Ford C-Max 2.0 TDCi 136 KM 6DCT 2003 (Mk1) opinie
Ford C-Max Mk1 w tej konfiguracji nadal potrafi pozytywnie zaskoczyć sposobem prowadzenia. Układ kierowniczy jest dość bezpośredni, zawieszenie stabilne, a pozycja za kierownicą wygodna także dla wyższych kierowców. Jak na kompaktowego vana auto nie sprawia wrażenia ociężałego, dzięki czemu dobrze odnajduje się zarówno w mieście, jak i na trasie. To jedna z tych rodzinnych konstrukcji, które nie męczą kierowcy po dłuższej podróży.
Silnik 2.0 TDCi 136 KM zapewnia rozsądną dynamikę i wyraźnie lepszą elastyczność niż słabsze diesle 1.6 oraz 1.8 TDCi. Pod pełnym obciążeniem auto nadal jedzie sprawnie, a wyprzedzanie nie wymaga ciągłego redukowania. Realne spalanie zwykle zamyka się w okolicach 6,5-7,8 l/100 km, więc przy dużych przebiegach wersja wysokoprężna ma ekonomiczny sens. Pod tym względem to udany kompromis między osiągami a kosztami paliwa.
Największą przewagą tej odmiany nad wersją manualną jest wygoda skrzyni Powershift, szczególnie w korkach i podczas spokojnej jazdy miejskiej. Jednocześnie to element, który może radykalnie zmienić opłacalność zakupu. Skrzynia musi pracować płynnie, bez opóźnień przy ruszaniu, przeciągania biegów i błędów mechatroniki. Egzemplarz bez potwierdzonego serwisu olejowego lub z objawami szarpania powinien być traktowany bardzo ostrożnie, nawet jeśli cena wydaje się atrakcyjna.
W praktyce najlepszym wyborem będzie auto od właściciela, który regularnie serwisował zarówno silnik, jak i skrzynię, oraz nie użytkował go wyłącznie na krótkich miejskich odcinkach. Trzeba też założyć budżet na start: pełny serwis olejowy, diagnostykę komputera, kontrolę DPF i zawieszenia. Jeśli stan techniczny jest potwierdzony, C-Max 2.0 TDCi 136 KM 6DCT może być wygodnym i funkcjonalnym autem rodzinnym. Jeśli nie, łatwo zamienia się w auto z pozornie korzystną ceną, za którą szybko przyjdzie dopłacić w warsztacie.
- Bardzo dobra elastyczność diesla na trasie i pod obciążeniem.
- Wygodna skrzynia automatyczna w ruchu miejskim.
- Przestronne wnętrze i ustawny bagażnik dla rodziny.
- Prowadzenie lepsze niż w wielu innych kompaktowych vanach.
- Powershift znacząco podnosi ryzyko drogich napraw.
- DPF i osprzęt diesla nie lubią krótkich tras.
- Tylko zadbane egzemplarze są naprawdę opłacalne.
- Wartość odsprzedaży nie broni auta po dużym przebiegu.
Ford C-Max pierwszej generacji z silnikiem 2.0 TDCi 136 KM i skrzynią 6DCT jest jedną z ciekawszych propozycji dla kierowców, którzy potrzebują praktycznego vana prowadzącego się bardziej jak hatchback niż typowy minivan. Auto ma dużo miejsca z przodu i z tyłu, wygodne fotele, pojemny bagażnik oraz bardzo przyzwoitą elastyczność na trasie. Diesel dobrze radzi sobie z obciążeniem, a automat poprawia komfort w korkach i podczas spokojnej jazdy rodzinnej. Z punktu widzenia codziennego użytkownika to samochód dość uniwersalny, oszczędny jak na swoje rozmiary i nadal wygodny przy dłuższych przebiegach. Problem w tym, że właśnie ta konfiguracja należy do bardziej wymagających serwisowo. Sam silnik 2.0 TDCi jest konstrukcją znaną i relatywnie dobrze rozpracowaną przez warsztaty, ale wymaga pilnowania jakości oleju, stanu osprzętu, DPF oraz układu dolotowego i wtryskowego. Największy znak zapytania dotyczy jednak skrzyni Powershift. Jeżeli auto ma potwierdzone regularne wymiany oleju, nie szarpie przy ruszaniu i płynnie zmienia biegi na zimno i na ciepło, może odwdzięczyć się wygodą i dobrymi osiągami. Jeśli jednak historia serwisowa jest niejasna, ryzyko dużego wydatku wyraźnie rośnie. Na rynku wtórnym warto więc kupować stan, a nie samą wersję silnikową. Dobrze utrzymany C-Max 2.0 TDCi Powershift nadal może być sensownym autem rodzinnym za rozsądne pieniądze, ale wymaga dokładniejszego sprawdzenia niż prostsze odmiany benzynowe lub diesel z manualem.
Ford C-Max 2.0 TDCi 136 KM 6DCT 2003 (Mk1) koszt utrzymania
Kalkulacja obejmuje paliwo, planowe serwisowanie wg harmonogramu producenta oraz OC. Bez AC i napraw awaryjnych.
- Bardzo dobra elastyczność silnika 2.0 TDCi.
- Komfort automatu w codziennej jeździe.
- Przestronne i funkcjonalne wnętrze.
- Duży bagażnik i wygodny drugi rząd siedzeń.
- Pewne prowadzenie jak na auto rodzinne.
- Powershift może generować bardzo wysokie koszty napraw.
- DPF, EGR i turbo wymagają świadomej eksploatacji.
- Zaniedbane egzemplarze szybko stają się skarbonką.
- Przeciętna jakość drobnej elektryki w starszych autach.
- Słabsza odsprzedaż niż w prostszych wersjach manualnych.