Toyota Auris 1.6 D-4D 112 KM 6MT 2013 (E180) opinie
Największą zaletą tej odmiany jest połączenie niskiego realnego spalania z dojrzałym charakterem auta. Auris 1.6 D-4D nie imponuje sprintem spod świateł, ale dzięki 270 Nm dobrze radzi sobie przy codziennym wyprzedzaniu i nie wymaga częstej redukcji. Na autostradzie i drogach krajowych potrafi być wyraźnie oszczędniejszy od benzynowych rywali, co przy dużych przebiegach robi realną różnicę w budżecie.
Jednocześnie to nie jest diesel całkowicie bezobsługowy. W egzemplarzach używanych głównie w mieście szybciej wychodzą problemy z DPF, zaworem EGR i ogólnym zapychaniem układu dolotowego sadzą. Dlatego przed zakupem warto sprawdzić, czy auto miało okazję jeździć w trasie, czy nie kopci, jak wygląda korekta pracy silnika i czy nie pojawiają się komunikaty związane z filtrem cząstek stałych.
Mechanicznie Auris wypada nieźle. Manualna skrzynia jest trwała, zawieszenie zwykle znosi polskie drogi lepiej niż wiele aut kompaktowych, a dostęp do części i serwisów jest dobry. Najdroższe pozycje po latach to zwykle sprzęgło z dwumasą, ewentualne czyszczenie lub wymiana elementów osprzętu diesla oraz typowe zużycie hamulców i elementów zawieszenia. Nie są to problemy wyjątkowe, ale trzeba je wkalkulować przy zakupie używanego auta z wyższym przebiegiem.
W codziennym użytkowaniu Auris pozostaje po prostu praktyczny. Ma pięć drzwi, wystarczająco przestronne wnętrze dla rodziny i bagażnik akceptowalny jak na kompakt. Nie zachwyca prestiżem ani materiałami we wnętrzu, ale jest prosty w obsłudze i przewidywalny. Jeśli szukasz diesla do regularnych tras i nie chcesz przesadnie ryzykować na rynku wtórnym, 1.6 D-4D 112 KM jest jedną z rozsądniejszych konfiguracji w gamie E180.
- Bardzo niskie spalanie w trasie.
- Niezła elastyczność dzięki 270 Nm.
- Trwała manualna skrzynia 6MT.
- Dobra dostępność części i łatwa odsprzedaż.
- DPF i EGR nie lubią jazdy wyłącznie po mieście.
- Przeciętne wyciszenie przy wyższych prędkościach.
- Wnętrze nie daje poczucia klasy premium.
- Dwumasa i osprzęt diesla mogą podnieść koszty po latach.
Toyota Auris po liftingu z dieslem 1.6 D-4D 112 KM to jedna z tych wersji, które na papierze wyglądają bardzo rozsądnie i w praktyce często takie właśnie są. Sam silnik jest oszczędny, ma przyzwoitą elastyczność dzięki 270 Nm i dobrze pasuje do charakteru kompaktowej Toyoty. W trasie Auris potrafi jechać cicho i ekonomicznie, a manualna skrzynia 6-biegowa nie dokłada tu własnych problemów. To nie jest auto dla kogoś, kto szuka emocji, ale dla osoby chcącej pokonywać dłuższe odcinki niskim kosztem może być naprawdę trafione. Kluczowe jest jednak jedno: to diesel, który nie lubi wyłącznie krótkich odcinków. DPF, EGR i osprzęt wymagają od auta okazjonalnego przegonienia w trasie i regularnego serwisu. Przy zaniedbaniach oszczędność szybko może stać się pozorna. Jeśli jednak egzemplarz ma sensowną historię, a właściciel pilnuje oleju i filtrów, Auris odwdzięcza się przewidywalnością, dobrą ergonomią i łatwą odsprzedażą. Na tle wielu konkurentów nie zachwyca wykończeniem ani wyciszeniem, ale nadrabia zdroworozsądkowym bilansem kosztów i trwałości.
Toyota Auris 1.6 D-4D 112 KM 6MT 2013 (E180) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Niskie realne spalanie na trasie.
- Rozsądna trwałość przy regularnym serwisie.
- Dobra elastyczność jak na 112 KM.
- Manualna skrzynia bez typowych dużych słabości.
- Łatwa odsprzedaż i mocna pozycja Toyoty na rynku wtórnym.
- Nie nadaje się idealnie do ciągłej jazdy na krótkich odcinkach.
- DPF i EGR zwiększają ryzyko kosztów w mieście.
- Przeciętne wyciszenie przy autostradowych prędkościach.
- Kabina jest poprawna, ale mało efektowna.
- Sprzęgło z dwumasą może być kosztowne przy wyższym przebiegu.