Opel Agila 1.0 68 KM 4AT 2008 (B) opinie
Największym atutem tej wersji jest praktyczność. Nadwozie ma tylko 3,74 m długości, ale dzięki wysokiej linii dachu i pionowo ustawionym fotelom Agila B daje więcej przestrzeni nad głową niż wiele klasycznych miejskich hatchbacków. Dobrze wypada też widoczność na boki i do tyłu, co w połączeniu z automatem ułatwia codzienną jazdę po zatłoczonym mieście. To auto, które nie męczy przy parkowaniu i nie wymaga przyzwyczajenia nawet od mniej doświadczonego kierowcy.
Silnik 1.0 K10B jest prosty i generalnie trwały, ale nie ma dużego zapasu momentu obrotowego. Z automatem tworzy zestaw nastawiony wyłącznie na spokojne tempo. W korkach taki układ bywa wygodny, natomiast poza miastem szybko wychodzą ograniczenia: redukcje są ospałe, przyspieszenie do setki jest słabe, a jazda autostradowa staje się męcząca przez hałas i wysokie obciążenie jednostki. To odmiana, którą warto kupować świadomie, bez oczekiwania elastyczności znanej z większych aut.
Na rynku wtórnym ważniejszy od samego przebiegu jest sposób serwisowania. W tym modelu trzeba zwrócić uwagę na regularne wymiany oleju silnikowego, stan cewek zapłonowych, kulturę pracy na biegu jałowym oraz zachowanie automatu po rozgrzaniu. Zaniedbane egzemplarze potrafią zdradzać szarpanie przy ruszaniu, opóźnione załączanie przełożeń albo błędy osprzętu wynikające z niskiego napięcia i słabego akumulatora. Dobrą wiadomością jest to, że większość drobnych usterek nie generuje bardzo wysokich rachunków.
Kosztowo Agila B 1.0 4AT wypada uczciwie, jeśli zaakceptujemy ograniczoną podaż zadbanych aut. Części eksploatacyjne są dostępne, a mechanicznie samochód nie jest skomplikowany. Trzeba jedynie założyć nieco wyższe spalanie i większą ostrożność przy ocenie skrzyni niż w wersjach manualnych. Jako tani, wysoki i łatwy w prowadzeniu samochód miejski Agila ma sens, ale jako uniwersalne auto rodzinne lub trasowe będzie po prostu zbyt wolna.
- Wysoka pozycja za kierownicą i łatwe wsiadanie
- Bardzo dobra widoczność w mieście
- Prosty, trwały silnik benzynowy bez turbo
- Niedrogie części eksploatacyjne i prosta konstrukcja
- Bardzo słaba dynamika z automatem
- Wyższe realne spalanie niż w manualu
- Skrzynia wymaga serwisu mimo marketingowego „bezobsługowa”
- Niewielki prestiż i ograniczona płynność odsprzedaży
Opel Agila B drugiej generacji jest technicznym krewniakiem Suzuki Splash, co w praktyce oznacza prostą konstrukcję, rozsądne koszty części i niezłą funkcjonalność jak na auto segmentu A/B. Wersja 1.0 68 KM z klasycznym 4-biegowym automatem nie została stworzona do szybkiej jazdy, ale ma kilka mocnych stron. Kabina jest zaskakująco przestronna, widoczność bardzo dobra, a wysoka sylwetka ułatwia wsiadanie i parkowanie. Dla starszego kierowcy albo do jazdy typowo miejskiej to realna zaleta. Z drugiej strony automat wyraźnie ogranicza dynamikę i podnosi rzeczywiste spalanie względem wersji manualnych. Przy wyprzedzaniu trzeba planować manewry z zapasem, a na trasie przy wyższych prędkościach robi się głośno. Najważniejsze przy zakupie jest sprawdzenie stanu skrzyni, historii wymian oleju, pracy silnika na zimno i jakości poprzednich napraw blacharskich. Jeśli egzemplarz nie jest zaniedbany, Agila B odwdzięcza się prostą obsługą i dobrą użytecznością.
Opel Agila 1.0 68 KM 4AT 2008 (B) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- wygodna pozycja za kierownicą
- łatwe parkowanie i dobra widoczność
- prosty benzynowy silnik bez doładowania
- tanie podstawowe naprawy
- zaskakująco praktyczne wnętrze jak na rozmiar auta
- automat wyraźnie pogarsza osiągi
- na trasie robi się głośno
- mały zapas mocy przy pełnym obciążeniu
- trzeba pilnować serwisu ATF
- przeciętna wartość rezydualna i mały prestiż