Ford Ranger 3.2 TDCi 200 KM 2018 (T6) opinie
Największą przewagą wersji 3.2 TDCi jest kultura i elastyczność pięciocylindrowego diesla. 470 Nm dostępne nisko pozwala Rangerowi ruszać bez wysiłku, spokojniej pracować pod obciążeniem i mniej męczyć kierowcę podczas holowania. To nie jest sportowy samochód, ale w swojej roli wyraźnie czuć, że ten silnik daje pickupowi bardziej naturalny zapas niż 2.2 TDCi.
W codziennym użytkowaniu 3.2 lepiej maskuje masę auta. Na trasie, przy wyprzedzaniu albo z przyczepą różnica względem słabszego diesla nie polega wyłącznie na sprintach 0–100, tylko na tym, że Ranger nie wymaga tak częstego redukowania i mniej męczy przy cięższej pracy. Dla użytkownika, który realnie korzysta z paki, napędu 4x4 i holowania, to po prostu bardziej „właściwy” motor do tego nadwozia.
Jednocześnie rachunek bywa wyższy. Większy silnik oznacza większą ilość oleju, wyższe spalanie i zwykle droższe zaniedbania, jeśli auto było traktowane jak niezniszczalne. W pickupie ważniejsze od samej mocy pozostają stan ramy, napędu 4x4, sprzęgła, dolotu, układu paliwowego i historia pracy pod obciążeniem. Ładny wygląd, orurowanie i terenowe dodatki niczego tu nie gwarantują.
Najlepszy scenariusz dla 3.2 TDCi to egzemplarz regularnie serwisowany, bez ciężkiej korozji i z uczciwie sprawdzonym napędem. Wtedy dostajesz naprawdę użyteczne auto do pracy, wyjazdów i holowania. Najgorszy scenariusz to zakup po samym zdjęciu, bez oględzin podwozia i bez diagnostyki, bo wtedy mocniejsza wersja bardzo szybko potrafi zamienić się w droższy projekt niż rozsądne 2.2.
- Regularnie holujesz przyczepę, wozisz cięższy ładunek albo naprawdę wykorzystujesz pick-upa do pracy.
- Chcesz większego zapasu momentu i spokojniejszej jazdy pod obciążeniem niż w 2.2 TDCi.
- Akceptujesz wyższe spalanie i nieco wyższe koszty wejścia w zamian za lepszą użytkową elastyczność.
- Kupujesz po stanie ramy, podwozia, napędu 4x4 i historii serwisowej, a nie po dodatkach wizualnych.
- Szukasz głównie modnego samochodu lifestyle’owego do miasta i okazjonalnego weekendu poza asfaltem.
- Nie potrzebujesz holowania ani realnej pracy z ładunkiem, a liczy się dla ciebie głównie koszt paliwa.
- Nie masz budżetu na pakiet startowy po zakupie i ewentualne naprawy większego diesla w ciężkim aucie.
- Chcesz kupić auto „na szybko” bez sprawdzenia podwozia, napędu 4x4, DPF-u i układu paliwowego.
Ranger T6 3.2 TDCi 200 KM jest jedną z najbardziej pożądanych odmian tej generacji, bo daje wyraźnie lepszy zapas momentu niż 2.2 i dużo lepiej pasuje do ciężkiej pracy, ciągania przyczepy oraz jazdy z ładunkiem. W praktyce to nadal klasyczny użytkowy pick-up na ramie: duży, twardy na pusto i podatny na skutki ciężkiej eksploatacji, ale właśnie dlatego kupowany po stanie ma dużo sensu. Pięciocylindrowy diesel ma charakter i siłę, jednak nie zwalnia to z kontroli DPF-u, układu paliwowego, napędu 4x4 oraz całego podwozia. Jeśli potrzebujesz narzędzia z dużym zapasem uciągu, 3.2 TDCi jest lepsze od 2.2; jeśli szukasz tylko modnego samochodu do miasta, to po prostu za dużo auta i za dużo kosztowego ryzyka.
Ford Ranger 3.2 TDCi 200 KM 2018 (T6) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Pięciocylindrowy 3.2 TDCi daje Rangerowi dużo lepszy zapas momentu i większy spokój pod obciążeniem niż 2.2 TDCi.
- Klasyczny napęd 4x4 z reduktorem i rama nadal robią z tego auta prawdziwe narzędzie do pracy, holowania i wyjazdów poza asfalt.
- Przyczepa, ładunek i cięższe warunki eksploatacji mniej męczą tę wersję niż słabsze odmiany napędowe Rangera.
- Model pozostaje rozpoznawalny i płynny na rynku wtórnym, a zadbany egzemplarz nadal wzbudza zainteresowanie kupujących.
- Manual MT82 i użytkowa konstrukcja są dobrze znane warsztatom zajmującym się Fordami, terenówkami i pickupami 4x4.
- Wyższe spalanie i większa ilość oleju oznaczają, że codzienna eksploatacja jest droższa niż w 2.2 TDCi.
- To nadal ciężki pickup na resorach, więc komfort pustego auta jest wyraźnie bardziej roboczy niż w klasycznych SUV-ach.
- Wiele egzemplarzy pracowało ciężko, holowało przyczepy albo jeździło w terenie, co mocno odbija się na podwoziu i napędzie.
- DPF, EGR, osprzęt dolotu i układ paliwowy potrafią wygenerować duży rachunek, jeśli wcześniejszy serwis był słaby.
- Kupowanie tylko po wyglądzie i wyposażeniu jest tu szczególnie ryzykowne, bo naprawy zaniedbanego 3.2 zwykle kosztują więcej.