Citroën C4 Picasso 1.6 THP 150 KM 6MT 2006 (I) opinie
Citroën C4 Picasso I pozostaje jednym z najbardziej praktycznych kompaktowych minivanów swojej epoki. Ma wysoką kabinę, bardzo dobrą widoczność, trzy niezależne fotele z tyłu i bagażnik, który bez problemu mieści wózek, walizki i codzienny rodzinny bałagan. Wersja 1.6 THP 150 KM wyraźnie poprawia wrażenia z jazdy względem bazowych benzyn, bo auto nie męczy się tak przy pełnym obciążeniu i spokojnie radzi sobie w trasie.
To, co zachęca osiągami, jednocześnie budzi największy niepokój po latach. Jednostka 1.6 THP z rodziny Prince ma znaną listę słabych punktów: rozciągający się łańcuch rozrządu, nagar na zaworach dolotowych, cewki, pompę wysokiego ciśnienia czy podwyższone zużycie oleju w zaniedbanych egzemplarzach. Przy regularnym serwisie i częstych wymianach oleju silnik może funkcjonować poprawnie, ale zakup auta bez przejrzystej historii to realne ryzyko kosztownej niespodzianki.
Poza silnikiem C4 Picasso wypada całkiem uczciwie. Manualna skrzynia 6MT jest zazwyczaj rozsądna w utrzymaniu, a zawieszenie choć miękkie i komfortowe, nie generuje absurdalnych rachunków. Pojawiają się za to typowe dla francuskich vanów drobiazgi elektroniczne: czujniki, komunikaty błędów, elementy wyposażenia wnętrza czy kaprysy klimatyzacji. To problemy bardziej irytujące niż dyskwalifikujące, ale warto je wkalkulować w zakup starszego egzemplarza.
Najwięcej sensu ma auto po potwierdzonych naprawach rozrządu, z dobrą kulturą pracy na zimno i bez świecącego check engine. Wtedy dostajemy wygodny rodzinny samochód z niezłą dynamiką i bardzo praktycznym wnętrzem. Jeśli jednak priorytetem jest święty spokój i maksymalna przewidywalność kosztów, ten wariant silnikowy nie będzie najlepszym wyborem. W skrócie: świetne nadwozie, przeciętny prestiż, ale silnik wymagający wyjątkowo ostrej selekcji przed zakupem.
- Bardzo przestronne i modułowe wnętrze dla rodziny
- Dobra elastyczność silnika w trasie i przy pełnym obciążeniu
- Wysoki komfort jazdy oraz dobra widoczność
- Manual 6MT zwykle mniej problematyczny niż zautomatyzowane skrzynie PSA
- Silnik THP wymaga wzorowego serwisu i selekcji egzemplarza
- Ryzyko drogich napraw rozrządu, osprzętu i nagaru
- Elektronika potrafi generować drobne, męczące usterki
- Utrata wartości i popyt słabsze niż u bardziej konserwatyjnych rywali
Citroën C4 Picasso pierwszej generacji z benzynowym 1.6 THP 150 KM to propozycja dla kierowców, którzy potrzebują naprawdę przestronnego auta rodzinnego, ale nie chcą jeździć ospałym wolnossącym benzyniakiem. Turbo daje temu minivanowi sensowną dynamikę, a sześciobiegowy manual dobrze pasuje do charakteru auta. Na trasie samochód jest cichy, wygodny i zaskakująco dojrzały, a szeroka kabina, wysoka pozycja za kierownicą i duży bagażnik nadal robią dobre wrażenie mimo wieku konstrukcji. To jeden z tych modeli, które łatwo polubić w codziennym użyciu za widoczność, modułowe wnętrze i komfort resorowania. Największy znak zapytania dotyczy jednak samego silnika Prince/THP. Jednostka jest znana z problemów z rozrządem na łańcuchu, odkładaniem nagaru, awariami napinacza, cewkami, pompą wysokiego ciśnienia i czasem turbosprężarką. Nie znaczy to, że każdy egzemplarz jest zły, ale kupno bez potwierdzonej historii wymian oleju i napraw profilaktycznych jest zwyczajnie ryzykowne. W praktyce lepiej dopłacić do zadbanego auta po większym serwisie niż oszczędzić kilka tysięcy na starcie. Ten wariant potrafi być przyjemny, lecz wymaga chłodnej kalkulacji i rezerwy budżetowej. Od strony podwozia i codziennej eksploatacji C4 Picasso wypada bardziej przewidywalnie. Zawieszenie jest nastawione na komfort, więc przy polskich drogach trzeba liczyć się z wymianą drobnych elementów eksploatacyjnych, ale koszty nie odbiegają dramatycznie od innych kompaktowych vanów z epoki. Elektronika bywa humorzasta, szczególnie gdy auto ma już swoje lata i ślady wilgoci lub słabszego akumulatora. Zwykle są to jednak usterki bardziej irytujące niż katastrofalne. Dużą zaletą pozostaje ergonomia kabiny i funkcjonalność drugiego rzędu siedzeń, które wciąż są mocnym argumentem na tle crossoverów. Na rynku wtórnym to wybór dla świadomego kupującego, nie dla osoby szukającej bezobsługowego rodzinnego auta. Jeśli priorytetem jest benzyna, duże wnętrze i niezła dynamika, 1.6 THP może mieć sens, ale tylko po dokładnym sprawdzeniu rozrządu, pracy silnika na zimno, błędów w sterowniku i historii serwisowej. Dla ostrożniejszych klientów bezpieczniejsze będą prostsze odmiany benzynowe lub sprawdzony diesel z udokumentowanym serwisem. THP 150 nie jest wersją skreśloną z definicji, lecz zdecydowanie wymaga bardziej selektywnego podejścia niż większość rodzinnych vanów.
Citroën C4 Picasso 1.6 THP 150 KM 6MT 2006 (I) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Bardzo funkcjonalna kabina i dużo miejsca na tylnej kanapie
- Duży bagażnik i praktyczne rozwiązania dla rodziny
- Przyjemna elastyczność silnika 1.6 THP 150 KM
- Komfortowe zawieszenie na dłuższe trasy
- Manualna skrzynia 6MT dobrze pasuje do auta
- Wysokie ryzyko kosztownych problemów silnika THP
- Wrażliwość na zaniedbania olejowe i słabą historię serwisową
- Kapryśna elektronika w starszych egzemplarzach
- Przeciętna wartość rezydualna na tle konkurencji
- Egzemplarze godne zakupu są trudniejsze do znalezienia niż w prostszych wersjach