Ford Transit Custom 2.0 EcoBlue 170 KM 6AT 2012 (Mk1) opinie
Wariant 170-konny jest wyraźnie lepszy od podstawowych wersji, gdy auto regularnie pracuje pod obciążeniem. Wyższy moment obrotowy poprawia elastyczność i zmniejsza potrzebę ciągłego redukowania, a automat pomaga utrzymać płynność jazdy w korkach i podczas częstych dostaw. Kierowcy docenią też wygodniejszy charakter pracy przy długich zmianach.
Jednostka 2.0 EcoBlue jest nowocześniejsza od wcześniejszego 2.2 TDCi i zwykle bardziej oszczędna, ale wymaga lepszej obsługi. Kluczowe są częste wymiany oleju, dobry filtr paliwa i kontrola objawów związanych z EGR, DPF oraz dolotem. Zaniedbany egzemplarz potrafi szybko wygenerować kilka średnich napraw jedna po drugiej.
Automatyczna skrzynia dobrze pasuje do charakteru Transita Customa, bo poprawia komfort i ogranicza zmęczenie kierowcy. W samochodzie użytkowym oznacza to realną korzyść w codziennej pracy. Warunek jest jeden: nie traktować skrzyni jako bezobsługowej i regularnie wymieniać olej, zwłaszcza jeśli auto jeździ z przyczepą lub stale z dużym ładunkiem.
Na rynku używanym trzeba patrzeć bardziej na historię i sposób eksploatacji niż na sam przebieg. Egzemplarz po spokojnej obsłudze serwisowej może być lepszym wyborem niż młodszy, ale zajeżdżony van po ciężkiej flocie. Dobrze utrzymany Transit Custom 170 KM 6AT pozostaje jednym z sensowniejszych dużych vanów dla firmy, która potrzebuje kompromisu między dynamiką, komfortem i kosztami.
- Mocny diesel dobrze radzi sobie z pełnym obciążeniem
- Automat znacząco poprawia komfort pracy kierowcy
- Dobra dostępność części i serwisów niezależnych
- Wysoka praktyczność nadwozia i sensowna wartość rezydualna
- Skrzynia automatyczna wymaga regularnej obsługi olejowej
- DPF i EGR nie lubią wyłącznie miejskiej eksploatacji
- Egzemplarze flotowe bywają mocno zużyte mechanicznie
- Koszty napraw osprzętu diesla rosną po dużych przebiegach
Ford Transit Custom Mk1 z dieslem 2.0 EcoBlue o mocy 170 KM i 6-biegowym automatem jest jedną z najciekawszych odmian dla firm, które wożą cięższy ładunek i regularnie robią trasy. Największą zaletą tej wersji jest wyraźnie lepsza elastyczność niż w słabszych wariantach 105 i 130 KM. 405 Nm momentu obrotowego daje odczuwalny zapas przy wyprzedzaniu, ruszaniu pod obciążeniem i jeździe autostradowej, a automat poprawia komfort pracy kierowcy w mieście i podczas wielogodzinnej eksploatacji. To auto nie jest sportowe, ale w segmencie vanów prowadzi się przewidywalnie i przyzwoicie tłumi nierówności. Po stronie ryzyk nie ma wielkich katastrof konstrukcyjnych, ale trzeba pilnować interwałów i jakości obsługi. Jednostka 2.0 EcoBlue źle znosi przeciągane wymiany oleju, jazdę wyłącznie po mieście i bagatelizowanie objawów z EGR, DPF czy układu dolotowego. W autach flotowych pojawiają się też zużycia osprzętu napędowego, półosi oraz elementów zawieszenia. Automat jest wygodny i pasuje do charakteru samochodu, lecz bez regularnej wymiany oleju może zacząć zmieniać biegi ospale albo szarpać przy dużych przebiegach. To nie przekreśla modelu, ale wymusza rozsądny zakup z historią serwisową. Na rynku wtórnym ta wersja jest poszukiwana, bo daje realnie więcej komfortu niż manual i lepiej radzi sobie z pełnym obciążeniem. Trzeba jednak zaakceptować wyższy próg wejścia niż w słabszych odmianach oraz dokładniej sprawdzić stan eksploatacyjny auta po firmie kurierskiej lub budowlanej. Jeśli egzemplarz ma udokumentowany serwis, zdrowy automat i nie jeździł stale przeładowany, Transit Custom 170 KM 6AT potrafi być bardzo opłacalnym narzędziem pracy na kilka kolejnych lat.
Ford Transit Custom 2.0 EcoBlue 170 KM 6AT 2012 (Mk1) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Bardzo dobra elastyczność pod obciążeniem
- Wygodny automat do miasta i tras
- Rozsądne realne spalanie jak na moc i gabaryty
- Duża podaż części zamiennych
- Dobra odsprzedaż zadbanych egzemplarzy
- Wysokie ryzyko zużycia aut flotowych
- DPF, EGR i dolot wymagają profilaktyki
- Obsługa automatu jest droższa niż manuala
- Kabina i osprzęt potrafią łapać drobne usterki elektryczne
- Ceny dobrych egzemplarzy są już wyraźnie wyższe od bazowych wersji