Land Rover Range Rover Sport 3.0 TDV6 211 KM 6AT 2005 (L320) opinie
Po liftingu L320 zyskuje przede wszystkim lepszy napęd niż wcześniejszy 2.7 TDV6. Diesel 3.0 rozwija wyższy moment obrotowy, sprawniej zbiera się z dołu i znacznie lepiej pasuje do charakteru ciężkiego SUV-a. W codziennej jeździe oznacza to spokojniejsze wyprzedzanie, mniejsze wrażenie ociężałości i wyraźnie lepszy zapas siły przy jeździe z pasażerami albo bagażem.
Komfort nadal pozostaje mocną stroną tego modelu. Pneumatyczne zawieszenie dobrze izoluje od nierówności, kabina jest przyjemnie wyciszona, a wysoka pozycja za kierownicą daje poczucie kontroli i klasy premium. Range Rover Sport potrafi być bardzo relaksującym samochodem na długie trasy, szczególnie jeśli zawieszenie i skrzynia pracują bez zarzutu.
Największym problemem nie jest sam wiek auta, ale jakość wcześniejszego serwisu. W 3.0 TDV6 kluczowe znaczenie mają regularne wymiany oleju, kontrola stanu DPF, szczelności dolotu i pracy EGR. Egzemplarz zaniedbany lub naprawiany po kosztach może wymagać ogromnych nakładów w krótkim czasie, nawet jeśli podczas krótkiej jazdy próbnej wydaje się atrakcyjny.
Kupujący powinien też założyć, że koszty eksploatacji będą wyraźnie wyższe niż w popularnych SUV-ach. Dotyczy to nie tylko części, ale też robocizny i diagnostyki, bo L320 ma rozbudowaną elektronikę, skomplikowane zawieszenie i ciężki układ napędowy. Dobrze utrzymany egzemplarz odwdzięczy się jednak komfortem, prestiżem i wszechstronnością, których wielu konkurentom nadal brakuje.
- Lepsza elastyczność i kultura jazdy niż w starszym 2.7 TDV6
- Bardzo wysoki komfort podróżowania i dobre wyciszenie
- Prawdziwy napęd 4x4 z dużymi możliwościami poza asfaltem
- Prestiżowy charakter oraz mocna pozycja za kierownicą
- Bardzo drogie skutki zaniedbań olejowych w 3.0 TDV6
- Pneumatyka i ciężkie zawieszenie wymagają stałego budżetu
- Elektronika i moduły komfortu potrafią być kapryśne
- To nadal auto wyraźnie kosztowniejsze w utrzymaniu niż zwykły SUV
Land Rover Range Rover Sport L320 po liftingu z silnikiem 3.0 TDV6 jest jedną z tych wersji, które na rynku wtórnym wyglądają bardzo kusząco. Z jednej strony dostajemy pełnoprawnego, luksusowego SUV-a z prawdziwym napędem 4x4, pneumatycznym zawieszeniem i wnętrzem, które nawet po latach daje poczucie klasy premium. Z drugiej strony to nadal skomplikowany technicznie samochód, w którym każda większa awaria potrafi szybko zamienić atrakcyjną cenę zakupu w bardzo drogi projekt serwisowy. W porównaniu ze starszym 2.7 TDV6 ten wariant jest wyraźnie żwawszy, lepiej radzi sobie z masą auta i przyjemniej wypada w trasie oraz przy wyprzedzaniu. Nie zmienia to faktu, że rozsądek zakupowy nadal jest tu ważniejszy niż emocje. Największą zaletą 3.0 TDV6 jest bardziej dojrzały charakter napędu. 211 KM i 520 Nm nie czynią z tego modelu sportowca, ale pozwalają sprawniej ruszać, pewniej przyspieszać i lepiej znosić jazdę z kompletem pasażerów. Automat ZF 6HP26 zwykle dobrze maskuje gabaryty auta i przy spokojnym stylu prowadzenia daje bardzo przyjemną płynność. W długiej trasie Range Rover Sport nadal świetnie tłumi nierówności, dobrze wycisza kabinę i buduje wrażenie podróżowania czymś bardziej luksusowym niż zwykły SUV segmentu premium. Dodatkowo napęd 4x4 z terenowym rodowodem daje realną przewagę na śliskiej nawierzchni, szutrze czy podczas holowania. Trzeba jednak pamiętać, że wersja 3.0 TDV6 nie eliminuje typowych ryzyk tego modelu. Silnik jest wrażliwy na jakość i częstotliwość wymian oleju, a zaniedbania mogą prowadzić do bardzo kosztownych problemów z panewkami, turbiną, układem EGR lub DPF. Pneumatyczne zawieszenie pozostaje świetne w codziennym użytkowaniu, ale z wiekiem wymaga inwestycji w kompresor, miechy albo armaturę układu. Dochodzą do tego luzy w ciężkim zawieszeniu, kapryśna elektryka i wysokie koszty obsługi skrzyni, jeśli poprzedni właściciele uwierzyli w marketing o oleju long-life. To auto trzeba kupować po stanie, a nie po roczniku czy samym wyposażeniu. Jeżeli egzemplarz ma pełną historię, był serwisowany bez oszczędzania i przechodzi dokładną diagnostykę przed zakupem, Range Rover Sport L320 3.0 TDV6 potrafi być bardzo satysfakcjonującym autem. To propozycja dla kierowcy, który chce wygodnego i prestiżowego SUV-a z prawdziwym charakterem Land Rovera, ale jednocześnie akceptuje podwyższone ryzyko kosztownych napraw. Dla osoby szukającej taniego w utrzymaniu samochodu rodzinnego będzie to zły kierunek. Dla świadomego fana komfortu i dużych aut premium — wciąż bardzo ciekawy.
Land Rover Range Rover Sport 3.0 TDV6 211 KM 6AT 2005 (L320) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- wyraźnie lepsza dynamika niż w 2.7 TDV6
- bardzo wysoki komfort jazdy
- świetne wyciszenie kabiny
- duże możliwości 4x4
- mocny wizerunek premium
- wysokie koszty napraw i serwisu
- wrażliwość silnika na zaniedbania olejowe
- kapryśna pneumatyka
- ryzyko usterek elektroniki
- duża masa wpływa na spalanie i zużycie podzespołów