Kia Picanto 1.2 85 KM 4AT 2011 (TA) opinie
Największą zaletą tej wersji jest łatwość codziennego użytkowania. Nadwozie ma tylko 3,6 m długości, więc Picanto bez stresu mieści się w ciasnych miejscach parkingowych i sprawdza się tam, gdzie większe auta zaczynają przeszkadzać. Silnik 1.2 jest wystarczający do miasta, a wolnossący charakter oznacza przewidywalną reakcję na gaz i brak drogich elementów osprzętu typowych dla downsizingu.
Automatyczna skrzynia 4AT wyraźnie pokazuje wiek konstrukcji, bo pracuje wolniej i mniej płynnie niż nowoczesne przekładnie 6- czy 8-biegowe. W korkach jest jednak wygodna i lepiej pasuje do spokojnej jazdy niż zrobotyzowane skrzynie spotykane w części rywali. Kluczowe jest regularne odnawianie oleju, nawet jeśli producent nie akcentował tego w materiałach marketingowych.
Koszty obsługi pozostają rozsądne. Materiały eksploatacyjne są tanie, a większość napraw można wykonać w niezależnym serwisie bez walki o egzotyczne części. Najczęściej użytkownicy zgłaszają zużycie elementów zawieszenia, drobne problemy elektryczne i objawy starzenia układu klimatyzacji. To usterki irytujące, ale zwykle nie rujnują budżetu.
Przed zakupem warto realnie ocenić własne potrzeby. Jeśli auto ma jeździć głównie po mieście, ta wersja ma dużo sensu. Jeżeli jednak planujesz częste trasy ekspresowe lub jazdę z kompletem pasażerów, lepiej pamiętać, że 85 KM i 4-biegowy automat tworzą zestaw nastawiony na spokój, a nie tempo. To samochód dla kierowcy, który ceni prostotę i przewidywalność bardziej niż osiągi.
- Prosty wolnossący silnik bez turbo i bezpośredniego wtrysku.
- Wygodny automat w ruchu miejskim i podczas parkowania.
- Niskie koszty podstawowego serwisu w warsztatach niezależnych.
- Małe gabaryty ułatwiające codzienną eksploatację w mieście.
- 4-biegowy automat jest powolny i podnosi realne spalanie.
- Przy szybszej jeździe auto bywa głośne i mniej stabilne.
- Ograniczona przestrzeń bagażowa i ciasny drugi rząd.
- Wymaga czujnego serwisu skrzyni, bo zaniedbania szybko się mszczą.
Kia Picanto TA z silnikiem 1.2 MPI i klasycznym automatem 4AT to jedna z tych wersji, które kupuje się rozsądkiem, a nie emocjami. W mieście auto jest bardzo wygodne: niewielkie gabaryty ułatwiają parkowanie, wolnossący silnik dobrze znosi krótkie odcinki, a automat eliminuje zmęczenie w korkach. Jednocześnie trzeba mieć świadomość, że ta konfiguracja nie oferuje nowoczesnej szybkości działania przekładni ani szczególnie niskiego spalania poza katalogiem. Cztery biegi oznaczają wyższe obroty przy szybszej jeździe i ograniczoną elastyczność podczas wyprzedzania. Po stronie plusów stoi jednak prostota. Jednostka 1.2 MPI nie ma turbosprężarki, dwumasy ani bezpośredniego wtrysku, więc ryzyko bardzo kosztownych napraw jest niższe niż w wielu nowszych miejskich autach. Jeśli poprzedni właściciel regularnie wymieniał olej w silniku i nie ignorował serwisu skrzyni, Picanto potrafi odwdzięczyć się spokojną eksploatacją. Trzeba tylko zaakceptować typowe dla segmentu A kompromisy: przeciętne wyciszenie, niewielki bagażnik i umiarkowaną stabilność przy autostradowym tempie. Na rynku wtórnym to propozycja dla osób szukających małego auta do codziennych dojazdów, drugiego samochodu w rodzinie albo prostego automatu dla początkującego kierowcy. Warto szukać egzemplarzy z udokumentowanym serwisem, sprawdzić pracę skrzyni na zimno i po rozgrzaniu oraz obejrzeć zawieszenie na podnośniku. Dobrze utrzymane Picanto nie zachwyci dynamiką, ale może być zaskakująco praktyczne i niedrogie w utrzymaniu.
Kia Picanto 1.2 85 KM 4AT 2011 (TA) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- prosta konstrukcja silnika 1.2 MPI
- wygodny automat do miasta
- tanie części eksploatacyjne
- łatwe parkowanie i dobra zwrotność
- niski próg wejścia dla kierowcy szukającego małego automatu
- tylko 4 przełożenia w automacie
- wyższe realne spalanie niż w katalogu
- słabe wyciszenie przy wyższych prędkościach
- mały bagażnik
- przeciętna dynamika poza miastem