Toyota Proace 2.0 D-4D 145 KM 8AT 2016 (I) opinie
Największą zaletą tej wersji jest zestawienie 2-litrowego diesla z klasycznym automatem o ośmiu przełożeniach. W codziennej jeździe po mieście i na trasie auto nie męczy kierowcy, lepiej rusza pod obciążeniem i sprawniej utrzymuje tempo na drogach ekspresowych niż słabsze wersje 1.5. Dla firmy, która robi wiele kilometrów, taki komfort szybko przekłada się na realną wygodę pracy.
Pod względem trwałości trzeba pamiętać, że Proace jest konstrukcją użytkową i często pracuje znacznie ciężej niż zwykły samochód osobowy. Sam silnik 2.0 ma dobrą opinię, ale wymaga rozsądnego interwału olejowego i kontroli osprzętu emisji spalin. Problemy pojawiają się zwykle wtedy, gdy auto miało odkładany serwis, dużo krótkich tras lub przez lata jeździło stale pod pełnym obciążeniem.
Koszty serwisu nie są niskie jak w prostym aucie dostawczym sprzed dwóch dekad, ale nadal pozostają akceptowalne. Niezależne warsztaty dobrze znają technikę PSA/Toyota, części zamienne są dostępne, a większość napraw eksploatacyjnych da się przewidzieć. Warto natomiast od razu po zakupie zrobić pakiet startowy obejmujący oleje, filtry i diagnostykę układu AdBlue oraz DPF.
Na rynku wtórnym Proace broni się funkcjonalnością, wygodą i rozsądnym spalaniem, ale nie daje przewagi prestiżowej. To narzędzie pracy, które najlepiej kupować chłodnym okiem: miernik lakieru, historia przebiegu, odczyt błędów i oględziny podwozia są ważniejsze niż świeżo wyprana kabina. Dobrze utrzymana sztuka może jeszcze długo zarabiać, a zaniedbana szybko zamieni się w studnię kosztów.
- oszczędny i elastyczny diesel 2.0 do jazdy w trasie
- automat 8AT poprawia komfort pracy w mieście
- duża ładowność i praktyczne nadwozie van
- dobra dostępność części i serwisów niezależnych
- wiele aut ma bardzo ciężką flotową przeszłość
- układ AdBlue i DPF bywa kosztowny po zaniedbaniach
- elektronika komfortu nie zawsze jest bezproblemowa
- prestiż i wyciszenie są przeciętne jak na cenę używanego auta
Toyota Proace pierwszej generacji w europejskim wydaniu jest technicznym kuzynem modeli PSA, dlatego trzeba ją oceniać inaczej niż klasyczne japońskie dostawczaki marki. Wariant 2.0 D-4D 145 KM z 8-biegowym automatem jest jedną z najciekawszych konfiguracji, bo oferuje wyraźnie lepszy komfort pracy niż słabsze odmiany manualne. Silnik dobrze radzi sobie z obciążeniem, ma wystarczający zapas momentu na autostradzie i zazwyczaj nie sprawia dużych problemów mechanicznych, jeśli auto nie było katowane w kurierce bez serwisu. Z drugiej strony trzeba uważać na historię obsługową: zaniedbane egzemplarze szybko generują wydatki związane z układem AdBlue, filtrem DPF, zawieszeniem oraz automatem, który lubi świeży olej mimo marketingowych opowieści o bezobsługowości. Dla kupującego w Polsce kluczowe jest też to, że Proace ma zwykle bardzo użytkową specyfikację i wysokie przebiegi, więc stan konkretnego auta jest ważniejszy niż sama marka na masce. Jeżeli uda się znaleźć egzemplarz po jednej firmie, z pełną dokumentacją i bez śladów przeciążania, Proace potrafi być wygodnym, pojemnym i całkiem ekonomicznym partnerem do pracy.
Toyota Proace 2.0 D-4D 145 KM 8AT 2016 (I) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- bardzo dobra wygoda jazdy jak na samochód dostawczy
- silnik 2.0 dobrze radzi sobie z ładunkiem
- automat ułatwia jazdę miejską i manewrowanie
- rozsądne realne spalanie w trasie
- praktyczne nadwozie i szeroka dostępność części
- duża część egzemplarzy ma za sobą ciężką pracę flotową
- usterki AdBlue i DPF potrafią być kosztowne
- elektryka osprzętu miewa drobne kaprysy
- w kabinie słychać typowo dostawczy hałas
- wartość auta mocno zależy od historii serwisowej