Honda CR-Z 1.5 IMA 137 KM CVT 2010 (ZF1/ZF2) opinie
Honda CR-Z po liftingu zyskała mocniejszy układ hybrydowy, ale w wersji z CVT nadal pozostaje autem bardziej stylowym niż sportowym. Dla wielu kierowców to właśnie będzie zaleta: samochód wygląda dynamicznie, a w praktyce jest łatwy w codziennym użyciu, oszczędny i całkiem dopracowany. Na tle typowych kompaktów wyróżnia się linią nadwozia oraz kokpitem skierowanym do kierowcy, co buduje wrażenie obcowania z czymś ciekawszym niż zwykły hatchback.
Napęd IMA należy do prostszych układów hybrydowych na rynku wtórnym. Silnik benzynowy 1.5 i jednostka elektryczna współpracują bez większych fajerwerków, za to z niezłą trwałością. Kluczowe są regularne wymiany oleju, świec oraz płynu w skrzyni CVT. Podczas oględzin trzeba sprawdzić, czy auto rusza płynnie, nie szarpie przy jednostajnym obciążeniu i nie pokazuje komunikatów związanych z systemem hybrydowym albo ładowaniem.
W trasie CR-Z CVT nie jest demonem prędkości, ale oferuje wystarczającą dynamikę do sprawnego przemieszczania się. Lepiej wypada w mieście i na drogach krajowych niż na autostradzie, gdzie przy wyższych prędkościach słychać pracę napędu i szum od niewielkiego, twardo zestrojonego nadwozia. Z drugiej strony samochód odwdzięcza się niskim zużyciem paliwa i dobrą zwrotnością podczas parkowania oraz manewrowania.
Największym ograniczeniem tego modelu jest praktyczność. To auto dla osób, które świadomie godzą się na małą liczbę miejsc, niską pozycję za kierownicą i umiarkowaną pojemność wnętrza w zamian za charakter. Jako drugie auto w rodzinie albo stylowy samochód dla singla CR-Z wypada bardzo sensownie. Warto jednak kupować egzemplarz z dobrze udokumentowanym serwisem, bo oszczędności z niskiego spalania łatwo stracić na zaniedbanej skrzyni CVT lub odkładanych naprawach eksploatacyjnych.
- Niskie spalanie w mieście i na spokojnej trasie.
- Nietuzinkowa stylistyka, która nadal przyciąga uwagę.
- Prostszy układ hybrydowy niż w wielu pełnych hybrydach.
- Dobra ergonomia miejsca kierowcy i zwinność w mieście.
- CVT odbiera autu część sportowego charakteru.
- Mało praktyczne wnętrze i ograniczona liczba miejsc.
- Skrzynia wymaga regularnego serwisu olejowego bez zaniedbań.
- Rynek wtórny jest mały, więc wybór zadbanych sztuk bywa ograniczony.
Honda CR-Z to jeden z tych samochodów, które kupuje się nie tylko rozumem, ale też sercem. Wygląda jak małe sportowe coupe, ma nisko poprowadzoną linię dachu i do dziś wyróżnia się na ulicy, ale pod karoserią kryje raczej oszczędną hybrydę niż rasowego hot hatcha. Wariant 137-konny po liftingu poprawił osiągi i elastyczność, lecz z przekładnią CVT ten model nadal najlepiej czuje się w mieście oraz na spokojniejszych trasach. To propozycja dla kierowcy, który chce ciekawego auta na co dzień, a nie do regularnego atakowania górskich serpentyn. Największą zaletą CR-Z jest prostota napędu IMA. Silnik 1.5 i-VTEC nie jest wysilony, bateria hybrydowa wspiera go przy ruszaniu, a całość nie ma skomplikowanej planetarnej przekładni znanej z pełnych hybryd. Dzięki temu koszty serwisu potrafią być rozsądniejsze, o ile poprzedni właściciel regularnie wymieniał olej silnikowy i płyn w CVT. Samochód nieźle znosi przebiegi, ale nie lubi zaniedbań. W praktyce przed zakupem trzeba skupić się na płynności pracy skrzyni, stanie akumulatora 12 V i sprawności układu hybrydowego podczas jazdy próbnej. W codziennym użytkowaniu CR-Z punktuje spalaniem i zwrotnością. W ruchu miejskim da się utrzymać wynik w okolicach sześciu litrów, a przy spokojnej jeździe poza miastem nawet zejść niżej. Trzeba jednak pamiętać, że CVT odbiera temu autu część charakteru. Reakcje na gaz są poprawne, lecz przy mocniejszym przyspieszaniu skrzynia utrzymuje wysokie obroty i generuje jednostajny dźwięk, który nie każdemu przypadnie do gustu. To kompromis: wygoda i oszczędność zamiast klasycznego poczucia mechanicznego połączenia z autem. Od strony praktycznej Honda ma ograniczenia typowe dla designerskiego coupe. Kabina z przodu jest przyjemna i ergonomiczna, ale tylne miejsca są symboliczne albo wręcz nieobecne w zależności od rynku. Bagażnik na papierze nie wygląda źle, natomiast niski dach i specyficzna klapa utrudniają przewóz większych przedmiotów. Dlatego CR-Z najlepiej sprawdza się jako auto dla jednej osoby lub pary, która chce oszczędnego i nietuzinkowego samochodu do miasta. Jeśli priorytetem są emocje, lepiej szukać wersji manualnej. Jeśli liczy się styl, ekonomia i bezproblemowa eksploatacja, CVT ma sens.
Honda CR-Z 1.5 IMA 137 KM CVT 2010 (ZF1/ZF2) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- bardzo charakterystyczne nadwozie
- oszczędny napęd hybrydowy
- dobra trwałość silnika 1.5 przy regularnym serwisie
- zwinność w mieście
- ciekawa alternatywa dla zwykłych hatchbacków
- CVT nie daje sportowych wrażeń
- ograniczona praktyczność kabiny
- mała podaż zadbanych aut na rynku
- spadek sprawności baterii IMA z wiekiem
- wrażliwość skrzyni na zaniedbania serwisowe