Porsche Cayenne S 3.6 V6 420 KM 8AT 2010 (E2) opinie
Po liftingu Cayenne E2 wygląda dojrzalej i bardziej nowocześnie, ale najważniejsze zmiany kryją się w charakterze jazdy. Wersja S z 3.6 V6 biturbo reaguje na gaz szybko i liniowo, a ośmiobiegowy Tiptronic dobrze pasuje do auta używanego zarówno w mieście, jak i na autostradzie. To nadal duży SUV, lecz potrafi zaskoczyć precyzją prowadzenia i stabilnością przy wysokich prędkościach.
W kabinie Porsche oferuje bardzo dobrą ergonomię, dużo miejsca z przodu i praktyczny bagażnik. Jakość materiałów jest wysoka, choć po latach widać, które egzemplarze były traktowane oszczędnie przy serwisie. Warto sprawdzić działanie pneumatyki, wszystkich systemów komfortu, kamer, domykania klapy i stanu akumulatora, bo spadki napięcia potrafią generować lawinę pozornie groźnych komunikatów.
Silnik 3.6 V6 nie ma takiego prestiżu jak dawne V8, ale w praktyce jest szybszy, oszczędniejszy i rozsądniejszy w codziennym użyciu. Przy spokojnej jeździe spalanie pozostaje akceptowalne jak na klasę i osiągi, choć w mieście oraz przy dynamicznym tempie trzeba liczyć się z wynikiem wyraźnie powyżej 12 l/100 km. To auto lepiej czuje się na trasie niż w krótkich dojazdach po mieście.
Przed zakupem najważniejsze są historia obsługi i jakość konkretnego egzemplarza. Lepiej zapłacić więcej za samochód po sensownym serwisie niż skusić się na tanią sztukę z odroczonymi wydatkami. Gdy auto jest zadbane, Cayenne S E2 nadal daje poczucie obcowania z pełnoprawnym Porsche, a nie tylko luksusowym SUV-em z mocnym silnikiem.
- Bardzo dobre osiągi i elastyczność 3.6 V6 biturbo
- Pewne prowadzenie jak na duży SUV
- Wysoka jakość wyciszenia i komfort w trasie
- Mocny wizerunek marki i dobra ergonomia wnętrza
- Wysokie koszty serwisu i części
- Duża masa przyspiesza zużycie zawieszenia i hamulców
- Elektronika wymaga dobrego stanu akumulatora
- Realne spalanie w mieście jest wyraźnie dwucyfrowe
Porsche Cayenne E2 S 3.6 V6 420 KM to odmiana, która bardzo dobrze pokazuje, jak szeroki jest talent tego modelu. Z jednej strony mamy świetne osiągi, pewne prowadzenie i zaskakująco bezpośredni układ kierowniczy, z drugiej wygodną pozycję za kierownicą, przestronne wnętrze i realną użyteczność rodzinną. Wersja S z benzynowym V6 biturbo jest wyraźnie lżejsza w nosie od dużych jednostek V8, dzięki czemu potrafi być bardziej spójna i neutralna w zakrętach. Jednocześnie oferuje osiągi, których w normalnym ruchu drogowym po prostu nie brakuje. Na rynku wtórnym trzeba jednak pamiętać, że to nadal luksusowy SUV segmentu premium z kosztami serwisu adekwatnymi do logo na masce. Egzemplarze zaniedbane potrafią szybko generować wydatki: zawieszenie, hamulce, elektronika komfortu czy serwis skrzyni nie należą do tanich. Sama jednostka 3.6 V6 uchodzi za udaną, ale nie lubi przeciągania wymian oleju i jazdy wyłącznie na krótkich dystansach. Kluczowe jest też sprawdzenie historii serwisowej, stanu układu chłodzenia oraz tego, czy skrzynia Tiptronic była obsługiwana wcześniej niż wynika to z teorii „lifetime”. Dobrze utrzymany Cayenne S odwdzięcza się wysoką kulturą jazdy, bardzo dobrym wyciszeniem i znacznie lepszą uniwersalnością niż typowe sportowe SUV-y. To samochód dla osoby, która chce jeździć czymś prestiżowym, szybkim i pewnym na trasie, ale akceptuje, że nawet rutynowy serwis będzie droższy niż w Audi Q7 czy BMW X5 z bardziej popularnymi silnikami. Jeśli priorytetem jest przyjemność z prowadzenia i charakter Porsche, wersja S ma bardzo mocne argumenty.
Porsche Cayenne S 3.6 V6 420 KM 8AT 2010 (E2) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Świetne osiągi bez konieczności wyboru wersji Turbo
- Bardzo dobra trakcja i stabilność przy wysokich prędkościach
- Wysoka jakość wnętrza i dobre wyciszenie
- Praktyczny bagażnik i codzienna użyteczność
- Silny prestiż marki Porsche
- Kosztowny serwis okresowy i naprawy
- Wysokie ceny opon, hamulców i elementów zawieszenia
- Spalanie rośnie mocno w mieście
- Elektronika i osprzęt wymagają regularnej diagnostyki
- Tanie egzemplarze często mają odłożone wydatki