Renault Trafic 2.0 dCi 110 KM 6MT 2014 (III) opinie
Renault Trafic III z silnikiem 2.0 dCi 110 KM jest propozycją dla osób, które stawiają przede wszystkim na użyteczność. W codziennej pracy liczy się szeroki dostęp do części, niezła ergonomia kabiny i prostsza obsługa niż w bardziej wysilonych odmianach. Dwulitrowy diesel M9R uchodzi za bezpieczniejszy wybór od części starszych jednostek 1.6 dCi, zwłaszcza gdy auto ma ciężko pracować i regularnie pokonywać dłuższe odcinki.
Osiągi są wyłącznie wystarczające, ale charakter auta dobrze pasuje do tej mocy. Silnik najlepiej czuje się w spokojnym tempie, a sześciobiegowy manual pomaga utrzymać rozsądne obroty w trasie. Przy pełnym ładunku trzeba częściej redukować biegi, jednak kultura pracy i elastyczność od niskich obrotów okazują się lepsze, niż sugeruje sama liczba koni mechanicznych.
Największe ryzyko przy zakupie używanego Trafica dotyczy historii eksploatacji. Egzemplarze po kurierce lub jeździe miejskiej częściej mają zmęczone sprzęgło, dwumasę, elementy zawieszenia i zabrudzony układ EGR/DPF. Nie oznacza to, że model jest awaryjny, ale wymaga dokładniejszych oględzin niż auto osobowe z prywatnych rąk. Warto sprawdzić także stan drzwi przesuwnych, zamków i elektroniki wyposażenia roboczego.
Pod względem kosztów utrzymania Trafic nadal wypada racjonalnie. Niezależne warsztaty dobrze znają tę konstrukcję, części są dostępne, a typowe naprawy nie mają klasy premium. Jeśli kupujący potrzebuje pojemnego auta do firmy lub przebudowy kamperowej i akceptuje przeciętne osiągi, Renault Trafic III 2.0 dCi 110 KM 6MT jest rozsądną, dojrzałą i zwykle opłacalną opcją.
- trwały i dość dobrze znany warsztatom silnik 2.0 dCi M9R
- duża przestrzeń ładunkowa i wygodny dostęp przez szerokie drzwi
- rozsądne koszty serwisowe poza ASO
- lepsza kultura pracy niż w słabszych i starszych dieslach Renault
- 110 KM to skromna moc przy pełnym obciążeniu
- wiele egzemplarzy ma za sobą ciężką flotową eksploatację
- DPF i EGR nie lubią krótkich miejskich odcinków
- elektronika wyposażenia użytkowego potrafi generować drobne usterki
Renault Trafic trzeciej generacji po liftingach i z dwulitrowym dieslem 110 KM wypada dojrzalej niż starsze odmiany 1.6 dCi. Silnik M9R nie jest demonem prędkości, jednak w lekkim lub średnio obciążonym aucie daje wystarczającą elastyczność do pracy miejskiej i tras lokalnych. Największą zaletą tej wersji pozostaje przewidywalność: przy regularnym serwisie potrafi zrobić wysokie przebiegi bez lawiny kosztownych napraw. Trzeba tylko pilnować jakości oleju, częstych wymian przy ciężkiej eksploatacji i nie lekceważyć objawów z EGR, DPF czy dolotu. Od strony użytkowej Trafic nadal broni się kabiną, pozycją za kierownicą i wygodnym dostępem do przestrzeni ładunkowej. To nie jest najbardziej nowoczesny van w klasie, ale ergonomia stoi na dobrym poziomie, a zawieszenie całkiem skutecznie filtruje nierówności nawet przy pustym aucie. W długiej trasie pomaga spokojna praca silnika i sześciobiegowa skrzynia, choć przy pełnym obciążeniu 110 KM wymaga cierpliwości przy wyprzedzaniu. Na rynku wtórnym dużo zależy od historii konkretnego egzemplarza. Wiele aut ma za sobą pracę flotową, więc stan wnętrza, drzwi przesuwnych, sprzęgła i zawieszenia może być ważniejszy niż sam przebieg. Jeśli jednak znaleźć zadbany egzemplarz z udokumentowanym serwisem, Trafic 2.0 dCi 110 KM potrafi być bardzo rozsądnym kompromisem między ceną zakupu, pojemnością i kosztami utrzymania. To wybór dla pragmatyków, nie dla kierowców oczekujących dynamiki czy prestiżu.
Renault Trafic 2.0 dCi 110 KM 6MT 2014 (III) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- pojemne i praktyczne nadwozie
- udany silnik M9R przy regularnym serwisie
- niezłe spalanie jak na auto dostawcze
- dobra dostępność części
- komfort jazdy wystarczający na długie trasy
- przeciętne osiągi pod obciążeniem
- dużo aut po ciężkiej pracy flotowej
- ryzyko problemów z DPF i EGR w mieście
- elektronika osprzętu bywa kapryśna
- niski prestiż i słabsze trzymanie wartości niż VW