Volvo S60 2.4D 175 KM 6MT 2000 (I) opinie
Volvo S60 I po latach nadal robi bardzo dobre wrażenie jako samochód do spokojnej, szybkiej jazdy w trasie. Kabina jest ergonomiczna, fotele należą do najmocniejszych punktów modelu, a zawieszenie skutecznie odcina kierowcę od gorszej nawierzchni. To nie jest sedan o sportowym temperamencie, ale przy codziennym użytkowaniu komfort wypada lepiej niż w wielu niemieckich rywalach z epoki.
Silnik 2.4D 175 KM to jedna z ciekawszych odmian w gamie, bo łączy wyraźnie lepszą elastyczność niż słabsze diesle z umiarkowanym spalaniem. Pięć cylindrów daje przyjemniejszą kulturę pracy i bardziej rasowe brzmienie niż w typowych czterocylindrowych jednostkach konkurencji. Z manualem 6MT łatwo utrzymać niskie obroty na trasie i realnie zejść ze spalaniem w okolice siedmiu litrów oleju napędowego.
Najważniejsze przy zakupie jest odróżnienie naturalnego zużycia od wieloletnich zaniedbań. W S60 I regularnie pojawiają się tematy zużytego dwumasowego koła zamachowego, nieszczelności w dolocie, zabrudzonego układu EGR, problemów z poduszkami silnika i zmęczonego zawieszenia. Same części nie zawsze są bardzo drogie, ale kilka napraw wykonanych naraz potrafi mocno podbić budżet po zakupie.
Dobrze utrzymane egzemplarze odwdzięczają się jednak dużą trwałością i poczuciem solidności. To samochód dla kogoś, kto woli wygodę, bezpieczeństwo i wysoki moment od ostentacyjnej dynamiki. Jeśli kupujący zaakceptuje wiek auta i przed zakupem zrobi rzetelną kontrolę serwisową, Volvo S60 I 2.4D 175 KM może być jednym z bardziej sensownych używanych sedanów klasy średniej w tym budżecie.
- Bardzo wygodne fotele i dobre wyciszenie w trasie
- Trwały pięciocylindrowy diesel przy regularnym serwisie
- Manual 6MT dobrze wykorzystuje wysoki moment obrotowy
- Wysokie poczucie bezpieczeństwa i solidna konstrukcja
- Egzemplarze zaniedbane szybko generują duże wydatki
- Drobna elektryka i osprzęt komfortu potrafią irytować
- Zawieszenie na słabszych drogach wymaga regularnych inwestycji
- Część elementów premium kosztuje więcej niż w autach popularnych
Volvo S60 pierwszej generacji z mocniejszą odmianą 2.4D 175 KM jest jednym z tych samochodów, które starzeją się z godnością. Na tle wielu konkurentów z początku lat 2000 nadal broni się wygodą foteli, wyciszeniem przy trasowej prędkości i charakterem pięciocylindrowego diesla. Wersja z manualną skrzynią 6MT szczególnie dobrze pasuje do tego silnika, bo pozwala wykorzystać wysoki moment bez podnoszenia kosztów serwisu do poziomu typowego dla automatów. To auto nie daje sportowych emocji w zakrętach, ale w codziennym użytkowaniu okazuje się szybkie, elastyczne i bardzo przewidywalne. Największa zaleta tego wariantu to napęd. Jednostka 2.4D ma dobrą kulturę pracy jak na diesla, sensowne spalanie i dużą odporność na wysokie przebiegi. Kluczowe jest jednak kupienie egzemplarza z udokumentowanym serwisem. Zaniedbania przy rozrządzie, odmę, podciśnieniach, osprzęcie turbiny czy kolektorze dolotowym potrafią szybko zamienić solidne Volvo w kosztowny projekt. Typowe dla wieku auta są też luzy w zawieszeniu, drobna elektryka i elementy komfortu. Dobrą wiadomością jest to, że większość tych problemów da się zdiagnozować i naprawić bez dramatycznych wydatków, zwłaszcza poza ASO. W realiach rynku wtórnego S60 I 2.4D 175 KM 6MT jest autem dla rozsądnego kierowcy. Najlepiej wypada w roli wygodnego sedana do codziennych dojazdów i dłuższych tras. Jeśli priorytetem jest cisza, bezpieczeństwo i trwałość mechaniki, ten wariant nadal ma sens. Trzeba tylko zaakceptować, że będzie wymagał dofinansowania zawieszenia i osprzętu typowego dla starszego premium.
Volvo S60 2.4D 175 KM 6MT 2000 (I) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- wysoki komfort jazdy w trasie
- bardzo dobre fotele
- elastyczny i trwały diesel 2.4D
- udana manualna skrzynia 6-biegowa
- dobre wyciszenie i poczucie bezpieczeństwa
- wiekowe egzemplarze wymagają dokładnego sprawdzenia
- drobne awarie elektryki są częste
- zawieszenie zużywa się na gorszych drogach
- naprawy kilku elementów naraz są kosztowne
- odsprzedaż trwa dłużej niż w przypadku niemieckich hitów rynku