Ford Transit 2.0 EcoBlue 130 KM 6AT FWD 2014 (Mk8) opinie
Ford Transit Mk8 z dieslem 2.0 EcoBlue 130 KM i automatem 6AT jest skonfigurowany pod kierowcę, który większość dnia spędza za kółkiem. Automat odciąża w ruchu miejskim, a wysoki moment obrotowy pozwala sprawnie ruszać z ładunkiem bez ciągłego "mieszania" biegami. To wersja mniej efektowna niż mocniejsze odmiany, ale w codziennym biznesie zwykle bardziej logiczna.
W praktyce największy atut tej konfiguracji to połączenie niezłej ekonomii z funkcjonalnością przedniego napędu. FWD daje niższy próg załadunku i trochę prostszy serwis, a jednocześnie dobrze radzi sobie w lekkiej i średniej pracy transportowej. Przy pustym aucie prowadzenie jest przewidywalne, choć po pełnym załadunku czuć, że to samochód użytkowy stworzony przede wszystkim do pracy.
Nie jest to jednak odmiana całkowicie bezproblemowa. Nowoczesny diesel wymaga regularnych wymian oleju, sensownego paliwa i pilnowania osprzętu emisji. Zaniedbania kończą się zwykle kosztami wokół EGR, DPF, AdBlue albo układu dolotowego. W autach flotowych trzeba też dokładnie sprawdzać stan wnętrza i przestrzeni ładunkowej, bo intensywna eksploatacja potrafi być bardziej dotkliwa niż sam przebieg.
Jeśli egzemplarz ma udokumentowany serwis i nie był eksploatowany skrajnie ponad normę, Transit 130 KM z automatem potrafi być wdzięcznym autem dla firmy. Łatwo go sprzedać, części są dostępne, a niezależne warsztaty zwykle znają ten model. To nie jest wybór premium, ale w swojej klasie pozostaje rozsądnym i dobrze wycenionym narzędziem pracy.
- Wygodny automat do jazdy miejskiej i kurierskiej
- Dobra dostępność części i serwisu niezależnego
- Niski próg załadunku dzięki napędowi FWD
- Solidna wartość odsprzedaży na rynku aut użytkowych
- Osprzęt diesla nie toleruje zaniedbań
- Spalanie mocno rośnie przy dużym obciążeniu i wysokim dachu
- Egzemplarze flotowe bywają mocno zużyte mimo ładnego wyglądu
- Automat wymaga profilaktycznej obsługi olejowej
Ford Transit ósmej generacji w odmianie 2.0 EcoBlue 130 KM z automatyczną skrzynią i przednim napędem to jedna z tych konfiguracji, które najlepiej pasują do realiów pracy kurierskiej, serwisowej i lokalnej logistyki. Nie jest to najszybsza wersja w gamie, ale 385 Nm momentu obrotowego dostępne nisko w zakresie obrotów wystarcza, by sprawnie ruszać z ładunkiem i utrzymywać tempo w trasie. Automat poprawia komfort kierowcy w mieście i ogranicza zmęczenie przy częstym zatrzymywaniu, co w aucie użytkowym ma większe znaczenie niż katalogowe osiągi. Największą zaletą tej wersji jest użytkowy kompromis. Przedni napęd oznacza niższy próg załadunku i prostszą konstrukcję niż w odmianach AWD czy RWD, a silnik 2.0 EcoBlue pozostaje relatywnie oszczędny jak na gabaryty auta. W praktyce wiele zależy jednak od stylu pracy i masy przewożonego towaru. W lekkiej jeździe podmiejskiej da się zejść do okolic niskich ośmiu litrów, ale eksploatacja kurierska, zimowe odpalanie i częsta jazda z wysokim dachem podnoszą spalanie zauważalnie wyżej. Po stronie ryzyk trzeba uczciwie wskazać osprzęt nowoczesnego diesla. EGR, DPF, układ AdBlue i wtrysk nie lubią zaniedbań, długich interwałów olejowych ani słabego paliwa. W samochodach flotowych problemem bywa też odkładanie drobnych usterek elektrycznych, bo auto "ma jeździć". Automat nie uchodzi za konstrukcję bezobsługową, dlatego regularna wymiana oleju jest tu bardziej inwestycją niż kosztem. Dobrze serwisowany Transit odwdzięcza się jednak dostępnością części i stosunkowo szeroką znajomością modelu w niezależnych warsztatach. Na rynku wtórnym ten wariant ma mocną pozycję, bo odpowiada potrzebom firm szukających wygodnego, nowoczesnego busa bez przesadnie wysokiej mocy. Kluczowe przy zakupie są: historia serwisowa, realny przebieg, stan zabudowy przestrzeni ładunkowej i diagnostyka emisji spalin. Jeśli te punkty się zgadzają, Transit 2.0 EcoBlue 130 6AT FWD może być bardzo racjonalnym narzędziem pracy na kilka kolejnych lat.
Ford Transit 2.0 EcoBlue 130 KM 6AT FWD 2014 (Mk8) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- wysoki moment obrotowy przy niskich obrotach
- automat poprawiający komfort pracy
- dobra dostępność części
- praktyczny przedni napęd
- mocna płynność odsprzedaży
- ryzyko kosztów układu AdBlue i DPF
- duża wrażliwość na flotowe zaniedbania
- przeciętne osiągi przy pełnym obciążeniu
- realne spalanie zależne od zabudowy
- automat nie lubi odkładania serwisu