Renault Clio 1.5 dCi 90 KM 2016 (IV) opinie
Największą zaletą tej wersji jest spójność całego pakietu. Clio IV nie jest ciężkie, więc 90-konny diesel nie musi walczyć z masą auta tak jak w większym crossoverze czy kombi. Dzięki temu 220 Nm wystarcza do sprawnego ruszania, spokojnej jazdy z kompletem pasażerów i normalnych wyprzedzeń bez wrażenia, że silnik jest permanentnie zmęczony. W praktyce auto wypada dojrzalej, niż sugerują suche liczby z katalogu.
Drugim dużym plusem jest ekonomia. Ten silnik potrafi palić naprawdę mało, a przy 45-litrowym zbiorniku daje bardzo przyjemny zasięg jak na auto segmentu B. To ważne, bo Clio IV było kupowane zarówno jako samochód miejski, jak i mały samochód do wszystkiego: pracy, dojazdów, tras po Polsce i zwykłego codziennego kręcenia kilometrów. Właśnie w takim scenariuszu 1.5 dCi pokazuje sens, którego nie da się sprowadzić wyłącznie do tabelki spalania.
Kosztowo diesel K9K nadal jest silnikiem dobrze rozpoznanym przez rynek. Części są dostępne, warsztaty znają jego typowe słabości, a większe wydatki zwykle wynikają nie z jednej spektakularnej wady fabrycznej, tylko z zaniedbań: przeciąganego rozrządu, kiepskiego oleju, problemów z DPF albo eksploatacji wyłącznie po mieście. To ważna różnica, bo dobrze utrzymane Clio 1.5 dCi potrafi być tańsze w życiu niż wiele modniejszych alternatyw z małymi benzynami turbo.
Nie jest to jednak wersja dla każdego. Jeśli auto ma jeździć niemal wyłącznie po mieście, na zimno i po kilka kilometrów, diesel szybko przestaje mieć sens. DPF, EGR i cały profil użytkowania zaczną wtedy dyktować warunki. Dlatego Clio IV 1.5 dCi 90 KM najlepiej kupuje ten kierowca, który naprawdę rozumie, po co bierze diesla: dla przebiegów, zasięgu i spokojnej ekonomii, a nie dla samego hasła „mało pali”.
- Robisz regularne trasy i chcesz małego auta, które realnie potrafi spalać mniej niż benzynowe odpowiedniki bez wyraźnej utraty codziennej użyteczności.
- Szukasz używanego hatchbacka segmentu B, który ma prostą, dobrze rozpoznaną mechanikę i nie kosztuje fortuny przy podstawowym serwisie.
- Znasz profil współczesnego diesla i akceptujesz, że DPF oraz EGR wymagają normalnego użytkowania, a nie wyłącznie miejskiego kręcenia się wokół komina.
- Wolisz oszczędność i zasięg niż efektowny sprint spod świateł, a przy zakupie potrafisz postawić historię rozrządu i oleju ponad dodatkami wyposażenia.
- Jeździsz prawie wyłącznie po mieście na krótkich odcinkach i chcesz samochodu, który nie będzie wymagał myślenia o DPF, EGR i logice diesla.
- Szukasz miejskiego hatchbacka do spontanicznej, dynamicznej jazdy i oczekujesz znacznie lepszej reakcji na gaz niż oferuje spokojny diesel 90 KM.
- Kupujesz najtańszy egzemplarz z rynku i zakładasz, że popularny silnik K9K sam obroni brak dokumentów, niejasny przebieg i zaniedbany serwis.
- Priorytetem jest całkowicie bezproblemowa eksploatacja po mieście, gdzie prostsza benzyna albo hybryda zwykle będą uczciwszym wyborem niż mały diesel.
Clio IV 1.5 dCi 90 KM to jedna z tych wersji, które najlepiej bronią idei małego auta do codziennego życia, kiedy codzienność oznacza również normalne przebiegi i wyjazdy poza miasto. Diesel K9K daje tej lekkiej konstrukcji wystarczającą elastyczność, bardzo rozsądne spalanie i serwis, który większość warsztatów Renault zna od lat. Najważniejszy warunek pozostaje prosty: auto nie może mieć za sobą życia składającego się wyłącznie z krótkich odcinków, odwlekanych wymian oleju i niejasnej historii rozrządu. Kupione po stanie technicznym, a nie po samej cenie, Clio 1.5 dCi nadal jest jedną z rozsądniejszych używanych propozycji segmentu B dla kierowcy robiącego przebiegi.
Renault Clio 1.5 dCi 90 KM 2016 (IV) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Bardzo niskie realne spalanie pozostaje największą kartą przetargową tej wersji, zwłaszcza przy regularnych trasach i normalnych przebiegach.
- Silnik 1.5 dCi daje lekkiej karoserii Clio wystarczającą elastyczność, żeby auto nie sprawiało wrażenia ospałego w codziennej jeździe.
- Mechanika rodziny K9K jest szeroko znana warsztatom Renault, co ułatwia serwis i trzymanie kosztów poza ASO w rozsądnych widełkach.
- Clio IV nadal wygląda świeżo jak na segment B i oferuje przyjemniejsze wnętrze niż część budżetowych rywali z tym samym okresem produkcji.
- Duża podaż egzemplarzy na rynku wtórnym ułatwia porównywanie aut i znalezienie sztuki po uczciwej historii, jeśli nie kupuje się pierwszego lepszego ogłoszenia.
- DPF i EGR oznaczają, że to nie jest wersja dla auta żyjącego wyłącznie na krótkich miejskich odcinkach bez szans na spokojne regeneracje.
- Rozrząd paskowy trzeba traktować poważnie, bo brak twardego potwierdzenia wymiany szybko zamienia tani zakup w koszt wejścia.
- 90 KM daje rozsądny balans, ale nie zrobi z Clio auta dynamicznego na autostradę ani swobodnej rakiety do wyprzedzania pod pełnym obciążeniem.
- Rynek jest pełen egzemplarzy po intensywnej eksploatacji flotowej lub miejskiej, więc znalezienie dobrej sztuki wymaga cierpliwości i diagnostyki.
- Wnętrze i wygłuszenie są przyzwoite jak na segment B, ale nadal nie ukrywają wieku auta i jego użytkowego, a nie premiumowego charakteru.