Mitsubishi Lancer 1.5 109 KM 5MT 2008 (X) opinie
Silnik 1.5 MIVEC 109 KM nie robi z Lancera sportowca, ale w zamian oferuje prostą konstrukcję i rozsądne koszty obsługi. To ważne zwłaszcza dziś, gdy wiele aut kompaktowych z podobnych roczników ma już bardziej złożone układy doładowania, dwumasę albo bezpośredni wtrysk. Tutaj kierowca dostaje klasyczny wolnossący motor, który lubi regularny serwis i spokojnie odwdzięcza się przewidywalną eksploatacją.
W codziennej jeździe Lancer sprawia dobre wrażenie za kierownicą. Układ kierowniczy jest dość pewny, zawieszenie stabilne, a samochód nie pływa przy wyższych prędkościach. Jednocześnie trzeba uczciwie zaznaczyć, że 143 Nm momentu obrotowego oznacza przeciętną elastyczność. Przy komplecie pasażerów i klimatyzacji redukcja biegu staje się normą, zwłaszcza poza miastem.
Najważniejsze przy oględzinach są objawy zaniedbanego serwisu olejowego. Głośny rozrząd po rozruchu, nierówna praca na zimno czy nadmierne zużycie oleju powinny od razu zapalić lampkę ostrzegawczą. Warto również skontrolować stan sprzęgła, korozję elementów wydechu oraz zawieszenie, bo to właśnie eksploatacyjne detale najczęściej generują koszty w starszych egzemplarzach.
Jeśli kupujący nie oczekuje mocnych osiągów ani prestiżowego wnętrza, Lancer 1.5 może okazać się bardzo sensownym wyborem. Dobrze wygląda, ma japońską opinię trwałości i zwykle jest tańszy od podobnie utrzymanych Civiców czy Mazd 3. To auto dla spokojnego użytkownika, który chce mieć możliwie prosty sedan i akceptuje, że najważniejszą zaletą tej wersji jest rozsądek, a nie emocje.
- Prosty wolnossący silnik 4A91 bez turbiny i bezpośredniego wtrysku.
- Dobra stabilność nadwozia i pewne prowadzenie w trasie.
- Łańcuch rozrządu zamiast paska obniża rutynowe koszty serwisu.
- Niezłe ceny części zamiennych i rozsądna obsługa w niezależnych warsztatach.
- Bardzo przeciętna dynamika przy wyprzedzaniu i z pełnym obciążeniem.
- Twarde plastiki i skromne wyciszenie wnętrza.
- Zaniedbane egzemplarze potrafią zużywać olej.
- Bagażnik i tylna kanapa nie wyróżniają się na tle konkurencji.
Mitsubishi Lancer X z benzynowym silnikiem 1.5 MIVEC 109 KM to jedna z najprostszych konfiguracji w gamie. Wolnossąca jednostka 4A91 ma łańcuch rozrządu, pośredni wtrysk i nieskomplikowany osprzęt, więc dobrze znosi jazdę miejską oraz instalacje LPG wykonane z głową. W codziennej eksploatacji ten wariant wygrywa spokojem obsługi, a nie osiągami – przy pełnym obciążeniu trzeba liczyć się z przeciętną elastycznością i częstszą redukcją biegów. Największą zaletą jest przewidywalność kosztów. Regularnie serwisowany egzemplarz nie zaskakuje drogimi awariami typowymi dla nowocześniejszych silników z turbo czy bezpośrednim wtryskiem. Trzeba jednak pilnować poziomu oleju, bo zaniedbane auta miewają zwiększone spalanie oleju i szybsze zużycie łańcucha rozrządu. W manualnej skrzyni 5MT warto profilaktycznie wymieniać olej, bo poprawia to kulturę pracy i pomaga ograniczyć hałas po wyższych przebiegach. Lancer X ma też mocne strony użytkowe. Nadwozie nadal wygląda świeżo, pozycja za kierownicą jest dobra, a zawieszenie zapewnia niezły kompromis między stabilnością i komfortem. Z drugiej strony wnętrze jest twarde i dość surowe, a przestrzeń na tylnej kanapie oraz bagażnik nie należą do liderów segmentu. W trasie auto jest stabilne, lecz 109 KM wystarcza raczej do spokojnej jazdy niż do częstych wyprzedzań na krótkim odcinku. Przed zakupem najlepiej szukać auta z udokumentowaną wymianą oleju co maksymalnie 10-12 tys. km, bez korozji podwozia i z cichą pracą rozrządu na zimno. Jeśli egzemplarz jest zadbany, Lancer 1.5 może być rozsądną alternatywą dla popularnych kompaktów – szczególnie dla kogoś, kto szuka japońskiego sedana o prostej konstrukcji i akceptuje umiarkowane osiągi.
Mitsubishi Lancer 1.5 109 KM 5MT 2008 (X) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Prosta benzynowa jednostka dobrze znosząca regularną eksploatację.
- Stabilne prowadzenie i przewidywalne reakcje auta.
- Łańcuch rozrządu zamiast paska.
- Rozsądne koszty podstawowego serwisu.
- Nadal atrakcyjna stylistyka nadwozia.
- Słaba dynamika jak na masę auta.
- Wnętrze jest twarde i mało efektowne.
- Możliwy wzrost zużycia oleju przy zaniedbaniach serwisowych.
- Przeciętna wartość rezydualna na tle popularniejszych rywali.
- Nie każdy egzemplarz ma dobrze zabezpieczone podwozie przed korozją.