Jaguar F-Pace 3.0 P400 MHEV 8AT AWD 2016 (X761) opinie
Największą zaletą P400 jest charakter napędu. Trzylitrowa rzędowa szóstka z układem MHEV reaguje szybko na gaz, zapewnia płynną rezerwę mocy i dobrze współgra z ośmiobiegowym automatem. W trasie oznacza to wysoki komfort wyprzedzania, a w mieście brak ospałości typowej dla ciężkich SUV-ów z mniejszymi silnikami.
Po liftingu poprawiło się również wnętrze. System Pivi Pro działa sprawniej niż wcześniejsze multimedia Jaguara, materiały kabiny nadal robią bardzo dobre wrażenie, a pozycja za kierownicą jest naturalna i bardziej osobowa niż w wielu konkurencyjnych SUV-ach. To auto bardziej angażujące niż sugeruje jego gabaryt.
Koszty zaczynają być widoczne przy serwisie bieżącym i przy elementach eksploatacyjnych. Opony, hamulce i zawieszenie w mocnej wersji zużywają się szybciej, a serwis automatu, elektroniki pokładowej czy układu chłodzenia potrafi być wyraźnie droższy niż w popularniejszych modelach premium. Przed zakupem warto zostawić rezerwę budżetową.
Klucz do udanego zakupu to historia obsługi i dokładna diagnostyka. Egzemplarze po zaniedbaniach lub po szkodach potrafią generować kosztowne niespodzianki, ale zadbany F-Pace P400 odwdzięcza się świetnymi osiągami, wysokim komfortem i stylem, którego wciąż trudno szukać u bardziej masowych rywali.
- Mocna i elastyczna rzędowa szóstka
- Bardzo dobre osiągi jak na rodzinnego SUV-a
- Komfortowe i dopracowane wnętrze po liftingu
- Rzadziej spotykany charakter niż niemieccy rywale
- Wysokie koszty części i serwisu
- Elektronika bywa kapryśna
- Spalanie w mieście potrafi być dwucyfrowe
- Mniejsza przewidywalność rynku wtórnego niż u BMW czy Audi
Jaguar F-Pace X761 po liftingu w odmianie 3.0 P400 MHEV jest jednym z ciekawszych SUV-ów premium dla kierowców, którzy nie chcą kolejnego przewidywalnego auta z niemieckiego trio. Rzędowa szóstka pracuje miękko, brzmi dojrzale i daje temu dużemu SUV-owi osiągi z pogranicza aut sportowych, a ośmiobiegowy automat oraz napęd AWD skutecznie przenoszą moc na asfalt. Na co dzień auto imponuje też komfortem foteli, wyciszeniem i bardziej nowoczesnym systemem multimedialnym niż we wcześniejszych rocznikach. To samochód, który potrafi dawać przyjemność zarówno w trasie, jak i przy spokojnym rodzinnym użytkowaniu. Trzeba jednak pamiętać, że brytyjski luksus nie oznacza niskiego ryzyka kosztowego. Silnik P400 uchodzi za bardziej interesujący niż podstawowe czterocylindrowe warianty, ale ma rozbudowany osprzęt miękkiej hybrydy, skomplikowane chłodzenie i drogie komponenty. W połączeniu z wysoką masą własną oznacza to, że eksploatacja nie będzie tania nawet wtedy, gdy nic poważnego się nie psuje. W praktyce ważne są częste wymiany oleju, ostrożność przy krótkich przebiegach miejskich i dobry przegląd elektroniki przed zakupem. Na rynku wtórnym ten wariant może być atrakcyjny dla osób szukających czegoś bardziej charakternego niż BMW X3 M40i czy Mercedes GLC 43 w spokojniejszych wersjach. F-Pace wygrywa stylem, atmosferą wnętrza i poczuciem obcowania z autem mniej oczywistym. Przegrywa za to przewidywalnością wartości rezydualnej, dostępnością niezależnych specjalistów i poziomem cen części. Jeśli trafisz na zadbany egzemplarz z historią serwisową i bez śladów problemów elektronicznych, może to być bardzo satysfakcjonujący zakup. W ciemno brać go jednak nie warto.
Jaguar F-Pace 3.0 P400 MHEV 8AT AWD 2016 (X761) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Świetna elastyczność silnika P400
- Dobra dynamika 0-100 km/h
- Udane wyciszenie w trasie
- Atrakcyjny design nadwozia i wnętrza
- Pewny napęd AWD
- Drogi serwis premium
- Ryzyko usterek elektroniki
- Wysokie spalanie przy dynamicznej jeździe
- Kosztowne hamulce i opony
- Mniejsza podaż sprawdzonych aut niż u niemieckiej konkurencji