Volkswagen Amarok 3.0 TDI V6 163 KM 2017 (2H) opinie
Na tle wersji 2.0 TDI największą różnicę czuć nie tyle w sprintach katalogowych, ile w sposobie oddawania mocy. Silnik 3.0 V6 ma więcej kultury, lepszą elastyczność przy niskich obrotach i spokojniej radzi sobie z wyprzedzaniem lub holowaniem bez ciągłego redukowania. W samochodzie użytkowym ma to realne znaczenie, bo pod obciążeniem właśnie płynność pracy i zapas momentu bardziej budują komfort niż sama liczba koni mechanicznych.
Manualna skrzynia 6-biegowa będzie dla części kierowców atutem, bo pozwala lepiej kontrolować auto przy pracy w terenie, manewrowaniu z przyczepą i na śliskiej nawierzchni. Z drugiej strony trzeba liczyć się z tym, że sprzęgło oraz dwumasa w pick-upie o takim momencie obrotowym mogą dostać mocno w kość, jeśli samochód często ciągnął ciężkie ładunki. To jedna z pierwszych rzeczy do sprawdzenia na oględzinach i podczas jazdy próbnej.
Kosztowo nie jest to budżetowy Amarok. Sam silnik V6 jest bardziej zaawansowany, dochodzi AdBlue, filtr DPF, większa ilość oleju i droższy osprzęt niż w 2.0 TDI. Jednocześnie brak automatu usuwa jeden potencjalnie kosztowny punkt, pod warunkiem że poprzedni właściciel nie zajechał sprzęgła i skrzyni. Dla firmy lub prywatnego użytkownika robiącego trasy, pracującego z przyczepą albo wożącego ładunek może to być nadal sensowny bilans.
Na rynku wtórnym warto szukać egzemplarzy możliwie seryjnych, z czytelnymi fakturami i bez śladów przesadnie ciężkiej pracy. Amarok 3.0 TDI V6 163 KM 6MT ma najwięcej sensu dla osoby, która naprawdę wykorzysta możliwości V6 i napędu 4x4, ale nie potrzebuje komfortu automatu. Dla kierowcy jeżdżącego głównie po mieście lub szukającego możliwie niskich kosztów utrzymania bardziej logiczny będzie prostszy wariant 2.0 TDI albo klasyczny SUV z hakiem.
- Dla użytkownika regularnie holującego przyczepę i ceniącego zapas momentu V6.
- Dla firmy pracującej poza asfaltem, ale chcącej prostszej konfiguracji niż V6 z automatem.
- Dla kierowcy robiącego dłuższe trasy, gdzie diesel z DPF i AdBlue ma sens eksploatacyjny.
- Dla kupującego szukającego rzadszej, mocnej odmiany Amaroka z większą kontrolą nad pracą napędu.
- Dla osoby jeżdżącej prawie wyłącznie po mieście i na krótkich odcinkach.
- Dla kupującego oczekującego niskich kosztów serwisu porównywalnych z 2.0 TDI.
- Dla kierowcy chcącego maksymalnej wygody w korkach i podczas codziennej jazdy bez pracy lewą nogą.
- Dla użytkownika ignorującego historię sprzęgła, AdBlue, DPF i stanu ramy przy zakupie.
Volkswagen Amarok 2H 3.0 TDI V6 163 KM 6MT jest dość niszową konfiguracją, bo większość kupujących kojarzy widlaste diesle w Amaroku raczej z mocniejszymi odmianami i automatem. W praktyce właśnie to czyni ten wariant interesującym. Dostajesz elastyczny silnik V6 z wysokim momentem obrotowym już od niskich obrotów, lepszą kulturę pracy niż w czterocylindrowych 2.0 TDI i bardziej naturalną łatwość holowania lub jazdy pod obciążeniem. Jednocześnie manual ogranicza złożoność układu napędowego względem topowych wersji z automatem i może spodobać się użytkownikowi flotowemu albo prywatnemu, który preferuje większą przewidywalność serwisu. Nie oznacza to jednak, że jest to tani pickup. V6 dalej wymaga dobrego paliwa, regularnego oleju, kontroli układu AdBlue, DPF, chłodzenia i szczelności osprzętu. Przy zakupie kluczowe są też stan sprzęgła, historia pracy z przyczepą, korozja podwozia oraz to, czy auto nie było eksploatowane ponad swoje możliwości w budowlance lub ciężkim off-roadzie. Jeśli egzemplarz ma udokumentowany serwis i nie jest zmęczony pracą, ta odmiana może być jedną z rozsądniejszych dróg do V6 Amaroka bez wchodzenia w najwyższe koszty zakupu.
Volkswagen Amarok 3.0 TDI V6 163 KM 2017 (2H) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Silnik V6 daje wyraźnie lepszą kulturę pracy i elastyczność niż czterocylindrowe 2.0 TDI.
- Manualna skrzynia upraszcza układ względem wersji z automatem i może obniżyć ryzyko bardzo drogich napraw.
- Napęd 4WD poprawia trakcję podczas pracy, zimą i przy holowaniu.
- Amarok nadal oferuje jedną z bardziej cywilnych kabin wśród pickupów tej epoki.
- Dobrze utrzymane wersje V6 utrzymują zainteresowanie na rynku wtórnym.
- Sprzęgło i dwumasa mogą być mocno obciążone w autach pracujących z przyczepą.
- Układ AdBlue, DPF i osprzęt V6 podnoszą koszty serwisowe względem 2.0 TDI.
- To wciąż ciężki pickup, więc spalanie w mieście i pod obciążeniem szybko rośnie.
- Egzemplarze flotowe bywają mocno zużyte mechanicznie mimo dobrego wyglądu zewnętrznego.
- Korozja podwozia i ramy może wygenerować kosztowny pakiet napraw po zakupie.