nie samą obietnicę niskiego spalania.
- Chcesz małego auta do miasta, ale zależy ci też na wyraźnie lepszej elastyczności poza terenem zabudowanym niż w wersjach MPI.
- Jeździsz głównie sam lub w dwie osoby i cenisz lekkie, zwinne auto, które nie robi się bezradne przy wyprzedzaniu na drodze krajowej.
- Akceptujesz, że turbo wymaga lepszego serwisu, jeśli w zamian dostajesz dużo przyjemniejszą dynamikę w codzienności.
- Szukasz rzadkiej i ciekawszej odmiany up!-a, która zachowuje miejski format, ale daje bardziej dorosłe wrażenie zza kierownicy.
- Najważniejsza jest dla ciebie maksymalna prostota mechaniczna i odporność na zaniedbanie — wtedy wolnossące MPI będzie spokojniejszym wyborem.
- Regularnie jeździsz w pełnym obciążeniu i liczysz, że segment A stanie się pełnoprawnym autem rodzinnym na każdą trasę.
- Kupujesz wyłącznie po cenie i nie chcesz zostawiać budżetu na dokładny przegląd, serwis startowy oraz ewentualny osprzęt silnika turbo.
- Oczekujesz ciszy i stabilności większego hatchbacka przy 140 km/h, bo up! nawet w mocniejszej wersji pozostaje małym autem miejskim.
Volkswagen up! AA 1.0 TSI 90 KM to ciekawa odmiana dla kierowcy, który chce zachować wszystkie zalety małego Volkswagena, ale nie ma ochoty godzić się na ospałość bazowych wersji. 90-konny silnik turbo wyraźnie poprawia elastyczność, sprawia że auto łatwiej odnajduje się poza miastem i mniej męczy przy dynamiczniejszym tempie. Nadal nie jest to samochód do długich autostradowych przelotów jak segment C, ale różnica względem zwykłego 1.0 MPI jest odczuwalna od pierwszych kilometrów. Trzeba jednak patrzeć na tę wersję trzeźwo: mała pojemność, doładowanie i większe obciążenie termiczne oznaczają, że zaniedbany egzemplarz będzie bardziej ryzykowny niż prostszy wolnossący odpowiednik. Jeśli auto ma sensowną historię serwisową, regularny olej i zdrowy osprzęt, potrafi być bardzo udanym połączeniem miejskiej zwinności z zaskakująco dorosłą dynamiką.
Volkswagen Up! 1.0 TSI 90 KM 2018 (AA) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Turbo i 160 Nm robią z up!-a wyraźnie sprawniejsze auto w codziennym ruchu niż wolnossące MPI.
- Nadal zachowuje wszystkie zalety modelu: świetną widoczność, łatwe parkowanie i zaskakująco dojrzałe prowadzenie.
- Przy spokojnej jeździe potrafi pozostać oszczędny mimo wyraźnie lepszych osiągów.
- To ciekawa, rzadsza odmiana, która na rynku wtórnym bywa bardziej pożądana przez świadomych kupujących.
- Manualna skrzynia i niska masa auta pozwalają dobrze wykorzystać potencjał silnika bez poczucia, że moc się marnuje.
- To już nie jest tak bezproblemowo prosta konfiguracja jak 1.0 MPI, więc jakość serwisu ma większe znaczenie.
- Rzadsza wersja utrudnia spokojny wybór egzemplarza i bywa wyceniana wyżej, niż sugerowałby rozmiar auta.
- Przy zaniedbaniach szybciej wychodzą tematy związane z osprzętem turbo, dolotem i temperaturą pracy.
- Na autostradzie dalej czuć segment A: wyciszenie i stabilność są tylko poprawne, nie ponadklasowe.
- Część kupujących przecenia potencjał tej wersji — to nadal mały miejski Volkswagen, a nie hot hatch do wszystkiego.