Renault Clio 0.9 TCe 90 KM EDC 2012 (IV) opinie
Największą zaletą tej odmiany jest codzienna łatwość obsługi. Clio IV samo w sobie jest lekkim, zwrotnym i nieskomplikowanym w odbiorze autem segmentu B, a skrzynia EDC dobrze pasuje do jazdy po mieście. Nie robi z Renault auta sportowego, ale skutecznie ogranicza zmęczenie w korkach i podczas częstego ruszania spod świateł.
Silnik 0.9 TCe o mocy 90 KM nie imponuje liczbami, ale ma sensownie zbudowaną charakterystykę do spokojnej jazdy. W codziennym ruchu ważniejszy od samego sprintu do setki jest fakt, że auto nie jest tak ospałe jak bazowe benzyny wolnossące. Clio lepiej reaguje na gaz i łatwiej utrzymuje tempo bez ciągłego planowania każdego wyprzedzania.
Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że jest to wersja bardziej wymagająca od klasycznego 1.2 z ręczną skrzynią. EDC musi zmieniać biegi płynnie i bez przeciągania, a silnik powinien pracować równo zarówno na zimno, jak i pod obciążeniem. Wszelkie objawy szarpania, drgań czy opóźnionej reakcji na gaz trzeba potraktować jako zaproszenie do dokładnej diagnostyki przed zakupem.
Kosztowo Clio IV 0.9 TCe EDC nadal może być rozsądnym autem, jeśli trafisz na zadbany egzemplarz. Ceny części eksploatacyjnych są akceptowalne, spalanie pozostaje niskie, a samo auto dobrze odnajduje się jako miejski i podmiejski środek transportu. Klucz brzmi prosto: kupić sztukę z dobrą historią i od początku serwisować ją częściej, niż sugeruje folder marketingowy.
- automat naprawdę poprawia komfort w mieście
- silnik 0.9 TCe jest wyraźnie żwawszy od bazowych benzyn
- niskie realne spalanie przy spokojnej jeździe
- Clio IV nadal wygląda świeżo i jest praktyczne na co dzień
- EDC podnosi ryzyko kosztowniejszych napraw po zaniedbaniach
- małe turbo nie lubi przeciąganych interwałów olejowych
- na autostradzie zapas mocy jest przeciętny
- egzemplarze flotowe lub miejskie trzeba oglądać szczególnie uważnie
Renault Clio IV 0.9 TCe 90 KM EDC to jedna z tych wersji, które na papierze wyglądają skromnie, ale w codziennym użytkowaniu potrafią mieć sporo sensu. Trzycylindrowe turbo zapewnia wyraźnie lepszą elastyczność niż bazowe benzyny 1.2, a dwusprzęgłowa skrzynia EDC sprawia, że samochód po prostu łatwiej znosi typowo miejską eksploatację. W korkach, na krótkich dojazdach i w spokojnym ruchu podmiejskim taki zestaw jest zwyczajnie wygodny i bardziej dojrzały od ręcznej skrzyni. Jednocześnie nie jest to konfiguracja dla kogoś, kto szuka absolutnej prostoty serwisowej za wszelką cenę. Małe turbo i przekładnia EDC lubią regularny serwis, dobry olej i unikanie odkładania drobiazgów na później. Jeśli auto było traktowane po flotowemu albo serwisowane wyłącznie pod sprzedaż, naprawy szybko zjedzą cały urok tej wersji. Dobrze utrzymane egzemplarze odwdzięczają się natomiast niskim spalaniem, wystarczającą dynamiką i całkiem przyjemną kulturą pracy jak na auto miejskie. Na rynku wtórnym najważniejsze jest sprawdzenie, czy skrzynia rusza płynnie, nie szarpie na zimno i nie zwleka przy zmianach biegów. Do tego trzeba ocenić typowe sprawy dla 0.9 TCe: zapłon, szczelność dolotu, stan chłodzenia i historię olejową. Jeżeli wszystko się zgadza, Clio IV 0.9 TCe EDC może być jedną z bardziej sensownych automatycznych benzyn dla osoby, która jeździ głównie po mieście i nie potrzebuje mocniejszego hot hatcha.
Renault Clio 0.9 TCe 90 KM EDC 2012 (IV) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- wygodna skrzynia EDC w ruchu miejskim
- lepsza elastyczność niż w bazowych benzynach 1.2
- niskie spalanie przy spokojnej eksploatacji
- zwrotne i praktyczne nadwozie segmentu B
- atrakcyjny stosunek wyposażenia do ceny na rynku wtórnym
- EDC wymaga czujności i regularnego serwisu
- mały turbo-silnik źle znosi zaniedbania olejowe
- przeciętny zapas mocy przy pełnym obciążeniu
- nie każdy warsztat dobrze diagnozuje dwusprzęgłowe skrzynie Renault
- egzemplarze po intensywnej jeździe miejskiej bywają wyraźnie bardziej zużyte