Renault Master 2.3 dCi 150 KM 6MT 2010 (III) opinie
Renault Master III z dieslem 2.3 dCi 150 KM jest jedną z tych wersji, które realnie mają sens w codziennej pracy. Moc 150 KM i 385 Nm momentu obrotowego wystarczają do jazdy z ładunkiem bez ciągłego redukowania biegów, a elastyka silnika pomaga zarówno w mieście, jak i na drogach krajowych. To nie jest szybki samochód, ale w klasie dużych furgonów zapewnia wystarczającą dynamikę i nie męczy kierowcy przy dłuższych trasach.
Atutem Mastera pozostaje ogromna praktyczność. Kabina jest prosta, lecz ergonomiczna, a wnętrze łatwo podporządkować pracy. Duże nadwozie, szerokie możliwości zabudowy i dobra dostępność części sprawiają, że model jest popularny we flotach i u prywatnych przewoźników. To również wada, bo wiele egzemplarzy ma za sobą bardzo ciężkie życie. Przed zakupem ważniejszy od rocznika bywa stan podwozia, hamulców, sprzęgła i zabudowy.
Silnik M9T ma przyzwoitą opinię, ale nie lubi zaniedbań. W autach eksploatowanych na krótkich odcinkach potrafią odezwać się EGR i filtr DPF, a przy dużych przebiegach dochodzą tematy z turbosprężarką, przewodami dolotowymi i wtryskiem. Sama jednostka zwykle dobrze znosi wysokie przebiegi, jeżeli olej był wymieniany częściej niż przewiduje to książka serwisowa i nie bagatelizowano pierwszych objawów spadku mocy czy kopcenia.
Kosztowo Master wypada rozsądnie jak na gabaryty auta. Serwis niezależny zna ten model dobrze, a większość części eksploatacyjnych jest łatwo dostępna. Trzeba jednak założyć, że dostawczak nie wybacza odkładania napraw. Auta jeżdżące przeciążone szybciej zużywają zawieszenie i układ hamulcowy, a niedopilnowany osprzęt diesla potrafi wygenerować kilka tysięcy złotych w krótkim czasie. Dlatego najlepszym wyborem jest zadbany egzemplarz po trasach, a nie najtańszy Master z ogłoszenia.
- Bardzo dobra funkcjonalność i pojemność przestrzeni ładunkowej
- Elastyczny diesel 2.3 dCi 150 KM dobrze radzi sobie pod obciążeniem
- Szeroka dostępność części i znajomość modelu w niezależnych serwisach
- Prosta konstrukcja podwozia sprzyja naprawom eksploatacyjnym
- Wiele egzemplarzy ma ciężką historię flotową i wysokie przebiegi
- Osprzęt emisji spalin potrafi generować kosztowne awarie
- Komfort akustyczny i wykończenie są typowo użytkowe
- Przeciążanie szybko odbija się na zawieszeniu, hamulcach i sprzęgle
Renault Master trzeciej generacji z silnikiem 2.3 dCi o mocy 150 KM to jedna z najbardziej uniwersalnych konfiguracji wśród dużych aut dostawczych. Jednostka M9T oferuje wyraźnie lepszą elastyczność niż słabsze odmiany, dzięki czemu auto sprawniej radzi sobie z jazdą pod obciążeniem i na trasie. Manualna skrzynia 6-biegowa pasuje do charakteru modelu, a wysokie nadwozie i szeroki zakres zabudów sprawiają, że to częsty wybór w transporcie lokalnym, kurierskim i usługowym. W praktyce najwięcej zależy od historii eksploatacji, bo egzemplarze flotowe bywają mocno zużyte. Po stronie zalet Master ma dobrą dostępność części, szerokie zaplecze niezależnych serwisów i relatywnie prostą konstrukcję podwozia. Kierowcy chwalą pozycję za kierownicą, widoczność oraz sensownie zestopniowany moment obrotowy. Jednocześnie trzeba pamiętać, że to samochód projektowany do pracy, więc komfort akustyczny, precyzja prowadzenia i jakość wykończenia są wyraźnie podporządkowane funkcjonalności. Jeśli auto przez lata jeździło przeciążone, szybko wychodzą typowe oznaki zużycia zawieszenia, układu hamulcowego i elementów przeniesienia napędu. W silniku 2.3 dCi najwięcej uwagi wymaga osprzęt emisji spalin. Zawór EGR, DPF, układ dolotowy i przewody turbo potrafią generować koszty, szczególnie gdy samochód pracował głównie w mieście. W egzemplarzach z dużym przebiegiem trzeba też słuchać dwumasy, sprawdzać wtryskiwacze oraz kontrolować ewentualne wycieki. Sama baza silnika ma opinię dość trwałej, ale zaniedbanie jakości oleju i długich interwałów serwisowych szybko odbija się na kulturze pracy i trwałości turbodoładowania. Przed zakupem warto bardzo dokładnie obejrzeć podwozie, drzwi tylne i przesuwne, stan kabiny oraz wszelkie ślady napraw powypadkowych lub intensywnej eksploatacji kurierskiej. Dobrze utrzymany Master 2.3 dCi 150 może być sensownym narzędziem pracy na lata, lecz egzemplarz kupiony tylko po najniższej cenie łatwo zamienia się w skarbonkę. Najlepiej wypadają auta z udokumentowanym serwisem, regularnie jeżdżące w trasie i nieprzeładowywane ponad normę.
Renault Master 2.3 dCi 150 KM 6MT 2010 (III) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- duża elastyczność silnika 2.3 dCi 150 KM
- obszerna i praktyczna przestrzeń ładunkowa
- dobra dostępność części zamiennych
- niskie skomplikowanie podwozia jak na duży furgon
- spore doświadczenie warsztatów z tym modelem
- ryzyko mocno zużytych aut po flotach
- usterki EGR, DPF i osprzętu dolotu
- przeciętny komfort jazdy bez ładunku
- wrażliwość na przeładowywanie
- korozja i zużycie elementów nadwozia użytkowego w zaniedbanych sztukach