Kia Stonic 1.6 CRDi MHEV 136 KM 6iMT 2017 (YB) opinie
Kia Stonic 1.6 CRDi MHEV 136 KM 6iMT to odmiana dla kierowcy, który nie chce rezygnować z oszczędności diesla, ale oczekuje też lepszej dynamiki niż w słabszych wariantach. W lekkim crossoverze 280 Nm momentu obrotowego daje przyjemną elastyczność podczas normalnej jazdy i wyprzedzania, szczególnie poza miastem. Samochód nie zamienia się przez to w hot crossovera, ale robi się wyraźnie bardziej swobodny i dojrzalszy w codziennym użytkowaniu.
W praktyce najmocniej broni się spalanie. Przy spokojnej trasie osiągnięcie wyniku w okolicach 5 l/100 km jest realne, a nawet przy jeździe mieszanej auto zwykle nie przekracza około 6 l/100 km. To sprawia, że wersja 136 KM może być bardzo sensowna dla osób robiących długie przebiegi roczne. Jednocześnie mild hybrid 48 V pomaga głównie w płynności działania start-stopu i lekko wspiera układ przy ruszaniu, ale nie zmienia fundamentalnie charakteru auta — to nadal przede wszystkim oszczędny diesel.
Minusem jest większa złożoność techniczna. DPF, EGR, AdBlue, dwumasa i elementy instalacji 48 V oznaczają, że nie jest to odmiana dla kogoś, kto szuka samochodu do sporadycznej jazdy po mieście i możliwie rzadkich wizyt w serwisie. Przy złym profilu użytkowania szybko rośnie ryzyko kosztów związanych z emisją spalin i osprzętem napędu. Dlatego przed zakupem warto zweryfikować historię serwisową, sposób eksploatacji i ewentualne błędy układu mild hybrid.
Jeżeli jednak auto było używane w trasie i regularnie obsługiwane, Stonic 1.6 CRDi 136 KM potrafi odwdzięczyć się dobrym bilansem osiągów i kosztów. To jedna z bardziej logicznych konfiguracji dla kierowcy, który chce crossovera segmentu B, ale naprawdę jeździ. Nie będzie tak modna ani tak prosta jak benzyna, ale w swoim konkretnym zastosowaniu ma sporo sensu i może okazać się trafniejszym wyborem niż słabsze, bardziej przeciążone odmiany napędowe.
- lepsza elastyczność niż w słabszym dieslu 110 KM
- bardzo niskie spalanie w trasie i dobry zasięg na jednym baku
- manual 6iMT ogranicza ryzyko kosztów względem automatu DCT
- praktyczne nadwozie B-SUV z sensownym bagażnikiem i wygodną pozycją za kierownicą
- DPF i AdBlue nie lubią wyłącznie krótkich odcinków miejskich
- układ 48 V zwiększa złożoność elektryki i diagnozy usterek
- dwumasa oraz sprzęgło mogą wygenerować większy wydatek po wyższym przebiegu
- mniejsza podaż tej wersji utrudnia szybkie porównanie zadbanych ofert
Kia Stonic z dieslem 1.6 CRDi w wersji 136 KM i układem mild hybrid 48 V jest jedną z tych konfiguracji, które na papierze wyglądają niszowo, ale w praktyce mogą bardzo dobrze odpowiadać konkretnemu użytkownikowi. Mocniejsza odmiana daje zauważalnie lepszą elastyczność od słabszego wariantu 110 KM, a przy tym nadal utrzymuje rozsądne spalanie. W lekkim crossoverze segmentu B-SUV 280 Nm robi dobrą robotę zwłaszcza poza miastem, gdzie auto nie wymaga ciągłego redukowania biegów przy wyprzedzaniu. To nie jest samochód sportowy, lecz pod kątem codziennej użyteczności wersja 136 KM wypada wyraźnie dojrzalej i swobodniej. Największą zaletą pozostaje ekonomia. W trasie można zejść w okolice pięciu litrów na 100 km, a w mieszanym użytkowaniu utrzymanie wyniku około 5-6 litrów jest realne bez specjalnych wyrzeczeń. Dla osoby robiącej duże przebiegi roczne taki Stonic bywa tańszy w tankowaniu niż benzynowe odpowiedniki, a przy tym lepiej radzi sobie z jazdą autostradową czy drogami krajowymi. Trzeba jednak pamiętać, że oszczędność nie bierze się za darmo: mamy tu DPF, EGR, AdBlue i instalację 48 V, więc zaniedbanie serwisu lub użytkowanie wyłącznie miejskie szybko odbierają sens zakupu tej wersji. Pod względem trwałości bazowy silnik 1.6 CRDi ma niezłą opinię, ale tylko wtedy, gdy dostaje regularne wymiany oleju i nie jest zmuszany do ciągłej jazdy na niedogrzanym silniku. Typowe ryzyka dotyczą osprzętu emisji spalin, dwumasy, sprzęgła i drobnej elektryki związanej z mild hybridem. Nie są to problemy wyjątkowe na tle konkurencji, lecz wystarczy kilka lat oszczędzania na serwisie, aby koszt wejścia po zakupie używanego egzemplarza wyraźnie wzrósł. Dlatego ważniejsza od samego przebiegu jest historia użytkowania: auto trasowe z uczciwym serwisem może być lepszym wyborem niż miejski egzemplarz z mniejszym licznikiem. Na rynku wtórnym Stonic 1.6 CRDi MHEV 136 KM 6iMT nie jest tak popularny jak podstawowe benzyny, ale ma sens jako świadomy wybór. Dla kierowcy pokonującego długie odcinki, szukającego oszczędnego crossovera z lepszą dynamiką niż w słabszym dieslu, to jedna z ciekawszych konfiguracji. Dla osoby jeżdżącej głównie po mieście lepiej jednak wybrać prostszą benzynę, bo potencjał tej wersji ujawnia się dopiero poza korkami.
Kia Stonic 1.6 CRDi MHEV 136 KM 6iMT 2017 (YB) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- bardzo dobra elastyczność jak na crossover segmentu B
- niskie zużycie paliwa przy jeździe pozamiejskiej
- manual 6iMT zwykle oznacza niższe ryzyko kosztów niż automat
- praktyczne nadwozie i wygodna pozycja kierowcy
- dobry wybór dla osób robiących duże przebiegi roczne
- słabo pasuje do jazdy wyłącznie po mieście
- DPF, EGR i AdBlue mogą generować wysokie koszty po zaniedbaniach
- układ mild hybrid 48 V zwiększa złożoność elektryki
- dwumasa i sprzęgło to potencjalne większe wydatki
- mniejsza liczba ofert niż w popularniejszych wersjach benzynowych