Jeep Compass 1.3 T4 e-Hybrid 190 KM AWD 6AT 2016 (MP/552) opinie
Jeep Compass 4xe po liftingu i w późnej fazie produkcji MP/552 wygląda dojrzalej niż wcześniejsze wersje i nadal ma jedną ważną przewagę nad wieloma rywalami: nie udaje terenówki, tylko faktycznie oferuje napęd obu osi i przyzwoity prześwit. W codziennym użytkowaniu przekłada się to na poczucie bezpieczeństwa zimą, sprawne ruszanie pod obciążeniem i spokojniejsze prowadzenie na gorszych drogach. Kabina nie jest klasowym wzorem przestronności, ale zapewnia wygodną pozycję za kierownicą oraz niezłe wyciszenie przy prędkościach miejskich i podmiejskich.
Największy sens tej wersji widać wtedy, gdy samochód jest regularnie ładowany. W krótkich dojazdach do pracy i po mieście Compass 4xe potrafi znacząco ograniczyć spalanie, a przy delikatnym obchodzeniu się z pedałem gazu porusza się płynnie i dość cicho. Kiedy bateria jest rozładowana, ujawnia się masa własna niemal 1,9 tony i ekonomia przestaje być imponująca. W takim scenariuszu spalanie potrafi wzrosnąć do poziomu typowego dla ciężkiego benzynowego SUV-a z automatem i napędem 4x4.
Od strony technicznej trzeba pamiętać, że to samochód znacznie bardziej skomplikowany niż zwykły Compass 1.3 T4. PHEV wnosi dodatkowe pompy, chłodzenie baterii, przewody wysokiego napięcia, sterowniki, ładowarkę pokładową i cały zestaw czujników. Dlatego nawet drobna usterka elektryczna może skończyć się wizytą w serwisie, diagnostyką komputerową i kosztami wyższymi niż sugerowałby segment auta. Właśnie z tego powodu tak ważne są historia napraw, aktualizacje oprogramowania i potwierdzenie wykonania akcji serwisowych.
Kupując używane 4xe, najlepiej wybrać auto z możliwie udokumentowanym przebiegiem, bez śladów długiego postoju i z potwierdzonym działaniem ładowania. Warto zrobić jazdę próbną zarówno na zimnym aucie, jak i po pełnym rozgrzaniu, sprawdzić przełączanie trybów napędu, pracę klimatyzacji oraz ewentualne komunikaty o błędach hybrydy. Dobrze utrzymany egzemplarz może być nowoczesnym i przyjemnym SUV-em rodzinnym, ale zaniedbany będzie znacznie trudniejszy i droższy w doprowadzeniu do porządku niż sugeruje sama cena zakupu.
- Napęd AWD poprawia trakcję i użyteczność zimą.
- Możliwość jazdy miejskiej na prądzie obniża realne koszty paliwa.
- Komfortowe zawieszenie i dobra pozycja za kierownicą.
- Bogate wyposażenie w wielu poliftowych egzemplarzach.
- Złożony układ PHEV zwiększa ryzyko droższych awarii.
- Bez ładowania realne spalanie rośnie wyraźnie.
- Bagażnik jest mniejszy niż w zwykłym Compassie.
- Serwis i diagnostyka hybrydy wymagają obycia z platformą 4xe.
Jeep Compass 4xe 190 KM to jedna z ciekawszych propozycji dla kierowcy, który chce kompaktowego SUV-a z napędem AWD i możliwością codziennej jazdy na krótkich dystansach bez użycia benzyny. W mieście auto potrafi być naprawdę oszczędne, o ile bateria jest regularnie ładowana, a układ hybrydowy pracuje zgodnie z założeniami. Dodatkowym atutem jest niezły komfort, dobra pozycja za kierownicą i wrażenie większej solidności niż w wielu azjatyckich crossoverach z podobnych roczników. Wersja 190 KM nie jest sportowa, ale zapewnia wystarczającą dynamikę i bardzo dobrą trakcję na śliskiej nawierzchni. Po stronie minusów stoi złożoność techniczna. Napęd 4xe oznacza więcej elementów, które mogą wymagać diagnozy: akumulator trakcyjny, ładowarka pokładowa, pompy chłodzenia, elektronika sterująca, wiązki i moduły odpowiedzialne za przełączanie trybów pracy. Na forach powtarzają się zgłoszenia błędów ładowania, awarii pomp cieczy chłodzącej oraz sporadycznych problemów z instalacją 12V, które potrafią wywoływać lawinę komunikatów. Sam silnik 1.3 T4 nie jest zły, ale wymaga regularnych wymian oleju i nie lubi zaniedbań typowych dla aut flotowych. Na rynku wtórnym warto szukać egzemplarzy z pełną historią ASO lub dobrego serwisu specjalizującego się we włoskich hybrydach Stellantis. Kluczowe jest sprawdzenie działania ładowania AC, kondycji układu chłodzenia napędu hybrydowego, stanu hamulców oraz tego, czy auto miało wykonane kampanie serwisowe i aktualizacje oprogramowania. Nie zaszkodzi również przeanalizować, czy poprzedni właściciel rzeczywiście korzystał z trybu EV zgodnie z przeznaczeniem auta, a nie tylko woził dodatkową masę baterii bez ładowania. Jeśli potrzebujesz SUV-a do miasta i podmiejskich dojazdów, a masz możliwość ładowania z gniazdka, Compass 4xe 190 KM ma sens i potrafi odwdzięczyć się niskim zużyciem paliwa. Jeżeli jednak szukasz samochodu prostszego, tańszego w długim serwisie i bardziej przewidywalnego po gwarancji, klasyczna benzyna lub zwykła hybryda konkurencji będzie bezpieczniejszym wyborem.
Jeep Compass 1.3 T4 e-Hybrid 190 KM AWD 6AT 2016 (MP/552) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo i ładowanie, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych. Przyjęto cenę energii 1,20 zł/kWh (mix ładowania domowego ~70% i publicznego AC). DC podwyższa koszt do ~2,50 zł/kWh.
- sprawny napęd AWD 4xe
- dobra dynamika jak na rodzinnego SUV-a
- możliwość oszczędnej jazdy miejskiej na prądzie
- wygodna pozycja za kierownicą
- niezłe wyciszenie i komfort codzienny
- wysoka złożoność napędu plug-in
- częste forumowe skargi na błędy ładowania i elektronikę
- spalanie rośnie po rozładowaniu baterii
- mniejszy bagażnik niż w wersjach bez PHEV
- serwis po gwarancji może być kosztowny