Volvo S60 2.4D 130 KM 6MT 2000 (I) opinie
Pierwsze Volvo S60 zbudowano według innej filozofii niż wielu niemieckich rywali z początku wieku. Zamiast walczyć o miano najbardziej sportowego sedana segmentu D, Volvo postawiło na bezpieczeństwo, wygodę, dobre fotele i wyciszenie. Dziś właśnie te cechy sprawiają, że zadbane S60 I nadal potrafi być bardzo przyjemnym autem do normalnego życia, zwłaszcza gdy ktoś robi sporo kilometrów poza miastem i nie szuka ostentacyjnego charakteru.
Wariant 2.4D 130 KM nie imponuje samą liczbą koni, ale w praktyce okazuje się całkiem logiczny. Pięciocylindrowy diesel ma lepszą kulturę pracy niż wiele czterocylindrowych jednostek z tamtej epoki, a 300 Nm wystarcza do spokojnego wyprzedzania i utrzymywania tempa w trasie. Manualna skrzynia 6-biegowa pomaga też utrzymać niższe koszty użytkowania niż w wersjach z automatem, co dla starszego premium naprawdę ma znaczenie.
To jednak nadal auto, które trzeba kupować rozumem. Przed zakupem warto sprawdzić potwierdzenie wymiany rozrządu, stan sprzęgła i dwumasy, kulturę pracy turbodiesla na zimno i ciepło, szczelność dolotu oraz ogólny poziom wcześniejszego serwisu. Zawieszenie platformy P2 dobrze tłumi nierówności, ale po latach praktycznie zawsze wymaga uwagi. Drobiazgi elektryczne, klimatyzacja czy wyeksploatowane elementy podwozia są w tym wieku normalne i powinny być wpisane w budżet.
Jeśli jednak trafi się uczciwy egzemplarz, S60 I 2.4D 130 KM nadal ma dużo uroku. To auto spokojne, dojrzałe i wygodne, z charakterem, którego dziś już prawie się nie spotyka. Nie jest najlepszym wyborem do jazdy tylko po mieście i nie będzie okazją dla osoby liczącej każdy serwisowy rachunek co do złotówki. Ale jako używany sedan premium do tras, w rozsądnej cenie i z mniej ryzykownym napędem niż część innych wersji, ta odmiana naprawdę broni się po latach.
- Robisz regularne trasy i chcesz wygodnego sedana premium z oszczędnym pięciocylindrowym dieslem oraz manualem.
- Wolisz spokojny, dojrzały charakter auta niż pogoń za najbardziej sportowym prowadzeniem w segmencie.
- Szukasz wersji S60 I o mniejszym ryzyku kosztowym niż mocniejsze diesle z automatem i bogatszym osprzętem.
- Akceptujesz budżet startowy na dobry serwis po zakupie i weryfikację historii zamiast ślepej wiary w opis ogłoszenia.
- Jeździsz prawie wyłącznie po mieście i na krótkich odcinkach, gdzie starszy diesel zaczyna działać przeciwko Tobie.
- Szukasz bardzo dynamicznego sedana premium i nie chcesz godzić się na osiągi podporządkowane ekonomii oraz spokojnej jeździe.
- Chcesz stare premium bez rezerwy finansowej na rozrząd, sprzęgło, zawieszenie i naprawy wynikające z wieku.
- Nie zamierzasz sprawdzać stanu serwisowego, dolotu, klimatyzacji i podwozia, choć to one zwykle rozstrzygają sens zakupu.
Na rynku wtórnym 2.4D 130 KM jest jedną z najbardziej rozsądnych wersji pierwszego S60, bo dobrze wykorzystuje mocne strony modelu bez dokładania sobie tylu kosztowych zagrożeń co mocniejsze diesle z automatem. Nie będzie to sedan dla kogoś, kto oczekuje sportowego impulsu przy każdym ruszaniu, ale jako wygodne auto do spokojnej trasy, codziennych dojazdów poza miasto i dłuższego użytkowania wciąż ma sporo sensu. Największą zaletą pozostaje charakter pięciocylindrowego diesla: dobra kultura pracy, wysoka elastyczność przy normalnej jeździe i uczciwe spalanie. Największe ryzyko, jak zwykle w starym premium, leży nie w samym katalogu, tylko w historii konkretnego egzemplarza.
Volvo S60 2.4D 130 KM 6MT 2000 (I) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Pięciocylindrowy diesel ma przyjemniejszą kulturę pracy niż wiele popularnych czterocylindrowych jednostek z początku lat 2000.
- Manualna skrzynia obniża ryzyko wysokich kosztów względem automatów spotykanych w mocniejszych odmianach S60.
- Fotele, wyciszenie i ogólny komfort jazdy nadal są realną zaletą pierwszego S60.
- Spalanie pozostaje rozsądne, zwłaszcza przy spokojnej jeździe pozamiejskiej.
- Stylistyka i charakter auta dobrze się zestarzały, więc S60 nadal nie wygląda przypadkowo.
- 130 KM nie daje sportowych osiągów i przy pełnym obciążeniu auto wyraźnie stawia na spokój, nie dynamikę.
- To nadal stary diesel premium, więc zaniedbania serwisowe potrafią szybko skasować pozorną okazję cenową.
- Jazda głównie miejska nie służy tej jednostce i zwiększa ryzyko problemów z osprzętem diesla.
- Zawieszenie, klimatyzacja i drobiazgi elektryczne po latach często wymagają doinwestowania.
- Zadbanych egzemplarzy jest coraz mniej, więc znalezienie naprawdę uczciwego auta wymaga cierpliwości.