Kia Optima 1.7 CRDi 136 KM 6AT 2010 (TF) opinie
Kia Optima TF w wersji 1.7 CRDi 136 KM 6AT najlepiej wypada jako auto dla kierowcy pokonującego regularnie dłuższe trasy. Kabina jest przestronna, fotele wygodne, a poziom wyciszenia przy prędkościach autostradowych okazuje się lepszy, niż sugeruje pozycja modelu na rynku. Samochód daje poczucie jazdy większym i dojrzalszym autem, co po latach nadal jest jego mocnym argumentem.
Zespół napędowy nie jest sportowy, ale ma sens użytkowy. Diesel 1.7 CRDi oferuje przyzwoity moment obrotowy, a klasyczny automat 6AT pracuje płynnie i bez nerwowości. Taka konfiguracja bardziej zachęca do spokojnej jazdy niż do agresywnego wyprzedzania, ale właśnie w tym stylu zużycie paliwa pozostaje rozsądne, a komfort podróży stoi na wysokim poziomie.
Najwięcej ostrożności wymaga typowy osprzęt współczesnego diesla. Filtr DPF, EGR, przewody dolotu czy sterowanie turbiną muszą być w dobrej kondycji, zwłaszcza jeśli auto wcześniej jeździło głównie po mieście. Warto też szukać egzemplarzy z udokumentowaną wymianą oleju w skrzyni, bo mimo opinii o bezobsługowości praktyka pokazuje, że serwis bardzo pomaga w trwałości automatu.
Na tle konkurencji Optima wygrywa stosunkiem ceny do wyposażenia i komfortu. Przegrywa za to nieco rozpoznawalnością modelu, miększą wartością rezydualną i mniejszą bazą warsztatów specjalizujących się w tym konkretnym aucie niż w przypadku Passata. Dla świadomego kupującego może to być jednak okazja, bo zadbany egzemplarz oferuje dużo samochodu za relatywnie niewielkie pieniądze.
- bardzo dobry komfort jazdy w trasie
- płynnie pracujący klasyczny automat 6AT
- przestronna kabina i duży bagażnik
- rozsądne spalanie jak na duży sedan
- osiągi tylko wystarczające
- DPF i EGR nie lubią jazdy wyłącznie po mieście
- drobna elektryka potrafi irytować
- słabsza wartość rezydualna niż u liderów segmentu
Kia Optima TF z dieslem 1.7 CRDi i klasycznym 6-biegowym automatem trafia w potrzeby kierowców szukających dużego, wygodnego auta do codziennej eksploatacji. Największym atutem tej wersji jest dojrzały charakter: zawieszenie dobrze tłumi nierówności, kabina oferuje sporo miejsca, a skrzynia automatyczna pracuje płynnie i przewidywalnie. To nie jest konfiguracja dla fanów sprintu spod świateł, ale w trasie Optima odwdzięcza się spokojem i relatywnie niskim spalaniem. Silnik 1.7 CRDi ma wystarczającą elastyczność do jazdy autostradowej i bez problemu radzi sobie z kompletem pasażerów, choć przy wyprzedzaniu trzeba planować manewry rozsądniej niż w mocniejszych dieslach 2.0. W praktyce dużą zaletą jest brak skomplikowanego napędu 4x4 oraz klasyczny automat zamiast dwusprzęgłowej skrzyni. To zwykle oznacza mniej kosztownych niespodzianek przy wyższych przebiegach, pod warunkiem że poprzedni właściciel nie zaniedbywał serwisu olejowego. Przed zakupem trzeba natomiast dokładnie sprawdzić stan układu DPF, zaworu EGR, osprzętu turbodoładowania i historię obsługi skrzyni. Egzemplarze jeżdżące głównie po mieście potrafią mieć częstsze regeneracje filtra cząstek stałych, a zaniedbane serwisowo auta miewają problemy z dolotem, czujnikami i drobną elektryką. Nie są to awarie dyskwalifikujące model, ale wpływają na koszty wejścia. Na rynku wtórnym Optima TF bywa ciekawą alternatywą dla Passata B7, Mondeo czy Insignii, bo zwykle oferuje bogate wyposażenie za rozsądne pieniądze. Jeśli zależy Ci na komforcie, automacie i dużym sedanie bez niemieckiej premii cenowej, ta wersja ma sens. Trzeba tylko zaakceptować przeciętny wizerunek marki i dość spokojne osiągi.
Kia Optima 1.7 CRDi 136 KM 6AT 2010 (TF) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- wysoki komfort resorowania
- udany automat do spokojnej jazdy
- oszczędny diesel w trasie
- bogate wyposażenie w wielu egzemplarzach
- atrakcyjna cena zakupu względem segmentu
- umiarkowana dynamika przy pełnym obciążeniu
- ryzyko problemów z DPF i EGR w mieście
- mniejsza popularność modelu na rynku
- drobne awarie elektroniki wyposażenia
- spadek wartości szybszy niż u niemieckich rywali