Nissan Navara 2.3 dCi 190 KM 2019 (D23) opinie
Największą zaletą tej odmiany jest to, że 2.3 dCi 190 KM daje Navarze wyraźnie lepszy zapas momentu niż słabsze wersje 160/163 KM. W pickupie liczy się to dużo bardziej niż sam sprint do setki, bo przyczepa, ładunek i szybka trasa od razu pokazują, czy silnik ma rezerwę. Tutaj ją czuć: 450 Nm sprawia, że auto nie walczy z własną masą tak jak bazowe warianty i po prostu spokojniej pracuje pod obciążeniem.
Na tle Hiluxa czy Rangera Navara D23 wypada trochę bardziej cywilnie. Tylne zawieszenie i ogólne strojenie samochodu dają mu bardziej osobowy charakter w pustym aucie, więc dojazdy i codzienna jazda nie męczą aż tak jak w najbardziej surowych pickupach. To nadal nie jest SUV, ale jeśli ktoś chce łączyć pracę z normalnym używaniem prywatnym, Navara potrafi być przyjemniejsza w odbiorze niż bardziej toporne alternatywy.
Kosztowo najważniejsze jest zrozumienie, że 2.3 dCi 190 KM nie lubi zaniedbań. Skracanie wymian oleju ma tu większy sens niż ślepa wiara w maksymalne interwały, bo twin-turbo, łańcuch rozrządu, DPF i SCR z AdBlue nie wybaczają bylejakości. Pickup pracujący z przyczepą albo w cięższych warunkach wymaga też patrzenia szerzej niż tylko na silnik: wały, reduktor, dyferencjały, sprzęgło i podwozie są równie ważne jak sama moc.
Na rynku wtórnym Navara broni się tym, że zwykle jest bardziej komfortowa niż najbardziej roboczy Hilux, a jednocześnie tańsza i prostsza w kalkulacji niż najmocniejsze Amaroki. Trzeba jednak pamiętać, że sporo egzemplarzy miało flotowe życie, pracę z hakiem albo jazdę poza asfaltem. Dlatego ładna paka, dodatki off-roadowe i świeżo umyta rama nie znaczą jeszcze, że auto jest zdrowe. W tej klasie samochodów ważniejszy od samego przebiegu bywa sposób użytkowania.
- Potrzebujesz prawdziwego pick-upa do pracy, holowania albo wyjazdów z 4x4, ale nie chcesz aż tak surowego charakteru jak w najbardziej roboczych konkurentach.
- Szukasz mocniejszej odmiany Navary, która lepiej radzi sobie z ładunkiem i przyczepą niż słabsze 2.3 dCi 160/163 KM.
- Akceptujesz profil serwisowy nowoczesnego diesla z DPF i AdBlue oraz rozumiesz, że historia olejowa jest tu ważniejsza niż sama cena zakupu.
- Kupujesz po stanie podwozia, napędu 4x4 i diagnostyce silnika, a nie po samych dodatkach terenowych, felgach i wyglądzie ogłoszenia.
- Jeździsz prawie wyłącznie po mieście i nie potrzebujesz paki, uciągu ani napędu 4x4, więc pickup będzie tylko droższym i gorszym autem codziennym.
- Szukasz taniego w utrzymaniu diesla i liczysz, że Navara z twin-turbo, DPF i SCR wybaczy długie interwały oraz odkładany serwis.
- Chcesz kupić najtańszy egzemplarz z rynku bez kontroli ramy, podwozia, napędu i historii pracy z przyczepą lub ładunkiem.
- Oczekujesz komfortu klasycznego SUV-a albo kombi, bo nawet bardziej cywilna Navara nadal pozostaje pickupem z kompromisami użytkowymi.
Navara D23 2.3 dCi 190 KM ma sens jako używany pick-up dla kierowcy, który potrzebuje prawdziwego samochodu do ciągnięcia przyczepy, wożenia sprzętu albo regularnych tras, ale nie chce aż tak surowego charakteru jak w najbardziej roboczych rywalach. Największą zaletą tej wersji jest kompromis: 450 Nm robi robotę przy obciążeniu, a zawieszenie i ogólny odbiór auta są trochę bardziej cywilne niż w wielu klasycznych pickupach. Największy warunek pozostaje prosty: trzeba bardzo uważnie sprawdzić stan napędu 4x4, historię olejową, kulturę pracy rozrządu, osprzęt twin-turbo, DPF i układ SCR z AdBlue. Kupiona po diagnostyce, a nie po samych dodatkach terenowych, Navara 2.3 dCi 190 KM nadal może być rozsądnym narzędziem do pracy i wyjazdów.
Nissan Navara 2.3 dCi 190 KM 2019 (D23) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- 2.3 dCi 190 KM daje Navarze wyraźnie lepszą elastyczność przy ładunku i przyczepie niż słabsze wersje 160/163 KM.
- Navara D23 prowadzi się bardziej cywilnie niż część konkurentów, więc łatwiej pogodzić pracę z normalnym codziennym użytkowaniem.
- Napęd 4x4, wysoki uciąg i praktyczna paka nadal robią z niej pełnoprawny samochód do zadań roboczych i wyjazdów poza asfalt.
- Na rynku wtórnym model jest dobrze rozpoznawalny, a podaż egzemplarzy pozwala porównywać stan zamiast brać pierwszy lepszy samochód.
- Mocniejsza odmiana 190 KM ma lepszy sens do holowania i cięższej pracy niż bazowe diesle, bez wchodzenia w znacznie droższe pickupy klasy premium.
- To nadal nowoczesny diesel z twin-turbo, DPF i SCR, więc słaby serwis albo czysto miejski profil jazdy szybko psują ekonomikę posiadania.
- Wiele aut na rynku ma za sobą ciężką pracę, przyczepy, teren albo flotową eksploatację, co mocno odbija się na podwoziu i napędzie.
- Pickup nawet w bardziej cywilnym wydaniu nie daje komfortu ani zwrotności klasycznego SUV-a czy kombi w mieście.
- Najtańsze egzemplarze potrafią ukrywać kosztowny pakiet startowy: rozrząd, turbo, sprzęgło, DPF, AdBlue i zaniedbane oleje w napędzie 4x4.
- Dodatki off-roadowe i świeża kosmetyka często lepiej wyglądają na zdjęciach niż realny stan techniczny auta po pracy.