Land Rover Freelander 2.2 SD4 190 KM 6AT 2006 (L359) opinie
Freelander 2 po liftingu to jeden z tych SUV-ów, które nie próbują udawać auta sportowego. W wersji SD4 190 KM chodzi raczej o pewność prowadzenia, wysoki komfort i mocny środek obrotów. Ten silnik wyraźnie lepiej radzi sobie z masą auta niż słabsze odmiany, a w połączeniu z automatem sprawia, że Land Rover staje się przyjemnym samochodem do codziennej jazdy i dłuższych tras.
Kabina jest przestronna dla czterech dorosłych osób, a pozycja za kierownicą typowo land-roverowa: wysoka i dająca dobrą widoczność. Bagażnik ma sensowną pojemność i regularne kształty, więc Freelander bez problemu ogarnia rodzinny wyjazd. Na plus działa też wyciszenie przy prędkościach autostradowych i spokojne zestrojenie zawieszenia, które dobrze pasuje do turystycznego charakteru auta.
Największe ryzyko pojawia się w kosztach po zaniedbanym serwisie. W tej wersji trzeba ocenić kondycję skrzyni Aisin, pracę napędu 4x4, stan DPF, EGR i dolotu. Samochody eksploatowane głównie po mieście często mają więcej nagaru i szybciej ujawniają problemy z osprzętem diesla. To nie jest model, który lubi odkładanie wymian olejów i jazdę wyłącznie na krótkich odcinkach.
Dobrze utrzymany egzemplarz odwdzięcza się jednak solidnością, komfortem i poczuciem jazdy autem bardziej dojrzałym niż wiele kompaktowych SUV-ów z tego samego okresu. Jeśli priorytetem jest wygoda, bezpieczeństwo na śliskiej nawierzchni i przyzwoite osiągi, SD4 190 KM 6AT broni się naprawdę nieźle. Trzeba tylko kupować historię serwisową, a nie sam znaczek na masce.
- Mocny diesel 190 KM dobrze pasuje do masy auta.
- Komfortowe zestrojenie zawieszenia i dobre wyciszenie.
- Skuteczny napęd 4x4 na śliskiej nawierzchni i gorszych drogach.
- Przestronna kabina i ustawny bagażnik jak na klasę kompaktową.
- Wysokie koszty po zaniedbanym serwisie automatu i Haldexu.
- DPF i EGR nie lubią jazdy wyłącznie po mieście.
- Elektryka potrafi generować drobne, ale irytujące błędy.
- Ceny części premium są wyższe niż u prostszych konkurentów.
Land Rover Freelander L359 po liftingu z silnikiem 2.2 SD4 190 KM i 6-biegowym automatem Aisin to propozycja dla kierowcy, który chce SUV-a klasy premium bez gabarytów Discovery. W codziennej jeździe ta wersja wypada znacznie lepiej niż słabsze odmiany 150-160 KM, bo ma wyraźnie lepszą reakcję na gaz i większy zapas momentu przy wyprzedzaniu. Automat dobrze pasuje do charakteru auta, a przy spokojnym traktowaniu potrafi pracować płynnie i przewidywalnie. Do tego Freelander nadal oferuje bardzo dobrą trakcję na śliskiej nawierzchni i pewność prowadzenia na gorszych drogach. Największy atut tej wersji to kompromis między osiągami a praktycznością. Samochód nie jest sportowy, ale 190-konny diesel sprawia, że ciężkie nadwozie przestaje być ospałe. W trasie łatwo utrzymać tempo przy rozsądnym spalaniu, a wysoka pozycja za kierownicą, dobra widoczność i wygodne fotele sprzyjają dalszym wyjazdom. Bagażnik jest ustawny, kabina solidnie wykonana, a wygłuszenie jak na wiek modelu nadal robi dobre wrażenie. To auto, które starzeje się godnie, o ile poprzedni właściciel nie oszczędzał na serwisie. Trzeba jednak pamiętać, że SD4 z automatem i 4x4 to najbardziej złożona konfiguracja Freelandera. Dochodzi tutaj filtr DPF, automat Aisin oraz układ Haldex z tylnym napędem, więc lista punktów kontrolnych przed zakupem jest dłuższa niż w prostszych wersjach manualnych. Najwięcej kosztują zaniedbania: brak wymiany oleju w skrzyni, ignorowanie objawów zużytego tylnego dyferencjału, zapchany DPF albo odwlekany serwis EGR. Sam motor 2.2 ma niezłą opinię, ale eksploatowany głównie po mieście szybciej generuje wydatki na osprzęt i układ oczyszczania spalin. Jeśli szukasz komfortowego SUV-a do trasy, holowania lekkiej przyczepy albo jazdy całorocznej po gorszych drogach, Freelander SD4 190 KM 6AT nadal ma sens. Nie będzie tak tani w utrzymaniu jak japońscy konkurenci, ale odwdzięcza się dojrzałym charakterem, niezłą jakością i bardzo uniwersalnym napędem. Klucz do udanego zakupu jest prosty: pełna historia, potwierdzone wymiany olejów w automacie i Haldexie oraz brak niepokojących hałasów z napędu.
Land Rover Freelander 2.2 SD4 190 KM 6AT 2006 (L359) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Dobra elastyczność i wyraźnie lepsze osiągi niż w słabszych odmianach 2.2.
- Automat dobrze pasuje do turystycznego charakteru auta.
- Skuteczny napęd 4x4 i pewne zachowanie zimą.
- Wysoki komfort jazdy na trasie i dobra widoczność.
- Solidne, dojrzałe wrażenie z jazdy oraz praktyczne wnętrze.
- Wrażliwy na zaniedbania serwis automatu Aisin.
- Kosztowny w naprawie układ Haldex i tylny dyferencjał.
- Diesel z DPF gorzej znosi krótkie miejskie odcinki.
- Drobne awarie elektryki i czujników nie należą do rzadkości.
- Części i robocizna są droższe niż w popularnych SUV-ach japońskich.