Chrysler 300C 5.7 V8 HEMI 340 KM 5AT 2005 (I Facelift) opinie
Po liftingu Chrysler 300C nadal robi bardzo dobre pierwsze wrażenie. Długie nadwozie, masywny grill i proporcje klasycznego sedana z tylnym napędem odróżniają go od bardziej zachowawczych konkurentów. Wnętrze nie jest tak finezyjnie wykonane jak w najlepszych modelach premium z Europy, ale oferuje dużo przestrzeni, wygodne fotele i przyjemny klimat auta stworzonego przede wszystkim do spokojnego pokonywania kilometrów.
Silnik 5.7 HEMI pasuje do charakteru 300C niemal idealnie. Jednostka nie jest przesadnie wysilona, ma solidny moment obrotowy i zapewnia płynne przyspieszanie bez konieczności ciągłego redukowania biegów. W codziennym użytkowaniu auto daje poczucie dużego zapasu mocy, a podczas wyprzedzania reaguje pewnie i bez nerwowości. To nie sportowa limuzyna, ale szybki, pewny siebie cruiser z bardzo przyjemnym brzmieniem V8.
Największym kompromisem pozostają koszty użytkowania. Realne spalanie jest wysokie, a masa samochodu wpływa na tempo zużycia hamulców, opon i elementów zawieszenia. Do tego dochodzi automat, który nie lubi zaniedbań serwisowych, oraz osprzęt silnika wymagający regularnej kontroli. Egzemplarz kupiony bez dokładnego sprawdzenia może szybko zamienić atrakcyjną cenę zakupu w serię drogich wizyt w warsztacie.
Jeśli jednak trafisz na zadbane auto z udokumentowanym serwisem, 300C potrafi odwdzięczyć się bardzo przyjemnym użytkowaniem. Komfort jazdy jest wysoki, bagażnik duży, a styl auta wciąż przyciąga uwagę. To propozycja dla kierowcy, który nie liczy każdej kropli paliwa i chce czegoś bardziej charakternego niż typowy sedan klasy wyższej z rynku wtórnego.
- Mocny i niewysilony silnik V8 HEMI
- Wysoki komfort na trasie
- Duży bagażnik i obszerna kabina
- Wyrazisty styl z tylnym napędem
- Wysokie realne spalanie
- Kosztowne naprawy automatu i osprzętu
- Przeciętna jakość części materiałów wnętrza
- Spora masa przyspiesza zużycie zawieszenia
Chrysler 300C I Facelift 5.7 V8 HEMI to jedna z najbardziej charakterystycznych limuzyn z rynku wtórnego. Po liftingu auto wygląda dojrzalej, ma lepiej wyciszone wnętrze i wciąż oferuje to, czego wielu europejskim sedanom brakuje: poczucie dużej pojemności, miękki sposób oddawania mocy i klasyczny tylny napęd. Silnik HEMI o mocy 340 KM nie musi pracować na wysokich obrotach, by sprawnie rozpędzać ciężkie nadwozie, dzięki czemu 300C dobrze odnajduje się zarówno na autostradzie, jak i podczas spokojnej jazdy po mieście. To samochód, który bardziej zachęca do płynnego, pewnego podróżowania niż do ostrej jazdy, ale gdy kierowca wciśnie gaz mocniej, dynamika nadal robi wrażenie. Największą zaletą tej wersji jest charakter. V8 pracuje kulturalnie, ma przyjemny zapas momentu i nie jest przesadnie wysilone. W połączeniu z 5-biegowym automatem tworzy zestaw prostszy i zazwyczaj mniej problematyczny niż wiele nowoczesnych, bardziej skomplikowanych układów napędowych. Kabina jest obszerna, fotele wygodne, a bagażnik duży, więc 300C realnie może pełnić rolę auta rodzinnego lub komfortowego samochodu na długie wyjazdy. Właśnie na trasie najlepiej widać, że to model zbudowany pod amerykańskie gusta: ma uspokajać kierowcę, a nie prowokować do ciągłej walki z autem. Z drugiej strony trzeba pamiętać o kilku istotnych ograniczeniach. Spalanie w praktyce rzadko bywa niskie, a w mieście bez trudu przekracza 14-15 l/100 km. Części eksploatacyjne nie są dramatycznie drogie jak na segment, ale już większe naprawy automatu, zawieszenia czy osprzętu V8 potrafią wyraźnie obciążyć budżet. Trzeba też uważać na auta po amatorskich przeróbkach, źle obsługiwane egzemplarze z LPG i samochody z zaniedbanym serwisem olejowym. Jeśli historia jest niejasna, ryzyko kosztownych poprawek rośnie bardzo szybko. Dobrze utrzymany Chrysler 300C 5.7 HEMI nadal ma jednak sporo sensu jako samochód dla kogoś, kto szuka dużego sedana z osobowością. Nie wygrywa kosztami użytkowania ani nowoczesnością, ale broni się komfortem, stylem i tym, że daje doświadczenie rzadkie na polskim rynku. Pod warunkiem starannego wyboru egzemplarza oraz rezerwy na paliwo i profilaktyczny serwis może być satysfakcjonującą alternatywą dla przewidywalnych niemieckich limuzyn.
Chrysler 300C 5.7 V8 HEMI 340 KM 5AT 2005 (I Facelift) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- bardzo dobry komfort jazdy
- charakterystyczne brzmienie V8
- duży zapas momentu obrotowego
- przestronne wnętrze i bagażnik
- wyróżniająca się stylistyka
- wysokie spalanie w mieście
- droższy serwis niż w słabszych wersjach
- automatyczna skrzynia wymaga profilaktyki
- spora masa auta
- trudniej znaleźć zadbany egzemplarz