Chevrolet Trax 1.7 VCDi 130 KM 6AT 2013 (Mk1) opinie
Chevrolet Trax Mk1 z dieslem 1.7 VCDi i automatem 6AT to propozycja dla osób, które chcą małego crossovera bez ręcznej zmiany biegów, ale nie mają budżetu na dużo nowsze konstrukcje. W tej konfiguracji Trax zyskuje na codziennym komforcie, szczególnie w mieście i przy spokojnej jeździe rodzinnej. Nadal nie jest to auto modne czy prestiżowe, jednak właśnie to trzyma ceny zakupu na rozsądnym poziomie.
W praktyce 130-konny diesel dobrze radzi sobie z masą auta, choć automat odbiera mu część lekkości znanej z manuala. Osiągi są wystarczające do normalnej trasy, a spalanie nadal wypada korzystnie jak na crossovera z klasycznym automatem. Kierowca dostaje też wygodniejszą charakterystykę w korkach i podczas manewrowania, co dla wielu użytkowników będzie ważniejsze niż niewielka utrata dynamiki.
Największym tematem przy zakupie pozostaje połączenie diesla z automatem. Trzeba sprawdzić, czy skrzynia pracuje płynnie na zimno i po rozgrzaniu, czy nie ma szarpnięć przy redukcjach oraz czy olej był wymieniany mimo fabrycznych mitów o bezobsługowości. Równolegle należy ocenić kondycję DPF-u, EGR-u i dolotu, bo jazda głównie miejska szybko odbija się na kosztach tej jednostki.
Jeżeli egzemplarz jest zadbany, Trax 1.7 VCDi 6AT potrafi być przyjemnym, oszczędnym i całkiem praktycznym autem do codziennego użytku. Trzeba tylko zaakceptować przeciętną jakość kabiny, słabszą odsprzedaż i to, że ewentualny rachunek za automat bywa bardziej bolesny niż w wersji manualnej. To dobra opcja dla rozsądnego kupującego, ale tylko po dokładnych oględzinach i jeździe próbnej.
- Automat wyraźnie poprawia komfort w ruchu miejskim.
- Diesel 1.7 nadal potrafi utrzymać rozsądne spalanie.
- Ceny zakupu zwykle są niższe niż w porównywalnej Oplu Mokka.
- Praktyczne nadwozie i wysoka pozycja za kierownicą dobrze sprawdzają się na co dzień.
- Skrzynia 6AT wymaga ostrożniejszej weryfikacji niż manual.
- Ryzyko kosztów DPF i EGR nie znika przy jeździe miejskiej.
- Kabina jest przeciętna jakościowo jak na cenę wyjściową nowego auta.
- Chevrolet słabiej trzyma wartość i trudniej go później sprzedać.
Chevrolet Trax z dieslem 1.7 VCDi i automatem 6AT celuje w dość konkretną niszę: ma być niedrogim crossoverem do codziennej jazdy, który nie męczy w korkach i nadal potrafi rozsądnie spalać w trasie. Na rynku wtórnym taka konfiguracja jest wyraźnie rzadsza od manuala, co dla części kupujących stanowi atut. Dostają wygodniejszą odmianę Traxa bez wchodzenia w pułap cenowy nowszych, bardziej modnych SUV-ów. Jednocześnie to wersja, w której margines błędu przy zakupie jest mniejszy niż w 6-biegowym manualu. Sam silnik 1.7 VCDi pozostaje dość sensowną jednostką, o ile miał regularny serwis olejowy i nie spędził całego życia na krótkich odcinkach. O problemach decyduje głównie osprzęt diesla: DPF, EGR, dolot i ogólna jakość wcześniejszej obsługi. Automat dodaje drugą warstwę ryzyka. Jeśli olej w skrzyni był traktowany jako "dożywotni", a auto zaczyna szarpać przy ruszaniu albo przeciągać przełożenia, oszczędność przy zakupie może szybko się skończyć. Z drugiej strony zadbany egzemplarz potrafi być po prostu wygodniejszy w mieście od manuala i nadal wystarczająco dynamiczny do normalnej jazdy rodzinnej. Trax nie imponuje jakością wnętrza ani prestiżem marki, a po wycofaniu Chevroleta z Europy płynność odsprzedaży jest przeciętna. To nadal samochód kupowany bardziej rozumem niż sercem. Sens tej wersji polega na relacji ceny do funkcjonalności: siedzi się wyżej, auto ma rozsądne gabaryty, spalanie pozostaje umiarkowane, a ceny wejścia są zwykle niższe niż w bliźniaczej Mokce z automatem. Najbardziej skorzysta na nim kierowca, który robi mieszany przebieg, chce automatu do miasta i akceptuje konieczność bardzo dokładnej weryfikacji skrzyni oraz układu emisji spalin przed podpisaniem umowy.
Chevrolet Trax 1.7 VCDi 130 KM 6AT 2013 (Mk1) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- wygodny automat do miasta i korków
- rozsądne realne spalanie jak na diesel SUV-a z 6AT
- dobra elastyczność przy spokojnej jeździe
- praktyczne, kompaktowe nadwozie
- korzystniejsza cena zakupu niż u wielu rywali
- większe ryzyko kosztów skrzyni niż w manualu
- wrażliwość diesla na krótkie odcinki i zaniedbania
- przeciętna jakość materiałów w środku
- słaba płynność odsprzedaży
- mniejsza dynamika niż w odmianie 6MT