Tesla Model S Long Range 423 KM 1-speed 2012 (I) opinie
Największą zaletą tej wersji jest połączenie zasięgu z osiągami. Long Range 423 KM przyspiesza jak mocne auto sportowe, ale jednocześnie w trasie potrafi być zaskakująco oszczędny jak na swoje gabaryty. Do tego dochodzi wygodne wnętrze, bardzo dobra elastyczność przy wyprzedzaniu i cicha praca napędu, która nadal robi świetne wrażenie podczas codziennej jazdy.
Przy zakupie trzeba jednak patrzeć szerzej niż tylko na deklarowany zasięg. Kluczowe znaczenie ma realna kondycja baterii, liczba szybkich ładowań DC i ewentualne wcześniejsze naprawy układu wysokiego napięcia. Warto też sprawdzić, czy auto nie ma błędów związanych z chłodzeniem akumulatora oraz czy nie występują ograniczenia mocy przy niskim stanie naładowania.
Drugim obszarem ryzyka jest zawieszenie i osprzęt nadwozia. Ciężki samochód mocno obciąża wahacze, tuleje i elementy pneumatyki, a typowe dla Modelu S wysuwane klamki oraz duży ekran centralny potrafią wymagać interwencji. To nie są usterki dyskwalifikujące, ale dobrze pokazują, że oszczędność na paliwie nie oznacza całkowicie bezobsługowej eksploatacji.
Jeżeli egzemplarz jest zadbany, Tesla Model S I Long Range pozostaje bardzo ciekawą propozycją dla kierowcy robiącego dłuższe trasy i chcącego przesiąść się do EV bez rezygnowania z prestiżu i praktyczności. Najlepiej wypada w rękach świadomego użytkownika, który ma dostęp do ładowania AC/DC, potrafi ocenić stan auta po logach i nie oczekuje poziomu obsługi serwisowej znanego z klasycznych marek premium.
- Bardzo dobre osiągi i natychmiastowa reakcja na gaz.
- Duży bagażnik oraz praktyczny dodatkowy frunk.
- Niskie koszty energii względem limuzyn premium z podobną dynamiką.
- Nowoczesne oprogramowanie i wygodna jazda w trasie.
- Drogie naprawy poza gwarancją przy problemach z baterią lub elektroniką.
- Szybsze zużycie elementów zawieszenia przez wysoką masę auta.
- Jakość montażu i detale wykończenia bywają nierówne.
- Rynek niezależnych warsztatów EV nadal jest w Polsce ograniczony.
Tesla Model S pierwszej generacji w odmianie Long Range 423 KM to nadal jeden z najbardziej kompletnych używanych samochodów elektrycznych klasy premium. Oferuje bardzo dobrą dynamikę, wysoki komfort jazdy, dużo miejsca w kabinie i duży bagażnik, a do tego wyróżnia się szybkim działaniem układu napędowego oraz stale aktualizowanym oprogramowaniem. W codziennym użytkowaniu auto sprawia wrażenie nowocześniejszego niż wiele młodszych konkurentów spalinowych. Jednocześnie trzeba pamiętać, że masa pojazdu i złożona elektronika oznaczają konkretne ryzyka kosztowe. Najważniejsze są stan baterii wysokiego napięcia, kondycja drive unit, historia napraw zawieszenia oraz sprawność modułów pokładowych takich jak ekran, klamki czy czujniki. Dobrze utrzymany egzemplarz potrafi odwdzięczyć się niskimi kosztami energii i świetną użytecznością w trasie, ale zaniedbany szybko generuje wydatki liczone w tysiącach złotych. Na rynku wtórnym warto szukać aut z udokumentowanym serwisem, rozsądną degradacją baterii i bez śladów napraw powypadkowych lub zalaniowych.
Tesla Model S Long Range 423 KM 1-speed 2012 (I) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje ładowanie, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych. Przyjęto cenę energii 1,20 zł/kWh (mix ładowania domowego ~70% i publicznego AC). DC podwyższa koszt do ~2,50 zł/kWh.
- Świetne osiągi jak na wersję nastawioną na zasięg.
- Przestronne wnętrze i ogromny bagażnik.
- Dobre możliwości ładowania i sensowny realny zasięg.
- Bogate funkcje online i aktualizacje OTA.
- Wysoki komfort codziennej jazdy.
- Kosztowne naprawy baterii i elektroniki po gwarancji.
- Zużycie zawieszenia bywa szybsze niż w lżejszych autach.
- Detale jakościowe nie dorównują niemieckim rywalom.
- Serwis specjalistyczny EV nie wszędzie jest łatwo dostępny.
- Wartość auta mocno zależy od stanu baterii i historii ładowania.