Renault Captur 1.5 dCi 110 KM 6EDC 2013 (I) opinie
Renault Captur pierwszej generacji zdobył popularność głównie dzięki połączeniu modnego nadwozia crossovera z prostą bazą techniczną Clio. W wersji 1.5 dCi 110 KM 6EDC ten samochód zyskuje konfigurację, która dobrze pasuje do codziennych dojazdów, szczególnie gdy użytkownik dużo porusza się po mieście, ale regularnie wyjeżdża też w trasę. Automat poprawia wygodę, a diesel zapewnia wyraźnie lepszą elastyczność niż słabsze odmiany benzynowe.
Najmocniejszą stroną tej wersji jest relacja osiągów do zużycia paliwa. Captur nie imponuje sprintem spod świateł, ale podczas normalnej jazdy nie sprawia wrażenia ospałego. Silnik dobrze współpracuje z charakterem auta i pozwala utrzymać niskie spalanie nawet wtedy, gdy samochód jeździ z kompletem pasażerów albo na dłuższych odcinkach drogami szybkiego ruchu. To jedna z tych wersji, które kupuje się bardziej rozsądkiem niż emocjami.
Przed zakupem trzeba jednak uważnie ocenić zarówno sam silnik, jak i skrzynię EDC. Diesel K9K źle znosi długie interwały olejowe, jazdę wyłącznie na krótkich dystansach i oszczędzanie na serwisie. Z kolei automat musi pracować płynnie na zimno i po rozgrzaniu, bez szarpnięć oraz zwłoki przy ruszaniu. Dobrze jest sprawdzić, czy poprzedni właściciel dokumentował obsługę skrzyni i czy auto nie ma objawów problemów z mechatroniką lub sprzęgłami.
Pod względem praktycznym Captur nadal pozostaje sensownym używanym crossoverem. Ma wygodną pozycję za kierownicą, niezły promień skrętu i wystarczający bagażnik dla codziennych potrzeb. Komfort jazdy jest przyjemny, choć prowadzenie nie zachęca do szybkiej jazdy. Dlatego najlepiej traktować tę wersję jako oszczędne auto użytkowe z automatem, a nie jako bezproblemową maszynę na każde warunki bez serwisowych kompromisów.
- bardzo niskie spalanie jak na crossover z automatem
- automat EDC poprawia komfort w korkach i codziennej jeździe
- diesel 110 KM daje przyzwoitą elastyczność w trasie
- praktyczne nadwozie i wygodna pozycja za kierownicą
- zaniedbana skrzynia EDC potrafi wygenerować wysoki koszt
- diesel nie lubi krótkich odcinków i jazdy tylko po mieście
- elektryka oraz multimedia miewają drobne kaprysy
- prowadzenie jest bezpieczne, ale mało angażujące
Renault Captur I 1.5 dCi 110 KM 6EDC to jedna z tych konfiguracji, które na papierze wyglądają idealnie pod codzienną eksploatację. Mamy oszczędnego diesla, podwyższone nadwozie, rozsądny bagażnik i automat, który w mieście realnie poprawia komfort jazdy. W praktyce auto potrafi być bardzo przyjemne w użytkowaniu, bo 240 Nm momentu obrotowego wystarcza do sprawnego rozpędzania, a sześciobiegowa skrzynia EDC pozwala jechać spokojnie i bez ciągłej pracy lewarkiem. To nie jest samochód dynamiczny, ale jako miejsko-trasowy crossover dla jednej osoby, pary lub małej rodziny wypada logicznie. Największą zaletą tej wersji pozostaje ekonomia. W dobrze utrzymanym egzemplarzu realne spalanie zwykle zamyka się w okolicach 5–6 litrów oleju napędowego na 100 km, a przy spokojnej trasie można zobaczyć jeszcze niższe wyniki. Captur nie jest ciężki, więc 110-konny diesel radzi sobie lepiej, niż sugerują same liczby. Automat EDC poprawia też płynność jazdy w korkach i przy codziennym użytkowaniu sprawia, że auto wydaje się bardziej dojrzałe niż manualne odmiany segmentu B. Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że połączenie 1.5 dCi i EDC podnosi ryzyko kosztowniejszych napraw, jeśli auto było zaniedbane. Sam diesel K9K jest znany i szeroko serwisowany, ale wymaga regularnych wymian oleju, kontroli EGR, DPF oraz układu wtryskowego. Do tego dochodzi skrzynia dwusprzęgłowa, która nie lubi ignorowania obsługi i przy większych przebiegach może wymagać wydatków na olej, adaptację, a czasem także sprzęgła lub mechatronikę. Właśnie dlatego historia serwisowa jest tutaj ważniejsza niż sama cena zakupu. Jeśli kupujący znajdzie egzemplarz z potwierdzonym serwisem, sprawną skrzynią i bez objawów problemów z dieslem, Captur 1.5 dCi 110 KM 6EDC może być bardzo udanym autem do codziennej jazdy. Oferuje wygodną pozycję za kierownicą, rozsądne koszty paliwa i prostszą konstrukcję niż wiele nowszych crossoverów. Najlepiej sprawdzi się u kierowcy, który nie jeździ wyłącznie po mieście i świadomie akceptuje, że komfort automatu okupiony jest większą złożonością techniczną.
Renault Captur 1.5 dCi 110 KM 6EDC 2013 (I) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- bardzo oszczędny układ napędowy w codziennej eksploatacji
- automat wyraźnie poprawia wygodę jazdy w mieście
- silnik ma dobrą elastyczność jak na moc 110 KM
- praktyczne nadwozie i rozsądny bagażnik
- szeroka dostępność części oraz znajomość silnika w warsztatach
- skrzynia EDC zwiększa ryzyko droższych napraw
- EGR i DPF źle znoszą eksploatację tylko na krótkich dystansach
- wtryski oraz osprzęt diesla wymagają kontroli przy wyższych przebiegach
- drobne problemy elektryczne nie należą do rzadkości
- osiągi są wystarczające, ale bez większego zapasu mocy