Kia Stonic 1.0 T-GDI 120 KM 6MT 2017 (YB) opinie
Kia Stonic w tej konfiguracji jest autem, które sprawia dobre pierwsze wrażenie już po kilku kilometrach. Nadwozie segmentu B-SUV nie przytłacza gabarytami, dzięki czemu łatwo manewrować w mieście, a jednocześnie kierowca siedzi wyżej niż w Rio czy Ceedzie. To pomaga w codziennym użytkowaniu, szczególnie przy parkowaniu i przeciskaniu się przez zatłoczone ulice. Auto nie udaje dużego SUV-a i właśnie dlatego pozostaje praktyczne.
Silnik 1.0 T-GDI 120 KM jest kluczowym argumentem za tym wariantem. Oferuje przyzwoitą elastyczność od niskich obrotów i dobrze współpracuje z manualną skrzynią. Trzeba jedynie zaakceptować charakter trzycylindrowej jednostki oraz fakt, że przy ostrej jeździe zużycie paliwa szybko rośnie. W spokojnym tempie można jednak liczyć na wyniki zdecydowanie rozsądniejsze niż sugeruje crossoverowa sylwetka.
Pod względem trwałości Stonic wypada poprawnie, ale nie jest samochodem całkowicie bezobsługowym. Najwięcej uwagi wymaga regularny serwis olejowy, kontrola osprzętu turbo oraz obserwacja sprzęgła w autach jeżdżących głównie po mieście. Zawieszenie jest raczej proste i tanie w naprawach, więc nawet jeśli pojawią się luzy czy stuki, usunięcie problemu zwykle nie jest finansowym dramatem.
W kabinie nie ma luksusu, za to jest logiczna ergonomia i wystarczająca ilość miejsca dla czterech osób. Bagażnik nie należy do największych w klasie, ale na codzienne zakupy i weekendowy wyjazd wystarczy. Finalnie Stonic 1.0 T-GDI 120 KM 6MT to rozsądny kompromis między stylem, osiągami i kosztami, szczególnie dla osób, które chcą czegoś modniejszego niż zwykły hatchback.
- Sprawny i elastyczny silnik 1.0 T-GDI do miasta i trasy
- Manual 6MT lepiej kontroluje osiągi i koszty niż automat DCT
- Niskie gabaryty ułatwiają parkowanie i codzienną jazdę
- Atrakcyjna stylistyka i dobra ergonomia wnętrza
- Kabina wykończona przeciętnymi materiałami
- Przy ostrej jeździe spalanie wyraźnie rośnie
- Tylna kanapa i bagażnik są tylko przeciętne
- Silnik turbo wymaga pilnowania jakości serwisu
Kia Stonic YB z silnikiem 1.0 T-GDI o mocy 120 KM i manualną skrzynią 6MT to wariant, który najlepiej pokazuje sens tego modelu. Auto jest lekkie, żwawe i wystarczająco dynamiczne do codziennej jazdy po mieście oraz na drogach ekspresowych. Trzycylindrowy turbodoładowany silnik nie brzmi wybitnie rasowo, ale daje elastyczność znacznie lepszą niż wolnossące jednostki spotykane w tańszych crossoverach segmentu B. W praktyce Stonic nie jest autem sportowym, jednak podczas wyprzedzania i sprawnego włączania się do ruchu wypada po prostu pewnie. Na plus działa także prosta konstrukcja podwozia i stosunkowo rozsądne koszty serwisowe. Manualna skrzynia jest przewidywalna, a podstawowe naprawy zawieszenia czy hamulców nie zrujnują budżetu. Trzeba jednak pamiętać, że mały silnik turbo lubi dobry olej i regularny serwis. Egzemplarze eksploatowane głównie na krótkich odcinkach mogą szybciej pokazać typowe bolączki nowoczesnych benzynowych jednostek, jak nagar, osłabienie cewek czy drobne problemy z osprzętem. Stonic nadrabia też stylem. Kabina nie jest szczególnie premium, ale ergonomia stoi na dobrym poziomie, a pozycja za kierownicą jest wygodniejsza niż w wielu klasycznych hatchbackach. Bagażnik i przestrzeń z tyłu są wystarczające dla małej rodziny, choć nie rekordowe. To raczej samochód dla pary, singla albo rodziny 2+1 niż pełnoprawny wół roboczy na wakacyjne wyprawy z kompletem bagaży. Na rynku wtórnym wersja 1.0 T-GDI 120 KM 6MT ma sens, jeśli szukasz świeżo wyglądającego auta do miasta i nie chcesz przepłacać za SUV-a kompaktowego. Kluczowe jest potwierdzenie historii serwisowej i stanu sprzęgła oraz turbo. Dobrze utrzymany Stonic odwdzięcza się niskim zużyciem paliwa, przyjaznym prowadzeniem i relatywnie spokojną eksploatacją.
Kia Stonic 1.0 T-GDI 120 KM 6MT 2017 (YB) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Dobra dynamika jak na miejski crossover
- Rozsądne koszty codziennej obsługi
- Udane połączenie silnika turbo z manualem
- Łatwość manewrowania w mieście
- Nowoczesna stylistyka nadwozia
- Przeciętna ilość miejsca na tylnej kanapie
- Niewielki zapas prestiżu marki w tej klasie
- Silnik wymaga regularnego i jakościowego serwisu
- Twardsze reakcje zawieszenia na krótkich nierównościach
- Wykończenie wnętrza nie daje efektu premium