Renault Master 2.3 dCi 170 KM 6MT 2010 (III) opinie
Renault Master III 2.3 dCi 170 KM 6MT to wariant, który w praktyce najlepiej pasuje do cięższej pracy w trasie. Wyższa moc i mocny moment obrotowy sprawiają, że auto sprawniej zbiera się z ładunkiem, pewniej wyprzedza i nie wymaga tak częstych redukcji biegów na podjazdach. Dla kierowcy dostawczaka oznacza to nie tyle sportowe wrażenia, co spokojniejszą i mniej męczącą jazdę podczas długiego dnia pracy. W codziennej eksploatacji właśnie ten zapas elastyczności okazuje się największą przewagą odmiany 170 KM nad słabszymi wariantami.
Od strony praktycznej Master pozostaje autem bardzo łatwym do wdrożenia w firmie. Pojemna przestrzeń ładunkowa, prosta obsługa i szeroka dostępność części eksploatacyjnych sprawiają, że model jest dobrze znany zarówno właścicielom flot, jak i niezależnym warsztatom. To ogranicza koszty planowego serwisu i skraca przestoje. Problemem jest jednak rynek wtórny, bo wiele egzemplarzy pracowało w kurierce, budowlance albo przewozach specjalistycznych. Tam przebieg sam w sobie nie musi być problemem, ale sposób używania auta już tak.
Silnik 2.3 dCi M9T w mocniejszej wersji wymaga serwisu bez kombinowania. Najważniejsze są dobrej jakości olej, rozsądny interwał wymiany oraz reakcja na pierwsze objawy związane z EGR, DPF i nieszczelnościami dolotu. W autach robiących dużo krótkich odcinków filtr cząstek stałych i zawór EGR szybko przypominają o sobie. Przy wysokich przebiegach dochodzą też tematy sprzęgła z dwumasą, półosi, przegubów oraz zawieszenia przedniego, które w ciężkim vanie po prostu dostaje w kość szybciej niż w aucie osobowym.
Jeśli szukasz dużego dostawczaka do realnej pracy, Master 170 KM może być bardzo sensownym wyborem, ale tylko po dokładnej selekcji konkretnej sztuki. Lepiej zapłacić więcej za auto po trasach, z dokumentacją serwisową i bez objawów prowizorycznych napraw, niż oszczędzić na zakupie i później walczyć z emisją spalin, napędem oraz osprzętem. Dobrze utrzymany egzemplarz zapewnia sprawną pracę i przyzwoite koszty eksploatacji, natomiast zaniedbany szybko zamienia się w kosztowny przestój dla firmy.
- 170-konny diesel daje wyraźnie lepszą elastyczność pod obciążeniem
- Duża dostępność części i znajomość modelu w warsztatach niezależnych
- Pojemne nadwozie dobrze sprawdza się w cięższej pracy transportowej
- Manual 6MT jest przewidywalny i tańszy w serwisie niż zautomatyzowane przekładnie
- Wiele aut z rynku wtórnego ma ciężką historię flotową i przeciążenia
- EGR, DPF i dolot potrafią generować przestoje przy jeździe miejskiej
- Sprzęgło, dwumasa i półosie w FWD cierpią przy pracy z dużym ładunkiem
- Komfort akustyczny i wykończenie są typowo użytkowe, nie osobowe
Renault Master III z dieslem 2.3 dCi o mocy 170 KM i manualną skrzynią 6-biegową należy do tych wersji, które realnie poprawiają komfort pracy kierowcy bez zmiany charakteru auta. To nadal typowo użytkowy van, ale mocniejsza odmiana daje wyraźniejszy zapas momentu na trasie, lepiej reaguje po załadowaniu i sprawniej utrzymuje tempo na drogach szybkiego ruchu. Dla firmy, która wozi cięższy towar albo regularnie robi dłuższe przebiegi, różnica względem wersji 125 czy 145 KM jest odczuwalna niemal codziennie. Najmocniejszą stroną Mastera pozostaje funkcjonalność. Nadwozie jest pojemne, kabina prosta i sensownie zaprojektowana pod kątem pracy, a rynek części oraz warsztatów dobrze zna tę konstrukcję. Dzięki temu typowy serwis eksploatacyjny nie rujnuje budżetu tak bardzo, jak mogłyby sugerować gabaryty auta. Jednocześnie trzeba uważać na jakość egzemplarza, bo duża część dostępnych samochodów ma za sobą intensywną służbę flotową, częste przeciążenia i naprawy robione pod szybki powrót do pracy, a nie pod długofalową trwałość. Sam silnik M9T w odmianie 170 KM nie uchodzi za złą jednostkę, ale wymaga traktowania zgodnie z przeznaczeniem. W praktyce oznacza to regularny serwis olejowy, dobre paliwo i brak ignorowania pierwszych objawów problemów z EGR, DPF czy dolotem. W samochodach pracujących głównie po mieście układ oczyszczania spalin potrafi generować postoje i wydatki, a przy wyższych przebiegach dochodzą klasyczne dla dostawczaków tematy: sprzęgło z dwumasą, półosie w FWD, wycieki z osprzętu i zmęczenie zawieszenia. Sama skrzynia 6MT zazwyczaj radzi sobie dobrze, ale też nie lubi przeciążania i odkładania wymian oleju na bliżej nieokreśloną przyszłość. Wniosek jest prosty: Master 2.3 dCi 170 KM 6MT może być bardzo dobrym narzędziem pracy dla firmy, która potrzebuje dużego vana z realnym zapasem siły. Nie warto jednak kupować najtańszej sztuki tylko dlatego, że ma najmocniejszy silnik w ogłoszeniu. Liczy się stan podwozia, kondycja sprzęgła, brak błędów emisji spalin, równomierna praca po rozgrzaniu i historia użytkowania. Dobrze utrzymany egzemplarz odwdzięczy się sprawną codzienną pracą, ale zaniedbany bardzo szybko pokaże, że van klasy ciężkiej nie wybacza oszczędności na serwisie.
Renault Master 2.3 dCi 170 KM 6MT 2010 (III) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- bardzo dobra elastyczność silnika 2.3 dCi 170 KM
- duża przestrzeń ładunkowa i wysoka funkcjonalność
- dobra dostępność części zamiennych
- rozsądne koszty typowego serwisu poza ASO
- manualna skrzynia 6MT dobrze pasuje do pracy z ładunkiem
- ryzyko zakupu auta po ciężkiej eksploatacji flotowej
- problemy EGR, DPF i dolotu przy jeździe miejskiej
- zużycie sprzęgła oraz dwumasy przy dużych przebiegach
- półosie i zawieszenie nie lubią przeciążania
- przeciętny komfort i wyciszenie w codziennej jeździe