Land Rover Range Rover 3.0 D300 300 KM 8AT 2012 (L405) opinie
Range Rover L405 w wersji D300 bardzo dobrze wpisuje się w to, czego większość kierowców oczekuje od dużego luksusowego SUV-a. Trzylitrowy diesel z układem mild hybrid nie musi nikomu niczego udowadniać sprintem spod świateł, bo jego siłą jest płynność oraz rezerwa momentu obrotowego dostępna praktycznie od niskich obrotów. Przy spokojnej jeździe auto porusza się lekko i cicho, a podczas wyprzedzania nie trzeba długo czekać na reakcję. To napęd, który robi robotę bez zbędnego teatru.
Na co dzień największe wrażenie robi komfort. Pneumatyka bardzo skutecznie wygładza nierówności, fotele są stworzone do wielogodzinnej jazdy, a kabina dobrze odcina od szumu powietrza i odgłosów toczenia. L405 ma też w sobie klasę, której nie daje sama lista wyposażenia — to samochód, który nadal buduje poczucie wyjątkowości zarówno z miejsca kierowcy, jak i z tylnej kanapy. W późnych rocznikach jakość multimediow i systemów wsparcia jest też zauważalnie lepsza niż we wcześniejszych egzemplarzach.
Koszty pozostają jednak wysokie i to trzeba powiedzieć wprost. Sam przegląd w niezależnym serwisie nie jest dramatem, ale kiedy do gry wchodzą elementy pneumatyki, hamulce, elektronika albo osprzęt nowoczesnego diesla, budżet szybko rośnie. Dlatego kluczowe są historia serwisowa, częste wymiany oleju i dokładna kontrola stanu auta przed zakupem. Egzemplarz zaniedbany może w kilka miesięcy skonsumować różnicę cenową między nim a lepiej utrzymaną sztuką.
Jeżeli jednak samochód był obsługiwany właściwie, D300 potrafi być bardzo satysfakcjonującą odmianą Range Rovera. Spalanie w trasie okazuje się rozsądne, zasięg jest duży, a prestiż i komfort pozostają na poziomie, którego oczekuje się od tej nazwy. To jedna z tych wersji, które mają sens nie tylko na papierze, ale również w realnym użytkowaniu — pod warunkiem że kupujący podchodzi do tematu dojrzale i ma budżet na premium z prawdziwego zdarzenia.
- Robisz długie trasy i chcesz luksusowego SUV-a z dużym zasięgiem.
- Szukasz maksymalnego komfortu jazdy i bardzo dobrego wyciszenia.
- Potrzebujesz mocnego diesla do holowania i pełnego obciążenia.
- Doceniasz prestiż klasycznego Range Rovera bardziej niż sportowe prowadzenie.
- Jeździsz głównie po mieście i na krótkich odcinkach.
- Nie akceptujesz wysokich kosztów części i serwisu premium.
- Chcesz prostego technicznie SUV-a bez pneumatyki i rozbudowanej elektroniki.
- Szukasz auta dynamicznego w zakrętach bardziej niż majestatycznego i wygodnego.
Range Rover L405 po liftingu w wersji 3.0 D300 to jedna z tych konfiguracji, które najlepiej pasują do charakteru modelu. Mamy tu rzędowego sześciocylindrowego diesla Ingenium z miękką hybrydą, 650 Nm momentu obrotowego oraz ośmiobiegowy automat ZF, więc ciężkie nadwozie rusza bez wysiłku i nie sprawia wrażenia ospałego. To nie jest sportowy SUV, tylko luksusowy samochód do szybkiego, spokojnego i bardzo wygodnego pokonywania długich odcinków. Właśnie w trasie D300 pokazuje najwięcej sensu: zapewnia dobrą elastyczność przy wyprzedzaniu, utrzymuje niskie obroty przy wyższych prędkościach i nie męczy kierowcy hałasem. Największą zaletą L405 pozostaje sposób, w jaki izoluje pasażerów od słabej nawierzchni i codziennego chaosu. Pneumatyczne zawieszenie, wysoka pozycja za kierownicą i bardzo dobre wyciszenie budują wrażenie jazdy samochodem z wyższej półki nawet dziś. Do tego dochodzi klasyczne, eleganckie nadwozie, które starzeje się znacznie lepiej niż wiele bardziej efekciarskich konkurentów. Późne auta z D300 są też ciekawsze od wcześniejszych diesli 3.0 V6, bo oferują nowocześniejszy napęd i omijają część obaw związanych ze starszym SDV6. To jednak nadal Range Rover, więc rozsądny zakup wymaga budżetu na serwis. Pneumatyka, elektronika komfortu, układ SCR z AdBlue, DPF i duże hamulce nie wybaczają zaniedbań. Jeżeli poprzedni właściciel oszczędzał na obsłudze albo auto robiło głównie krótkie miasto, rachunki mogą być naprawdę wysokie. Z drugiej strony dobrze utrzymany egzemplarz odwdzięcza się kulturą jazdy, która wciąż imponuje, a spalanie na poziomie około 9–11 l/100 km przy takich gabarytach i osiągach trudno uznać za przesadę. Na tle dużych SUV-ów premium L405 D300 wygrywa przede wszystkim klimatem, wygodą i prestiżem. BMW X7 będzie bardziej precyzyjne w prowadzeniu, Mercedes GLS bardziej rodzinny, ale to Range Rover daje najbardziej „specjalne” poczucie jazdy. Jeśli szukasz auta do krótkich miejskich odcinków, lepiej odpuścić diesla i samą klasę luksusowych SUV-ów. Jeśli jednak potrzebujesz reprezentacyjnego samochodu na trasy, holowanie i codzienne użytkowanie bez kompromisu w komforcie, D300 jest jedną z najlepszych wersji całego L405.
Land Rover Range Rover 3.0 D300 300 KM 8AT 2012 (L405) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Bardzo wysoki komfort jazdy i świetne wyciszenie kabiny.
- Mocny diesel dobrze pasuje do masy i charakteru auta.
- Duży zasięg oraz rozsądne spalanie jak na segment.
- Wysoki prestiż i ponadczasowa stylistyka nadwozia.
- Dobra zdolność do holowania i jazdy z obciążeniem.
- Wysokie koszty serwisu i części zamiennych.
- Pneumatyka oraz elektronika potrafią generować drogie naprawy.
- Diesel z DPF i AdBlue nie lubi krótkich miejskich tras.
- Duża masa przyspiesza zużycie hamulców i opon.
- Zakup zadbanego egzemplarza wymaga dokładnej weryfikacji historii.