Renault Master 2.3 dCi 165 KM 6MT 2010 (III) opinie
Renault Master III 2.3 dCi 165 KM 6MT to wersja, która najlepiej pokazuje użytkowy sens tego modelu. Mocniejszy diesel daje zauważalnie lepszą elastyczność od słabszych odmian, więc auto pewniej radzi sobie z pełnym ładunkiem, jazdą po ekspresówce i częstym ruszaniem w ruchu miejskim. Dla kierowcy oznacza to mniej redukcji biegów i mniejsze zmęczenie na trasie. W klasie dużych vanów nie chodzi o sportowe osiągi, ale o zapas momentu i przewidywalność pracy pod obciążeniem — a tutaj 165-konna odmiana wypada po prostu sensownie.
Od strony praktycznej Master nadal broni się bardzo dobrze. Ma pojemne nadwozie, prostą ergonomię kabiny i szeroką bazę części zamiennych, co dla firm jest realną zaletą. Do tego wiele warsztatów niezależnych dobrze zna ten model, więc bieżący serwis nie musi oznaczać wizyt wyłącznie w ASO. Problem pojawia się na rynku wtórnym, bo ogromna część aut ma za sobą ciężką eksploatację flotową. Liczy się więc nie tyle sam przebieg, ile jego jakość: regularność obsługi, brak przeciążeń i sensownie prowadzona dokumentacja.
Silnik 2.3 dCi M9T potrafi być trwały, ale wymaga dyscypliny serwisowej. Szczególnie ważne są częste wymiany oleju, dobra jakość paliwa i kontrola osprzętu odpowiedzialnego za emisję spalin. W egzemplarzach użytkowanych głównie po mieście najczęściej wracają tematy EGR i DPF, natomiast przy wyższych przebiegach trzeba liczyć się z nieszczelnościami dolotu, zmęczeniem turbodoładowania czy wyeksploatowanym sprzęgłem z dwumasą. W wersji FWD warto dodatkowo słuchać półosi i przegubów, bo intensywna praca z ładunkiem wyraźnie skraca ich żywotność.
Kosztowo Master 165 KM wypada rozsądnie jak na gabaryty i zadania, ale tylko wtedy, gdy kupujący nie oszczędza na przeglądzie przedzakupowym. Zaniedbany egzemplarz bardzo szybko nadrabia niską cenę zakupu rachunkami za naprawy. Najbezpieczniej szukać auta po trasach, z udokumentowanym serwisem i bez śladów prowizorycznych napraw zabudowy. Dobrze utrzymany Master może być mocnym argumentem za zakupem, bo oferuje dobrą funkcjonalność i szerokie zaplecze serwisowe, lecz wybór przypadkowej sztuki po firmie kurierskiej zwykle kończy się kosztownym rozczarowaniem.
- Mocny diesel 2.3 dCi 165 KM dobrze radzi sobie z pełnym obciążeniem
- Duża przestrzeń ładunkowa i szeroka dostępność wersji zabudowy
- Dobra dostępność części oraz znajomość modelu w niezależnych serwisach
- Praktyczna ergonomia i sensowne koszty codziennej eksploatacji
- Wiele aut na rynku ma ciężką historię flotową i wysokie przebiegi
- EGR, DPF i dolot potrafią generować kosztowne przestoje
- Sprzęgło, dwumasa i półosie zużywają się szybciej przy przeciążaniu
- Komfort jazdy i wyciszenie są typowo użytkowe, nie osobowe
Renault Master III z silnikiem 2.3 dCi o mocy 165 KM i manualną skrzynią 6-biegową to jedna z bardziej pożądanych wersji w gamie dużych dostawczaków tej marki. Wyższa moc poprawia elastyczność podczas jazdy z ładunkiem, ułatwia wyprzedzanie i sprawia, że auto mniej męczy kierowcę na trasie. W porównaniu ze słabszymi wariantami 110 czy 125 KM różnica jest wyraźna szczególnie wtedy, gdy samochód pracuje codziennie i nie jeździ pusty. Nadal nie jest to auto szybkie, ale w klasie użytkowej osiągi są po prostu adekwatne do zadania. Największą zaletą Mastera pozostaje funkcjonalność. Kabina jest prosta, ergonomiczna i łatwa do zaakceptowania w codziennej pracy, a szeroka oferta zabudów oznacza sporą dostępność egzemplarzy na rynku wtórnym. Z punktu widzenia przedsiębiorcy ważne są też części zamienne oraz znajomość modelu w niezależnych warsztatach. To ogranicza koszty zwykłej eksploatacji i przyspiesza naprawy. Trzeba jednak pamiętać, że duża podaż aut poflotowych działa w obie strony: łatwo kupić samochód bardzo wyeksploatowany, po przeciążeniach lub prowizorycznych naprawach nadwozia. Silnik 2.3 dCi M9T ma przyzwoitą reputację, o ile serwis był traktowany poważnie. Kluczowe są jakość oleju, skrócone interwały wymian i szybka reakcja na pierwsze objawy problemów z układem emisji spalin. W egzemplarzach jeżdżących głównie po mieście wracają tematy EGR i DPF, a przy dużych przebiegach dochodzą nieszczelności dolotu, zużycie sprzęgła z dwumasą oraz zmęczenie półosi w wersjach przednionapędowych. Sama konstrukcja jest dość odporna, ale dostawczak nie wybacza zaniedbań tak łatwo jak auto osobowe. Przed zakupem najlepiej postawić na stan konkretnej sztuki, a nie wyłącznie na rocznik czy wyposażenie. Trzeba obejrzeć podwozie, hamulce, drzwi tylne i przesuwne, sprawdzić pracę skrzyni, sprzęgła oraz kulturę pracy silnika po rozgrzaniu. Dobrze utrzymany Master 2.3 dCi 165 KM może być bardzo sprawnym narzędziem pracy na długie lata, ale najtańsze egzemplarze zwykle szybko ujawniają ukryte koszty.
Renault Master 2.3 dCi 165 KM 6MT 2010 (III) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- bardzo dobra elastyczność silnika 2.3 dCi 165 KM
- duża i ustawna przestrzeń ładunkowa
- szeroka dostępność części zamiennych
- rozsądne koszty zwykłego serwisu poza ASO
- duże doświadczenie warsztatów z tym modelem
- ryzyko zakupu mocno wyeksploatowanego auta poflotowego
- usterki EGR, DPF i przewodów dolotowych
- zużycie sprzęgła i dwumasy przy ciężkiej pracy
- przeciętne wyciszenie i komfort bez ładunku
- półosie i zawieszenie nie lubią przeciążania