Opel Agila 1.2 94 KM 4AT 2008 (B) opinie
Największą zaletą Agili B jest jej praktyczność. Nadwozie typu mini-MPV daje wyższą pozycję za kierownicą, szeroko otwierane drzwi i zaskakująco dużo miejsca nad głową. W mieście ułatwia to codzienne życie: łatwiej zaparkować, wygodniej wsadzić dziecko do fotelika i szybciej ocenić sytuację na skrzyżowaniu. Kabina nie jest luksusowa, ale ergonomia pozostaje prosta i przyjazna dla mniej doświadczonych kierowców.
Silnik 1.2 benzyna nie imponuje elastycznością w połączeniu z 4-biegowym automatem, jednak do spokojnej jazdy w zupełności wystarcza. Przyspieszenie do setki jest przeciętne, a przy wyprzedzaniu trzeba planować manewry z wyprzedzeniem. Z drugiej strony wolnossąca jednostka bywa mniej stresująca niż małe turbobenzyny, bo ma prostszą konstrukcję i zwykle lepiej znosi krótkie odcinki, o ile olej jest zmieniany regularnie.
Koszty serwisu są umiarkowane, bo większość części eksploatacyjnych pozostaje tania i dostępna. Typowe wydatki to cewki zapłonowe, elementy zawieszenia oraz podstawowy serwis klimatyzacji. W automacie ważna jest profilaktyczna wymiana oleju, nawet jeśli poprzedni właściciel twierdzi, że skrzynia jest bezobsługowa. Zaniedbanie tego punktu potrafi zamienić tanie auto w kosztowny problem.
Na rynku wtórnym Agila B nie jest szczególnie poszukiwana, co działa na korzyść kupującego. Ceny zakupu są zwykle rozsądne, ale trzeba odsiać egzemplarze zaniedbane i po powierzchownych naprawach blacharskich. Najlepiej wypadają auta z udokumentowanym serwisem, sprawnym automatem i bez śladów przegrzewania silnika. Jeśli priorytetem jest wygoda w mieście, a nie szybkość na trasie, to jedna z ciekawszych niszowych propozycji w tym budżecie.
- Wysokie nadwozie i dobra widoczność w mieście
- Prosty wolnossący silnik bez turbiny
- Automat poprawia komfort w korkach
- Tanie podstawowe części eksploatacyjne
- Słaba dynamika poza miastem
- 4-biegowy automat podnosi spalanie
- Przeciętne wyciszenie przy wyższych prędkościach
- Niska wartość rezydualna i mały popyt
Opel Agila B drugiej generacji to w praktyce bliźniacza konstrukcja Suzuki Splasha, dlatego łączy japońską prostotę z europejskim charakterem prowadzenia. W odmianie 1.2 z czterobiegowym automatem najlepiej sprawdza się jako auto miejskie i podmiejskie: ma dobrą widoczność, pionową sylwetkę ułatwiającą wsiadanie oraz zaskakująco funkcjonalne wnętrze jak na niespełna 3,8 metra długości. Benzynowy silnik wolnossący dobrze toleruje spokojną eksploatację i zwykle nie generuje bardzo drogich awarii, ale nie lubi zaniedbań serwisowych. Automat poprawia komfort w korkach, choć odbiera trochę dynamiki i zwiększa realne spalanie względem wersji manualnej. Na rynku wtórnym to propozycja dla osób, które bardziej cenią wygodę i prostotę niż osiągi. Kluczowe przy zakupie jest sprawdzenie stanu skrzyni, pracy cewek zapłonowych, wycieków oleju oraz ogólnej kondycji zawieszenia. Dobrze utrzymana Agila B może być wdzięcznym autem do miasta, lecz egzemplarze po tanich naprawach szybko pokazują swoje słabsze strony.
Opel Agila 1.2 94 KM 4AT 2008 (B) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Bardzo dobra widoczność na wszystkie strony
- Wygodne wsiadanie dzięki wysokiemu nadwoziu
- Nieskomplikowany silnik benzynowy
- Przyzwoita funkcjonalność kabiny
- Tanie części eksploatacyjne poza automatem
- Ospałe osiągi z automatem
- Realne spalanie wyższe niż w katalogu
- Tylko 4 biegi w skrzyni automatycznej
- Przeciętne materiały wykończeniowe
- Łatwo trafić na zaniedbany egzemplarz