Ford Transit Custom E-Transit Custom 136 KM 1-speed RWD 2018 (Mk2) opinie
Największą zaletą tej wersji jest charakter napędu. Reakcja na gaz jest natychmiastowa, a van rusza płynnie nawet z ładunkiem, co docenią kierowcy wykonujący wiele krótkich odcinków z częstym zatrzymywaniem. Brak klasycznej skrzyni biegów upraszcza obsługę i zmniejsza zmęczenie w korkach. Do tego dochodzi niski poziom hałasu, dzięki czemu dzień pracy za kierownicą jest po prostu spokojniejszy.
Od strony użytkowej trzeba jednak pamiętać, że to nadal narzędzie pracy zależne od warunków. W zimie, z włączonym ogrzewaniem i większym ładunkiem, realny zasięg spada i wymaga twardszej dyscypliny planowania. Na trasach podmiejskich lub ekspresowych zużycie energii rośnie zauważalnie szybciej niż w mieście. Dla firm bez własnego wallboxa lub ładowania nocnego przewaga kosztowa może się szybko zmniejszyć.
W kwestii trwałości sam układ napędowy zapowiada się korzystnie, bo odpada wiele klasycznych problemów diesla: DPF, AdBlue, turbo czy dwumas. Więcej uwagi trzeba poświęcić elektronice, kondycji baterii i systemom ładowania. W autach użytkowych, które pracują codziennie i intensywnie, drobne błędy oprogramowania lub awarie osprzętu elektrycznego potrafią być bardziej uciążliwe niż sama mechanika.
Na rynku wtórnym ta wersja będzie niszowa, ale niekoniecznie skazana na słabą odsprzedaż. Coraz więcej firm szuka elektrycznych vanów do konkretnych zastosowań, a Ford ma w tym segmencie rozpoznawalną markę. Kluczowa będzie historia ładowania, stan baterii i przejrzysty profil użytkowania. Egzemplarz z flotową dokumentacją i regularnym serwisem ma szansę bronić się znacznie lepiej niż import bez jasnej przeszłości.
- Bardzo płynna jazda w mieście i przy częstym ruszaniu
- Brak typowych kosztów diesla: DPF, turbo, AdBlue, dwumasa
- Wysoki komfort akustyczny i dobra kultura pracy
- Sensowna propozycja do flot z własnym ładowaniem
- Realny zasięg mocno zależy od temperatury i obciążenia
- Cena zakupu pozostaje wysoka względem diesla
- Elektronika i ładowanie mogą unieruchomić auto bardziej niż mechanika
- Na długie trasy i spontaniczne objazdy diesel nadal bywa prostszy
Ford E-Transit Custom 136 KM w odmianie z napędem na tył nie próbuje być uniwersalnym vanem do wszystkiego. Jego naturalnym środowiskiem jest miasto, strefy niskoemisyjne i regularne trasy, na których można łatwo planować ładowanie. Pod tym kątem elektryczny Transit Custom wypada bardzo dobrze: ma płynne przyspieszenie z ładunkiem, nie męczy kierowcy zmianą biegów i zapewnia wyraźnie wyższy komfort akustyczny niż diesel. Dla firmy, która codziennie wykonuje podobne kursy, może to być realna przewaga operacyjna, a nie tylko ekologiczny marketing. Ograniczeniem pozostaje zasięg przy pełnym obciążeniu i w zimie. Na papierze WLTP wygląda dobrze, ale w praktyce trzeba liczyć się z wyraźnie mniejszym buforem, szczególnie na drogach szybkiego ruchu. Do tego dochodzi cena zakupu i większa zależność od sprawnej infrastruktury ładowania. Jeśli jednak profil pracy auta pasuje do napędu BEV, E-Transit Custom potrafi odwdzięczyć się spokojniejszą eksploatacją, mniejszą liczbą typowych usterek mechanicznych i przewidywalnym zachowaniem w codziennej jeździe. Wersja 136 KM nie jest sportowa, ale moment obrotowy dostępny od startu dobrze maskuje umiarkowaną moc katalogową.
Ford Transit Custom E-Transit Custom 136 KM 1-speed RWD 2018 (Mk2) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje ładowanie, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych. Przyjęto cenę energii 1,20 zł/kWh (mix ładowania domowego ~70% i publicznego AC). DC podwyższa koszt do ~2,50 zł/kWh.
- Sprawna reakcja na gaz i wysoki moment od startu
- Cicha praca poprawiająca komfort kierowcy
- Mniej typowych awarii osprzętu spalinowego
- Dobrze pasuje do przewidywalnych tras miejskich
- Napęd RWD pomaga przy pracy z ładunkiem
- Zasięg w trasie i zimą spada wyraźnie
- Wysoka cena wejścia względem wersji diesel
- Uzależnienie od infrastruktury ładowania
- Elektronika potrafi generować przestoje
- Mniejsza uniwersalność przy nieplanowanych długich kursach