Ford Focus 2.0 ST170 173 KM 6MT 1998 (Mk1) opinie
Ford Focus ST170 powstał w czasach, gdy sportowy kompakt nie musiał jeszcze imponować ogromnym momentem obrotowym. Tutaj liczy się przede wszystkim sposób oddawania mocy. Silnik 2.0 reaguje liniowo, zachęca do korzystania z wyższych obrotów i najlepiej pokazuje swój charakter wtedy, gdy kierowca aktywnie pracuje skrzynią. Nie ma tu efektu nagłego kopnięcia, jest za to spójność i bardzo naturalne połączenie silnika z podwoziem.
W codziennym użytkowaniu ST170 okazuje się mniej kapryśny, niż sugeruje jego sportowy wizerunek. Części eksploatacyjne są dostępne, konstrukcja jest względnie prosta, a auto zachowuje praktyczność zwykłego hatchbacka. Trzeba jednak rozsądnie ocenić stan konkretnego egzemplarza, bo auta po tanich modyfikacjach, z zaniedbanym serwisem lub korozją potrafią szybko podnieść koszty wejścia.
Najmocniejszą stroną tego modelu pozostaje prowadzenie. Focus Mk1 nawet po latach potrafi zawstydzić nowsze kompakty precyzją przedniej osi i stabilnością tyłu. Zawieszenie jest dość odporne, ale pełnię możliwości pokazuje dopiero wtedy, gdy ma świeże tuleje, sprawne amortyzatory i dobre opony. W zadbanym egzemplarzu auto daje bardzo dużo pewności i satysfakcji na krętych drogach.
Po stronie słabszych punktów trzeba zapisać wiek, stan blacharski i wrażliwość na zaniedbania eksploatacyjne. Osprzęt silnika, układ IMRC, cewki czy elementy dolotu nie są dramatycznie drogie, ale często wymagają uwagi. To samochód, który najlepiej kupować sercem wspartym chłodną kalkulacją. Dobrze utrzymany ST170 może być świetnym weekendowym daily, zaniedbany egzemplarz szybko stanie się projektem serwisowym.
- Świetne prowadzenie i bardzo dobre wyczucie przedniej osi.
- Wolnossący silnik z charakterem i chęcią do obrotów.
- 6-biegowa skrzynia Getrag poprawia frajdę z jazdy i elastyczność.
- Nadal praktyczne nadwozie hatchbacka i rozsądna dostępność części.
- Wiele egzemplarzy jest już mocno zużytych lub po nieudanych modyfikacjach.
- Spalanie w mieście bywa wyraźnie wyższe niż sugerują katalogi.
- Korozja i drobne awarie osprzętu potrafią generować listę napraw.
- Osiągi są dziś raczej dobre niż naprawdę szybkie.
Ford Focus ST170 był jedną z najbardziej interesujących sportowych odmian kompaktu początku lat 2000. Nie imponuje papierową mocą tak jak późniejsze hot hatche turbo, ale nadrabia mechanicznością, chęcią do wkręcania na obroty i naprawdę dopracowanym zawieszeniem. To auto dla kierowcy, który lubi sam budować tempo i nie oczekuje brutalnego momentu od niskich obrotów. ST170 najlepiej czuje się wtedy, gdy silnik pracuje wysoko, a kierowca korzysta z krótkiej, 6-biegowej skrzyni Getrag. Z perspektywy użytkowej ten wariant pozostaje pełnoprawnym Focusem Mk1. Ma praktyczne, 5-drzwiowe nadwozie, przyzwoity bagażnik i dostępne części eksploatacyjne. Jednocześnie trzeba pamiętać, że większość egzemplarzy ma już za sobą długą historię, często także modyfikacje i intensywną jazdę. Dlatego ważniejszy od samego przebiegu bywa stan osprzętu silnika, układu dolotowego, zawieszenia i blacharki. Zadbanie o te obszary pozwala utrzymać auto w dobrej formie bez popadania w absurdalne koszty. Największą przewagą ST170 nad zwykłymi kompaktami jest prowadzenie. Focus Mk1 od początku uchodził za wzór balansu, a wersja ST170 tylko to potwierdza. Układ kierowniczy jest komunikatywny, tylne wielowahaczowe zawieszenie daje pewność w szybkim łuku, a auto pozostaje przewidywalne nawet na gorszej nawierzchni. To samochód, którym łatwo pojechać szybko po krętej drodze bez walki z masą czy elektroniką. Właśnie ten analogowy charakter buduje jego wartość dzisiaj. Z drugiej strony trzeba zaakceptować, że osiągi są dobre, ale nie wybitne, a spalanie w codziennym ruchu często jest bliżej 9–10 litrów niż katalogowych danych. Dla jednych będzie to uczciwa cena za charakter i prostszą technikę, dla innych sygnał, że lepiej szukać nowszego turbo-hatcha. Jeśli jednak priorytetem jest fun z jazdy, ręczna skrzynia i youngtimerowy klimat bez bardzo wysokiego progu wejścia, Focus ST170 nadal ma sporo sensu.
Ford Focus 2.0 ST170 173 KM 6MT 1998 (Mk1) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Bardzo dopracowane podwozie i pewne prowadzenie.
- Wolnossący silnik lubiący wysokie obroty.
- Manualna skrzynia 6MT dobrze pasuje do charakteru auta.
- Praktyczne nadwozie i niezły bagażnik.
- Rozsądny próg wejścia jak na przyszłego youngtimera.
- Trudno znaleźć naprawdę zadbany egzemplarz.
- Korozja i zużycie zawieszenia są częste.
- Realne spalanie nie jest niskie.
- Osprzęt silnika i dolotu wymaga uwagi.
- Osiągi są dziś umiarkowane na tle nowszych hot hatchy.