Skoda Yeti 1.4 TSI 150 KM 6MT 4x4 2009 (5L) opinie
Skoda Yeti po liftingu nadal imponuje tym, jak sensownie zaprojektowano jej wnętrze. Nadwozie nie jest duże, ale wysoka linia dachu, pionowa pozycja siedzeń i szerokie przeszklenie dają poczucie przestrzeni lepsze niż w wielu nowszych crossoverach. Na co dzień bardzo pomaga też dobra widoczność na narożniki auta i proste manewrowanie, szczególnie w mieście czy na ciasnych parkingach. To samochód praktyczny w starym, dobrym znaczeniu: nie próbuje udawać SUV-a premium, tylko uczciwie ułatwia codzienną eksploatację.
Silnik 1.4 TSI 150 KM należy już do rodziny EA211, więc odpada główny straszak znany ze starszych 1.4 TSI EA111 z łańcuchem. Jednostka ma pasek rozrządu, lepszą kulturę pracy i bardziej dojrzałą charakterystykę. 250 Nm dostępne nisko w zakresie obrotów sprawia, że Yeti chętnie przyspiesza bez ciągłego redukowania biegów. W trasie czuć, że to wersja wyraźnie dojrzalsza od słabszych benzyn, szczególnie przy wyprzedzaniu lub jeździe z obciążeniem.
Napęd 4x4 jest tu realną wartością, a nie tylko marketingowym dodatkiem. W polskich warunkach przydaje się zimą, na gorszych drogach lokalnych i wtedy, gdy auto bywa wykorzystywane bardziej rodzinnie lub rekreacyjnie. Yeti z tym układem nie staje się autem terenowym, ale jest spokojniejsze przy ruszaniu i pewniejsze na śliskiej nawierzchni. Trzeba jednak pamiętać o regularnej obsłudze Haldexa, bo zaniedbany układ napędu może wygenerować koszty, których nie ma w wersjach FWD.
Najrozsądniejszy scenariusz zakupu to egzemplarz z czytelną historią serwisową, dobrym stanem sprzęgła i bez oznak ciężkiej eksploatacji. Sama mechanika tej odmiany jest zwykle bardziej przewidywalna niż w starszych benzynach TSI, ale nadal trzeba słuchać zawieszenia, ocenić pracę turbiny, sprawdzić wycieki i potwierdzić wymiany oleju. Jeśli te punkty się zgadzają, Yeti 1.4 TSI 150 KM 6MT 4x4 okazuje się jednym z najbardziej uniwersalnych używanych crossoverów z grupy VAG.
- Udany silnik EA211 bez złej sławy starego łańcucha EA111
- Manual 6MT bez kosztownych ryzyk typowych dla DSG
- Napęd 4x4 realnie poprawia trakcję i użyteczność zimą
- Bardzo praktyczne wnętrze i świetna widoczność
- 4x4 wymaga regularnego serwisu Haldexa i tylnego napędu
- Ceny zakupu są wyższe niż za słabsze wersje FWD
- Na większych przebiegach odzywa się sprzęgło i elementy zawieszenia
- Wyciszenie przy autostradzie pozostaje przeciętne
W gamie Skody Yeti właśnie ta konfiguracja wygląda dziś wyjątkowo rozsądnie. Po liftingu model zachował wszystkie swoje praktyczne zalety: bardzo dobrą widoczność, wysoko poprowadzoną linię dachu, funkcjonalną kabinę i modułową tylną kanapę VarioFlex. Jednocześnie odmiana 1.4 TSI 150 KM 6MT 4x4 dostała nowocześniejszy silnik EA211, który nie cierpi już na tak złą opinię jak starsze 1.4 TSI z łańcuchem rozrządu. Dzięki temu kupujący dostaje benzynowego crossovera z sensowną dynamiką i bez obowiązkowego pakietu problemów kojarzonych z pierwszą generacją TSI. W codziennej jeździe Yeti jest autem łatwym do polubienia. Krótkie nadwozie i duże przeszklenie pomagają w mieście, a wysoka pozycja za kierownicą poprawia komfort i pewność manewrów. Silnik 150-konny zapewnia już wyraźnie lepszą reakcję na gaz niż słabsze benzyny 122-125 KM, a moment 250 Nm dobrze współgra z manualną skrzynią 6-biegową. To nie jest sportowy samochód, ale na drogach krajowych i w górach nie sprawia wrażenia przeciążonego, nawet gdy jedzie w komplecie pasażerów. Największą przewagą tej wersji nad wieloma konkurentami jest połączenie turbobenzyny z napędem 4x4 i bezpośrednio sterowaną skrzynią manualną. Unikasz kosztów i ryzyk związanych z DSG, a jednocześnie zyskujesz lepszą trakcję na śniegu, mokrej nawierzchni i podczas ruszania z przyczepą czy na stromym podjeździe. Trzeba tylko pamiętać, że 4x4 oznacza dodatkowy serwis: olej w sprzęgle Haldex, kontrolę tylnego napędu i większą uwagę przy diagnostyce szumów lub wibracji. Na szczęście to nadal napęd dość dobrze znany warsztatom VAG. Na rynku wtórnym Yeti 1.4 TSI 150 KM 6MT 4x4 ma sens dla kierowcy, który nie chce diesla z DPF-em, ale oczekuje lepszej trakcji i większego zapasu mocy niż w bazowych benzynach. To nie jest najtańsza wersja w zakupie, jednak zwykle broni się młodszą techniką silnika, prostszą skrzynią i uniwersalnym charakterem. Warunek jest jeden: kupować egzemplarz z potwierdzoną obsługą olejową, serwisem napędu 4x4 i bez śladów prowizorycznych napraw blacharskich czy terenowej eksploatacji.
Skoda Yeti 1.4 TSI 150 KM 6MT 4x4 2009 (5L) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Bardzo dobra elastyczność silnika 1.4 TSI 150 KM
- Manualna skrzynia 6MT dobrze pasuje do charakteru auta
- Napęd 4x4 poprawia trakcję bez dużej utraty praktyczności
- Przestronne, modułowe wnętrze z systemem VarioFlex
- Dobra widoczność i łatwość jazdy w mieście
- Trzeba pilnować serwisu Haldexa i tylnego napędu
- Wyższa cena zakupu niż w słabszych odmianach FWD
- Przeciętne wyciszenie przy wyższych prędkościach
- Zawieszenie i sprzęgło potrafią prosić o inwestycje po większym przebiegu
- Nie jest tak oszczędna jak diesle 2.0 TDI w trasie