Kia Stonic 1.0 T-GDI MHEV 120 KM 7DCT 2017 (YB) opinie
Kia Stonic YB z silnikiem 1.0 T-GDI MHEV 120 KM i skrzynią 7DCT dobrze wpisuje się w potrzeby kierowców miejskich. Nadwozie jest krótkie, łatwe do wyczucia i zapewnia wygodną pozycję za kierownicą, co docenisz podczas codziennego parkowania i jazdy po zatłoczonych ulicach. Mimo crossoverowego stylu nie jest to auto terenowe, ale prześwit i zwrotność wystarczają na typowe krawężniki, osiedla i gorszy asfalt. Wnętrze pozostaje proste, ergonomiczne i intuicyjne, a podstawowe multimedia zwykle nie sprawiają większych problemów.
Najmocniejszą stroną tej wersji jest relacja osiągów do zużycia paliwa. Litrowy turbodoładowany silnik oferuje 200 Nm momentu, więc auto sprawnie reaguje przy wyprzedzaniu i nie męczy kierowcy na ekspresówce. Układ mild hybrid delikatnie wspiera pracę jednostki przy ruszaniu i podczas toczenia, ale nie należy oczekiwać spektakularnych oszczędności. Realne spalanie zwykle mieści się w granicach rozsądku, szczególnie gdy kierowca jeździ płynnie i nie prowokuje skrzyni do ciągłego redukowania biegów.
Najwięcej znaków zapytania dotyczy przekładni 7DCT. W dobrze utrzymanym egzemplarzu potrafi działać szybko i przyjemnie, jednak w korkach oraz przy manewrowaniu zdarza jej się szarpać lub reagować z opóźnieniem. To typowa cecha dwusprzęgłowych konstrukcji, ale przy zaniedbanym serwisie może przerodzić się w realne koszty. Z tego powodu podczas oględzin trzeba sprawdzić jazdę na zimno i na ciepło, płynność ruszania pod górę oraz zachowanie auta przy częstym zatrzymywaniu.
Pod względem kosztów utrzymania Stonic wypada przyzwoicie, o ile kupisz egzemplarz z pewną historią. Części eksploatacyjne nie są przesadnie drogie, a niezależne warsztaty dobrze znają już ten model. Jednocześnie nie warto bagatelizować jakości oleju, świec i obsługi skrzyni, bo właśnie tu najłatwiej wygenerować sobie późniejsze wydatki. Na rynku wtórnym model trzyma cenę lepiej niż część konkurencji, więc zakup zadbanego auta bywa droższy, ale zwykle zwraca się spokojniejszą eksploatacją.
- żwawy silnik 1.0 T-GDI
- rozsądne spalanie w mieście i trasie
- łatwe parkowanie i dobra widoczność
- udana ergonomia oraz nowoczesny wygląd
- 7DCT nie lubi pełzania w korkach
- przeciętne wyciszenie przy autostradzie
- mało miejsca na tylnej kanapie dla wysokich pasażerów
- skromny prestiż i twarde plastiki we wnętrzu
Kia Stonic po liftingu z układem mild hybrid i silnikiem 1.0 T-GDI 120 KM jest jedną z ciekawszych propozycji w segmencie małych crossoverów, jeśli priorytetem ma być nowoczesny napęd benzynowy i wygodna automatyczna skrzynia. Auto waży niewiele, dzięki czemu 120-konny motor daje wystarczającą dynamikę zarówno w mieście, jak i na drogach ekspresowych. W praktyce Stonic najlepiej wypada jako samochód dla jednej osoby, pary lub małej rodziny, która ceni łatwe parkowanie, podwyższoną pozycję za kierownicą i prostą obsługę. Wersja z 7DCT bywa przyjemna, ale wymaga większej ostrożności niż klasyczny automat hydrokinetyczny. Największe zalety tej wersji to elastyczny silnik, niezłe wyposażenie bezpieczeństwa oraz umiarkowane realne spalanie. Układ 48 V nie robi z auta hybrydy w japońskim stylu, ale pomaga wygładzić ruszanie i obniżyć zużycie paliwa podczas spokojnej jazdy. Kabina jest funkcjonalna, a bagażnik wystarczy na codzienne obowiązki i weekendowy wyjazd. Jednocześnie trzeba pamiętać, że Stonic nie jest autem szczególnie przestronnym z tyłu, a wyciszenie przy wyższych prędkościach pozostaje przeciętne. Na rynku wtórnym warto dokładnie sprawdzić kulturę pracy skrzyni 7DCT, historię wymian oleju i ewentualne aktualizacje oprogramowania. Szarpanie przy ruszaniu, zawahania przy manewrach albo przegrzewanie w korkach to sygnał ostrzegawczy. Sam silnik 1.0 T-GDI nie uchodzi za wyjątkowo awaryjny, ale jak większość nowoczesnych małych turbo benzyn lepiej znosi regularny serwis niż jazdę na wydłużonych interwałach. Dobry egzemplarz potrafi być wdzięczny w użytkowaniu, zaniedbany szybko pokaże, że oszczędzanie na obsłudze nie miało sensu. Jeśli priorytetem jest łatwe, tanie i bezstresowe auto do miasta, Stonic 1.0 MHEV 7DCT ma sens, ale najlepiej kupować egzemplarz krajowy, serwisowany i po dokładnej jeździe próbnej. To nie jest lider prestiżu ani przestronności, za to broni się stylem, ergonomią i całkiem rozsądnym bilansem kosztów. Właśnie dlatego ten wariant można polecić osobom, które chcą świeżo wyglądającego crossovera z benzynowym napędem i nie planują bardzo ciężkiej eksploatacji flotowej.
Kia Stonic 1.0 T-GDI MHEV 120 KM 7DCT 2017 (YB) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- sprawny i elastyczny silnik
- przyzwoita ekonomia jazdy
- kompaktowe wymiary do miasta
- dobra ergonomia kokpitu
- niezła wartość rezydualna
- dwusprzęgłowa skrzynia wymaga uwagi
- średnie wyciszenie przy wyższych prędkościach
- bagażnik tylko przeciętny w klasie
- tylna kanapa niezbyt przestronna
- materiały kabiny są dość twarde