Mercedes-Benz B-Class B 200 d 136 KM 6MT 2011 (W246) opinie
Największą zaletą tej wersji jest charakter silnika. 300 Nm dostępne od niskich obrotów sprawia, że B 200 d nie wymaga częstego redukowania i w praktyce jeździ żwawiej, niż sugeruje sama moc 136 KM. W mieście oznacza to spokojne ruszanie bez wysilania jednostki, a na trasie łatwiejsze wyprzedzanie i mniejszą wrażliwość na pełne obciążenie. Wysoka pozycja za kierownicą oraz dobra widoczność dodatkowo wzmacniają poczucie codziennej wygody.
Manualna skrzynia 6MT to rozsądny wybór dla osób, które chcą ograniczyć ryzyko dużych wydatków. W Klasy B W246 więcej obaw budzi zwykle 7G-DCT, dlatego zwykła przekładnia ręczna może być mniej efektowna, ale bywa bezpieczniejsza długofalowo. Trzeba jedynie uczciwie ocenić stan sprzęgła i koła dwumasowego, bo w autach z wyższym przebiegiem to naturalny punkt kontrolny. Sama praca lewarka nie jest sportowa, ale pasuje do charakteru auta.
Pod względem praktyczności W246 nadal wypada bardzo dobrze. Bagażnik 486 litrów i foremna kabina pozwalają bez problemu wozić rodzinny bagaż, wózek albo większe zakupy. Tylna kanapa zapewnia przyzwoitą ilość miejsca na nogi, a zawieszenie jest nastawione bardziej na komfort niż na sztywność. To samochód, który dobrze czuje się w spokojnym użytkowaniu i długich dojazdach, a nie w dynamicznym pokonywaniu zakrętów.
Największe ryzyka dotyczą typowych elementów nowoczesnego diesla: DPF, EGR, osprzętu dolotu i jakości wcześniejszego serwisu. Egzemplarze jeżdżące głównie po mieście mogą generować więcej problemów z filtrem cząstek stałych, a długie interwały olejowe nigdy nie pomagają jednostce OM651. Jeśli auto ma udokumentowany serwis, zdrowy osprzęt i było używane także w trasie, B 200 d może być bardzo udanym kompromisem między komfortem, ekonomią i prestiżem marki.
- oszczędny diesel dobrze nadający się do tras
- manual ogranicza ryzyko kosztów względem 7G-DCT
- przestronna kabina i wygodna pozycja za kierownicą
- duży bagażnik jak na kompakt premium
- krótkie miejskie odcinki nie służą DPF i EGR
- serwis premium jest droższy niż w zwykłych kompaktach
- zadbana historia obsługi ma tu ogromne znaczenie
- osiągi są wystarczające, ale bez sportowego charakteru
Mercedes B 200 d 136 KM 6MT w nadwoziu W246 dobrze pokazuje, po co w ogóle powstała Klasa B drugiej generacji. To auto dla osób, które chcą siedzieć trochę wyżej niż w klasycznym kompakcie, mieć wygodny dostęp do kabiny i duży bagażnik, ale bez przesiadki do SUV-a. Diesel OM651 pasuje tu lepiej niż wiele podstawowych benzyn, bo daje wyraźnie więcej momentu przy niskich obrotach i sprawia, że samochód na trasie jest spokojny, cichy i oszczędny. Przy normalnej jeździe łatwo utrzymać spalanie wyraźnie niższe niż w porównywalnych odmianach benzynowych, zwłaszcza poza miastem. Manualna skrzynia jest w tej konfiguracji dużym atutem, bo omija kosztowniejsze ryzyka znane z 7G-DCT. Trzeba jednak pamiętać, że to nadal Mercedes klasy premium, więc nawet zwykły serwis albo naprawy osprzętu diesla nie będą tak tanie jak w prostszych kompaktach popularnych marek. Kluczowe jest sprawdzenie historii serwisowej, pracy sprzęgła, stanu DPF, EGR i tego, czy auto nie było eksploatowane głównie na krótkich odcinkach. Dobrze utrzymany egzemplarz odwdzięcza się wygodą, dobrą ergonomią i dużą użytecznością rodzinnego vana, ale zaniedbany szybko pokaże, że oszczędny diesel premium potrafi być kosztowny.
Mercedes-Benz B-Class B 200 d 136 KM 6MT 2011 (W246) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- bardzo dobra elastyczność silnika w trasie
- niskie realne spalanie jak na auto premium
- manualna skrzynia bezpieczniejsza kosztowo niż 7G-DCT
- przestronne i praktyczne wnętrze
- wysoki komfort codziennego użytkowania
- DPF i EGR nie lubią jazdy wyłącznie po mieście
- droższy serwis niż w popularnych kompaktach
- dwumasa i sprzęgło mogą wymagać większego wydatku
- elektronika bywa wrażliwa na stan akumulatora
- charakter bardziej użytkowy niż emocjonujący