Ford Ranger 2.0 EcoBlue 130 KM 6MT 4x4 2011 (T6) opinie
Ford Ranger T6 2.0 EcoBlue 130 KM 6MT 4x4 najlepiej odnajduje się tam, gdzie SUV-y kończą możliwości. Rama, reduktor i napęd na cztery koła pozwalają mu pracować w błocie, na budowie i w lesie bez nadmiernego stresu o trwałość podwozia. To samochód surowy, ale bardzo konkretny – zwłaszcza w bazowej, mniej wysilonej odmianie silnikowej.
Silnik 2.0 EcoBlue w wersji 130 KM nie imponuje sprintem, ale oferuje wystarczające 340 Nm do spokojnej jazdy z ładunkiem i do codziennej eksploatacji firmowej. Manualna skrzynia 6MT dobrze współgra z charakterem auta, a przy odpowiednim traktowaniu uchodzi za rozwiązanie pewniejsze i tańsze w utrzymaniu niż automaty w pickupach pracujących pod dużym obciążeniem.
Największą zaletą Rangera pozostaje uniwersalność. Kabina jest obszerna jak na segment, pozycja za kierownicą wygodna, a możliwości transportowe naprawdę praktyczne. Trzeba jednak zaakceptować sztywniej pracujące tylne zawieszenie na pusto, gorszą zwrotność w mieście i typowo użytkowy komfort tłumienia krótkich nierówności.
Przed zakupem używanego egzemplarza kluczowe są oględziny stanu ramy, zawieszenia, napędu 4x4 oraz historii serwisowej układu oczyszczania spalin. Dobrze utrzymany Ranger odwdzięczy się trwałością i wysoką użytecznością, ale zaniedbany egzemplarz szybko pokaże, że pickup flotowy potrafi być kosztowny w doprowadzeniu do porządku.
- Rama i skuteczny napęd 4x4 z reduktorem
- Manual 6MT dobrze pasuje do ciężkiej pracy
- Oszczędniejszy od większych diesli w Rangerze
- Dobra dostępność części i mocny rynek wtórny
- Surowy komfort jazdy bez ładunku
- DPF i AdBlue nie lubią miasta
- Kabina nie jest tak wyciszona jak w SUV-ach
- Wiele aut ma za sobą ciężką pracę flotową
Ford Ranger T6 z dieslem 2.0 EcoBlue 130 KM i manualną skrzynią 6-biegową to jedna z bardziej użytkowych konfiguracji w gamie. Nie kusi mocą ani bogatym wyposażeniem tak jak wersje Bi-Turbo czy Wildtrak, ale właśnie dzięki temu bywa rozsądniejszym wyborem dla firmy, gospodarstwa albo osoby, która naprawdę potrzebuje pickupa do pracy. Napęd 4x4, solidna rama i prosta skrzynia manualna dobrze pasują do codziennych zadań: przewożenia sprzętu, jazdy po błocie i ciągnięcia przyczepy. Trzeba tylko pamiętać, że to auto bardziej narzędziowe niż komfortowe. Na plus wypada sam charakter silnika. 130-konna odmiana EcoBlue nie daje sportowych osiągów, lecz oferuje wystarczający moment obrotowy przy niskich obrotach i zwykle spala mniej niż starsze 2.2 TDCi czy 3.2 TDCi. Pod obciążeniem potrafi być głośna, ale w trasie odwdzięcza się przewidywalnością i spokojną pracą. W praktyce najważniejsze jest pilnowanie terminów wymiany oleju, stanu układu dolotowego oraz kondycji osprzętu odpowiedzialnego za emisję spalin. DPF i AdBlue nie są tu wadą samą w sobie, lecz w aucie jeżdżącym głównie po mieście mogą generować dodatkowe koszty. Od strony trwałości Ranger T6 nadal ma sporo atutów. Zawieszenie i układ napędowy znoszą dużo, a części eksploatacyjne są dostępne zarówno w ASO, jak i poza nim. W samochodach po ciężkiej pracy warto jednak bardzo dokładnie obejrzeć spód, stan ramy, korozję mocowań, tylne resory, osłony przegubów i ewentualne wycieki z mostów. Pickupy często pracują w terenie, na budowie albo w lesie, więc przebieg nie zawsze oddaje faktyczne zużycie. Lepiej kupić egzemplarz z pełną historią serwisową i wyższym przebiegiem niż „okazję” po naprawach blacharskich i przeciążaniu. Jeśli priorytetem jest komfort, cisza i osiągi, są lepsze wybory. Jeśli jednak potrzebujesz prawdziwego pickupa 4x4, który ma pracować, a nie tylko wyglądać, wersja 2.0 EcoBlue 130 KM 6MT 4x4 jest jedną z bardziej pragmatycznych opcji. Nie daje tyle frajdy co mocniejsze odmiany, ale przy rozsądnym serwisie potrafi odwdzięczyć się przewidywalnością i niższym kosztem wejścia na rynku wtórnym.
Ford Ranger 2.0 EcoBlue 130 KM 6MT 4x4 2011 (T6) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- bardzo dobra dzielność w terenie
- praktyczny napęd 4x4 z reduktorem
- manualna skrzynia sprzyja niższym kosztom
- sensowne spalanie jak na pickupa
- mocny popyt na rynku wtórnym
- przeciętna dynamika bez ładunku i z ładunkiem
- twarde reakcje tylnego zawieszenia na pusto
- układ AdBlue i DPF wymaga pilnowania
- dużo egzemplarzy flotowych i roboczych
- wyraźnie użytkowy poziom hałasu