Skoda Yeti 1.2 TSI 110 KM 6MT 2009 (5L) opinie
Skoda Yeti 1.2 TSI 110 KM po liftingu to crossover dla osób, które stawiają bardziej na praktyczność niż modny wizerunek. Ma zwartą karoserię, wysoką pozycję za kierownicą i bardzo dobrą widoczność, dzięki czemu świetnie odnajduje się w mieście. Jednocześnie kabina nie sprawia wrażenia taniej, a ergonomia typowa dla Skody jest intuicyjna nawet po latach. To auto łatwe do polubienia w codziennym użytkowaniu, szczególnie gdy priorytetem są manewrowanie, rodzinne wyjazdy i wygodne wsiadanie.
Silnik 1.2 TSI o mocy 110 KM nie robi z Yeti sportowca, ale zapewnia przyzwoitą elastyczność przy spokojnym stylu jazdy. Najlepiej czuje się w zakresie średnich obrotów, gdzie dostępny moment obrotowy pomaga sprawnie ruszać i utrzymywać tempo poza miastem. W trasie przy pełnym obciążeniu trzeba częściej sięgać do lewarka, bo zapas mocy jest umiarkowany. Z drugiej strony manualna skrzynia pracuje poprawnie i pomaga utrzymać spalanie na rozsądnym poziomie.
Pod względem kosztów eksploatacji ta wersja wypada lepiej niż odmiany wysokoprężne lub zestawy z DSG. Brak DPF i prostszy napęd ograniczają ryzyko kosztownych awarii, a rynek części do Yeti jest szeroki. Trzeba jednak pilnować jakości oleju, terminowej wymiany świec i ogólnego stanu osprzętu turbo, bo zaniedbania serwisowe szybko odbijają się na kulturze pracy. Dobrze utrzymany egzemplarz nie jest drogi w utrzymaniu, ale przypadkowy może wygenerować serię mniejszych wydatków.
Największym argumentem za zakupem pozostaje praktyczny charakter modelu. Yeti oferuje sensowny bagażnik, ustawne wnętrze i komfortowe zawieszenie, które dobrze radzi sobie na gorszych drogach. Nie jest to auto prestiżowe ani szczególnie efektowne stylistycznie, ale jako kompaktowy samochód rodzinny broni się funkcjonalnością. Jeśli ktoś szuka używanego crossovera z benzyną, prostszego niż nowoczesne turbo-SUV-y i tańszego w serwisie niż diesel, 1.2 TSI 110 KM jest wart uwagi.
- Udany kompromis między spalaniem a prostotą serwisu.
- Bardzo dobra widoczność i łatwość manewrowania w mieście.
- Manual 6MT obniża ryzyko drogich napraw względem DSG.
- Praktyczne wnętrze i elastyczna aranżacja tylnej kanapy.
- Przy pełnym obciążeniu osiągi są tylko przeciętne.
- Wysokie nadwozie pogarsza ciszę przy szybkiej jeździe.
- Benzynowe TSI nadal wymaga sumiennego serwisu olejowego.
- Starsze egzemplarze mogą mieć wyraźne ślady miejskiej eksploatacji.
Skoda Yeti po liftingu z silnikiem 1.2 TSI 110 KM i 6-biegową skrzynią manualną celuje w kierowców, którzy chcą kompaktowego crossovera bez przesadnie wysokich kosztów utrzymania. To odmiana dużo bardziej cywilizowana niż wskazywałaby sama pojemność silnika. Jednostka EA211 ma lepszą opinię niż starsze 1.2 TSI z rodziny EA111, bo poprawiono między innymi rozrząd i kulturę pracy. W praktyce auto nie imponuje sprintem, ale do miasta i spokojnej jazdy w trasie mocy zwykle wystarcza, zwłaszcza gdy samochód nie wozi stale kompletu pasażerów i bagażu. Największą zaletą tej wersji jest prostota w porównaniu z mocniejszymi odmianami lub dieslami. Nie ma tutaj filtra DPF ani układu AdBlue, odpada też drogi serwis dwusprzęgłowej skrzyni DSG. Manual dobrze pasuje do charakteru auta, a przy regularnej wymianie oleju silnik odwdzięcza się niezłą kulturą pracy i rozsądnym zużyciem paliwa. W mieście trzeba jednak liczyć się z realnym spalaniem bliżej 8 l/100 km niż katalogowych danych, a na autostradzie mały benzyniak pod obciążeniem staje się wyraźnie głośniejszy. Yeti nadrabia praktycznością. Wysoka pozycja za kierownicą, duże przeszklenia i pudełkowate nadwozie sprawiają, że to samochód bardzo łatwy do codziennego użytkowania. Kabina nie jest przesadnie nowoczesna, ale ergonomia wypada dobrze, a bagażnik i system składania tylnej kanapy pomagają w rodzinnych zastosowaniach. Na rynku wtórnym to też model dość rozpoznawalny, więc łatwo znaleźć części i warsztat, który zna platformę VAG z tych lat. Zakup warto poprzedzić kontrolą historii serwisowej, pracy turbodoładowania, ewentualnych wycieków i zużycia sprzęgła. Egzemplarze jeżdżące głównie po mieście mogą mieć większy nagar w dolocie i bardziej zużyty osprzęt zapłonu. Jeżeli auto jest zadbane, ta wersja Yeti pozostaje jedną z ciekawszych benzynowych propozycji dla kierowcy, który chce podwyższonego auta kompaktowego bez pakowania się w przesadnie skomplikowaną technikę.
Skoda Yeti 1.2 TSI 110 KM 6MT 2009 (5L) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Dobra widoczność i łatwe parkowanie.
- Praktyczne, ustawne wnętrze.
- Rozsądne koszty codziennego serwisu.
- Brak DPF i prostszy napęd niż w dieslu.
- Manualna skrzynia dobrze pasuje do charakteru auta.
- Osiągi wystarczające, ale bez zapasu przy obciążeniu.
- Realne spalanie w mieście wyższe niż katalogowe.
- Silnik turbo wymaga regularnego i jakościowego serwisu.
- Kabina jest funkcjonalna, lecz wizualnie już wiekowa.
- Przy dużych przebiegach pojawiają się drobne usterki osprzętu.