Mercedes-Benz Klasa E E 350 299 KM 2017 (W213) opinie
Największą przewagą tej wersji nie są same liczby, lecz sposób oddawania mocy. Sześć cylindrów daje lepszą kulturę pracy, bardziej naturalne rozwijanie momentu i wyraźnie spokojniejsze zachowanie pod obciążeniem. W dużym sedanie klasy wyższej ma to znaczenie, bo samochód nie tylko jedzie szybko, ale robi to bez nerwowości i bez wrażenia, że silnik stale pracuje na granicy swoich możliwości.
9G-Tronic dobrze współgra z charakterem E 350, bo nie próbuje na siłę udawać sportowej skrzyni, tylko podkreśla płynność całego układu. W trasie ten Mercedes czuje się bardzo swobodnie, wyprzedza bez stresu i nadal zachowuje wysoką kulturę akustyczną. To auto dla kierowcy, który lubi moc, ale bardziej ceni ciszę, lekkość prowadzenia i komfort niż twarde, emocjonalne strojenie pod sport.
Z drugiej strony trzeba zaakceptować, że sześciocylindrowa benzyna w limuzynie premium nie będzie tania w utrzymaniu. Spalanie realnie przekracza poziom czterocylindrowych wariantów, a serwis osprzętu, układu chłodzenia, zawieszenia czy automatu potrafi szybko przypomnieć, że mówimy o aucie klasy wyższej. Szczególnie ważne jest kupienie egzemplarza po właścicielu, który nie oszczędzał na oleju i nie traktował 9G-Tronic jak skrzyni bezobsługowej.
Na rynku wtórnym E 350 jest ciekawą propozycją dla osoby, która chce uniknąć kompromisu typowego dla słabszych benzyn, ale nie potrzebuje wizerunku ani kosztów wersji AMG. To wariant bardziej niszowy, zwykle lepiej wyposażony i skierowany do świadomego kupującego. Jeśli priorytetem jest spokojne premium z wyraźnie lepszą kulturą pracy napędu, E 350 należy do najciekawszych benzynowych odmian W213.
- Chcesz dużego sedana premium z wyraźnie lepszą kulturą pracy i rezerwą mocy niż w czterocylindrowych benzynach.
- Jeździsz dużo w trasie i cenisz płynne przyspieszanie, ciszę oraz spokojny charakter sześciocylindrowego napędu.
- Szukasz mocnej, ale nadal eleganckiej Klasy E bez przechodzenia w kosztowo bardziej ekstremalne wersje AMG.
- Akceptujesz wyższe koszty paliwa i serwisu w zamian za bardziej szlachetny charakter auta.
- Najważniejsze są niskie koszty utrzymania i oszczędność paliwa, a nie kultura pracy oraz moc benzynowego V6.
- Szukasz typowo sportowych emocji i agresywnego charakteru zamiast komfortowego, płynnego premium.
- Nie chcesz ryzyka droższych napraw elektroniki, automatu i osprzętu w używanej limuzynie klasy wyższej.
- Jeździsz głównie po mieście i nie wykorzystasz przewagi tej wersji w trasie oraz podczas szybszej jazdy.
E 350 299 KM w nadwoziu W213 jest jedną z tych konfiguracji, które najlepiej tłumaczą sens dopłaty do mocniejszej benzynowej Klasy E. Sześciocylindrowy silnik pracuje gładziej niż czterocylindrowe odmiany, reaguje bardziej naturalnie na gaz i lepiej pasuje do spokojnego, luksusowego charakteru dużego Mercedesa. W codziennej jeździe oznacza to nie tylko lepsze osiągi, ale też większy spokój przy wyprzedzaniu, mniej wysiłkową pracę przy wyższych prędkościach i ogólnie bardziej dojrzałe wrażenie z napędu. To jednak nadal używana limuzyna premium, więc wraz z przyjemnością jazdy rosną wymagania wobec serwisu, budżetu i ostrożności przy zakupie. Benzynowy M276 nie jest silnikiem, którego warto kupować wyłącznie oczami albo na podstawie wyposażenia. Liczy się historia olejowa, kultura pracy na zimno i ciepło, stan skrzyni 9G-Tronic oraz ogólny poziom dbałości poprzednich właścicieli. Dla odpowiedniego kupującego E 350 potrafi być jednak świetnym wyborem: bardziej szlachetnym od czterocylindrowych wariantów, nadal komfortowym i prestiżowym, a przy tym bez agresji oraz kosztowej skrajności topowych wersji AMG.
Mercedes-Benz Klasa E E 350 299 KM 2017 (W213) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Sześciocylindrowy silnik daje wyraźnie lepszą kulturę pracy i bardziej naturalny charakter niż czterocylindrowe benzyny.
- 299 KM i 400 Nm zapewniają bardzo swobodne osiągi bez psucia komfortowego charakteru Klasy E.
- W213 nadal imponuje wyciszeniem, jakością tłumienia nierówności i dojrzałym feelingiem dużej limuzyny premium.
- 9G-Tronic dobrze pasuje do tej konfiguracji i wspiera płynną, luksusową jazdę.
- To ciekawy kompromis między bazowymi wersjami a topowymi, znacznie droższymi odmianami AMG.
- Koszty paliwa, opon, hamulców i serwisu są zauważalnie wyższe niż w słabszych wariantach W213.
- M276 i osprzęt wymagają jakościowego serwisu oraz regularnej obsługi olejowej bez odkładania wydatków.
- 9G-Tronic nie jest skrzynią do jazdy bezobsługowej, a zaniedbania mogą prowadzić do bardzo drogich napraw.
- Elektronika komfortu i bogate wyposażenie po latach podnoszą ryzyko irytujących i kosztownych usterek.
- Na rynku wtórnym dobrze utrzymane egzemplarze są rzadsze, więc zakup wymaga cierpliwości i selekcji.