Volvo S60 D2 2.0 120 KM 6MT 2010 (II) opinie
Volvo S60 II w odmianie D2 2.0 120 KM jest propozycją dla kierowców, którzy bardziej cenią spokój i ekonomikę niż efekt wow przy ruszaniu spod świateł. Ta wersja najlepiej czuje się w trasie: przy 120-140 km/h potrafi utrzymać rozsądne spalanie, a kabina pozostaje dobrze wyciszona. Samochód ma typowo volvo-wski charakter – jest stabilny, przewidywalny i wygodny nawet po kilku godzinach jazdy.
Jednostka D4204T8 należy do rodziny Drive-E i wypada nowocześniej niż wcześniejsze diesle 1.6 PSA/Ford. Kluczowe są jednak serwis i eksploatacja. Regularna wymiana oleju co 10-15 tys. km zamiast maksymalnych interwałów bardzo pomaga turbinie, łańcuchowi osprzętu i układowi EGR. To silnik, który potrafi odwdzięczyć się trwałością, ale nie lubi zaniedbań oraz ciągłej jazdy wyłącznie po mieście.
Manualna skrzynia biegów jest dużym plusem tej konfiguracji. Zmniejsza ryzyko drogich napraw automatu, a przy okazji pozwala lepiej wykorzystać skromną moc. Z drugiej strony trzeba liczyć się z typowym dla diesli zużyciem sprzęgła i koła dwumasowego przy wyższych przebiegach. Zawieszenie zapewnia niezły kompromis między komfortem a prowadzeniem, lecz przed zakupem trzeba sprawdzić luzy w przedniej osi oraz stan amortyzatorów.
Na rynku wtórnym S60 D2 2.0 120 KM jest ciekawą alternatywą dla Passata, Mondeo czy Mazdy 6, jeśli szukasz bardziej premium klimatu bez kosztów niemieckich sześciocylindrówek. Trzeba tylko zaakceptować mniejszy bagażnik i umiarkowaną dynamikę. Dobrze dobrany egzemplarz z trasową historią może być bardzo sensownym autem na kilka kolejnych lat, szczególnie dla kierowcy pokonującego 20-30 tys. km rocznie.
- bardzo wygodne fotele i dobre wyciszenie w trasie
- oszczędny diesel 2.0 Drive-E przy dłuższych przebiegach
- manualna skrzynia ogranicza ryzyko drogich napraw
- bezpieczny, dojrzały charakter auta klasy premium
- osiągi są tylko poprawne jak na masę auta
- DPF i EGR nie lubią jazdy wyłącznie po mieście
- części zawieszenia i hamulców nie należą do najtańszych
- bagażnik jest przeciętny jak na sedana segmentu D
Volvo S60 II z silnikiem D2 2.0 120 KM i skrzynią 6MT to jedna z najbardziej pragmatycznych konfiguracji tej generacji. Po liftingu i wraz z jednostką Drive-E auto stało się oszczędniejsze niż starsze diesle 1.6, a jednocześnie oferuje lepszą kulturę pracy i nowocześniejszą konstrukcję. W codziennym użytkowaniu najwięcej sensu ma dla osób, które regularnie robią dłuższe odcinki, bo wtedy diesel, filtr DPF i osprzęt emisji pracują w odpowiednich warunkach. Na autostradzie S60 pozostaje bardzo stabilne, dobrze wyciszone i wygodne, a fotele tradycyjnie należą do mocnych stron Volvo. Manualna skrzynia też działa na korzyść tej wersji, bo ogranicza ryzyko kosztownych problemów znanych z niektórych automatów. Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że 120 KM w ciężkim sedanie premium nie daje sportowych osiągów. Przy komplecie pasażerów i wyprzedzaniu na krajówkach trzeba redukować biegi i planować manewry. W mieście oszczędność paliwa nadal jest niezła, ale układ EGR i DPF bardziej lubią trasę niż krótkie przebiegi. Kupując egzemplarz używany, warto skupić się na historii serwisowej, jakości oleju oraz stanie sprzęgła, dwumasy i zawieszenia przedniego. Dobrze utrzymane S60 D2 odwdzięcza się niskim spalaniem, przyjemnym prowadzeniem i poczuciem solidności, którego wielu rywali z segmentu już nie daje w tak klasycznej formie.
Volvo S60 D2 2.0 120 KM 6MT 2010 (II) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- bardzo wygodne przednie fotele
- niskie spalanie w trasie
- manualna skrzynia o dobrej trwałości
- pewne prowadzenie przy wyższych prędkościach
- wysoki poziom bezpieczeństwa i solidne wyciszenie
- przeciętna dynamika przy pełnym obciążeniu
- DPF i EGR wymagają odpowiedniej eksploatacji
- serwis premium droższy niż w popularnych modelach
- tylna kanapa i bagażnik nie są rekordowo przestronne
- elektronika bywa wrażliwa na słaby akumulator