Toyota Yaris 1.4 D-4D 90 KM 6MT 2011 (XP130) opinie
Największym atutem tej wersji jest bilans między spalaniem a użytecznością. Przy spokojnej jeździe w trasie Yaris 1.4 D-4D bez trudu schodzi w okolice pięciu litrów na sto kilometrów, a w mieście nadal potrafi być wyraźnie oszczędniejszy od starszych benzyn bez hybrydy. Sześciobiegowa skrzynia to ważny plus, bo poprawia komfort przy wyższej prędkości i ogranicza hałas silnika na drogach szybkiego ruchu.
Silnik 1ND-TV jest dobrze znany z innych modeli Toyoty i ma opinię jednostki trwałej mechanicznie. Kluczowe znaczenie ma jednak sposób użytkowania. Samochody jeżdżące na krótkich odcinkach częściej zmagają się z zapychaniem DPF, zanieczyszczonym zaworem EGR i osadem w dolocie. Egzemplarze serwisowane terminowo, z dobrym olejem i regularnie przeganiane w trasie, zwykle starzeją się dużo spokojniej.
Od strony codziennej obsługi Yaris pozostaje autem prostym i przewidywalnym. Części eksploatacyjne są szeroko dostępne, a niezależne warsztaty znają ten napęd bardzo dobrze. Trzeba natomiast uwzględnić, że przy większych przebiegach mogą dojść koszty sprzęgła, dwumasy, regeneracji wtryskiwaczy lub czyszczenia osprzętu diesla. To nadal nie są poziomy typowe dla klasy premium, ale kupno mocno zużytego egzemplarza szybko niweluje oszczędności na paliwie.
Na rynku wtórnym wersja 1.4 D-4D jest nieco bardziej niszowa niż benzyny i hybrydy, co działa w dwie strony. Łatwiej znaleźć auto w rozsądnej cenie, ale trudniej później sprzedać egzemplarz bez udokumentowanego serwisu. Dla kierowcy robiącego regularne trasy ta odmiana ma sens, natomiast dla typowo miejskiego użytkownika lepszym wyborem będzie prostsza benzyna albo hybryda.
- Bardzo niskie spalanie w trasie i akceptowalne zużycie paliwa w mieście.
- Trwały diesel 1ND-TV przy regularnym serwisie olejowym.
- Sześciobiegowa skrzynia poprawia komfort jazdy poza miastem.
- Rozsądne ceny części eksploatacyjnych i dobra znajomość modelu w warsztatach.
- DPF i EGR nie lubią wyłącznie krótkich, miejskich przebiegów.
- Przeciętne wyciszenie przy wyższych prędkościach.
- Bagażnik i tylna kanapa nie należą do największych w klasie.
- Słabsza płynność odsprzedaży niż w popularnych benzynach i hybrydach.
Toyota Yaris trzeciej generacji z silnikiem 1.4 D-4D 90 KM jest propozycją dla kierowcy, który szuka prostego, oszczędnego auta do codziennego przemieszczania się i częstszych tras poza miasto. Ten diesel nie imponuje kulturą pracy na zimno ani wyciszeniem przy autostradowych prędkościach, ale w zamian oferuje realnie niskie zużycie paliwa i niezłą elastyczność przy spokojnej jeździe. W lekkim nadwoziu Yarisa 205 Nm momentu obrotowego wystarcza do sprawnego wyprzedzania, a sześciobiegowa skrzynia pomaga utrzymać sensowne obroty w trasie. To odmiana mniej modna niż benzyna czy hybryda, dlatego przy zakupie trzeba dokładniej sprawdzać historię serwisową, przebieg i stan osprzętu diesla. Jeśli auto jeździło głównie po mieście, ryzyko problemów z EGR lub filtrem DPF wyraźnie rośnie. Dobrze utrzymany egzemplarz potrafi jednak zrobić bardzo duży przebieg bez kosztownych awarii samego bloku czy układu korbowego. Po stronie zalet są też rozsądne ceny części eksploatacyjnych, prostota konstrukcji i dobra ergonomia miejskiego hatchbacka. Po stronie minusów trzeba uczciwie zapisać przeciętne wyciszenie, skromny bagażnik i to, że diesel w małym aucie po latach wymaga bardziej świadomej eksploatacji niż benzynowe wersje. To nie jest Yaris dla każdego, ale dla użytkownika jeżdżącego regularnie w trasę pozostaje jedną z sensowniejszych konfiguracji używanego segmentu B.
Toyota Yaris 1.4 D-4D 90 KM 6MT 2011 (XP130) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- bardzo niskie spalanie na trasie
- dobra trwałość jednostki 1.4 D-4D
- manualna skrzynia 6MT pasuje do charakteru auta
- tanie części eksploatacyjne
- zwrotność i łatwość jazdy w mieście
- DPF i EGR wymagają właściwego stylu użytkowania
- przeciętne wyciszenie kabiny
- niewielki bagażnik
- osiągi wystarczające, ale bez zapasu
- mniejszy popyt niż na wersje hybrydowe i benzynowe